28.02.2010 Dzień jak co dzień – pod znakiem chęci do nauki.

Dokończyłem wreszcie zaczęty jakiś czas teku „Kod Leonardo da Vinci”, kozak książka, choć zakończenie mogłoby być lepsze, jakiś trup czy coś.

Na dniach idę do księgarni po „Anioły i demony” oraz trylogię Stiega Larssona.
Dieta Dopadła mnie chęć na buraki i marchewkę, nieco dziwne ponieważ buraków nie jadłem od lat, wczoraj poszło kilka pudełek.

Na śniadanie „resztki” z soboty.
1.Boczek, kasza gryczana, olej palmowy, warzywa.
2.Karkówka, makaron, olej palmowy, warzywa.
Vitargo
3.Karkówka, makaron, oliwa, warzywa.
4.Karkówka, makaron, oliwa warzywa.
5.Białko, torba słodyczy.

Trening:Przysiad trójbojowy 100kg x10, 110kg x10, 120kg x8, 120kg x8, 130kg x8, 130kg x6, 140kg x6, 140kg x4, 150kg x4, 155kg x2
Wypychanie ciężaru na suwnicy 200kg x10, 220kg x10, 260kg x10, 300kg x10, 320kg x10
Komentarz: Siady dość lekko, choć tyle serii w tym ćwiczeniu jest strasznie wymęczające. Suwnica pierwszy raz od dawna, kiedyś(z 4 lata temu) dochodziłem do około 400kg, było to moje ulubione ćwiczenie, dziś po siadach 320kg więc całkiem nieźle.
Suplementy:CM 1250: Powoli się kończy, nie będę dokupował kolejnej puchy, polecę tak jak pisałem na nitro x2.
pzdr/
Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2010-03-01 13:48:14