Ehh dla mnie ograniczona wersja bjj nie wiem po co takie cos powstaje...;/
1267117854000
lolenz
Wysłana - 25 lutego 2010 21:57
Haha Rysiek ***** dwa xD Właściwie nic nowego tam nie ma chyba chciał, żeby zaistniało jego nazwisko.
1267131435000
vatan
Wysłana - 25 lutego 2010 22:40
ja już wole BJJ ;p
1267134003000
Issue
Wysłana - 25 lutego 2010 23:50
Hahaha, dawno się tak nie uśmiałem jak widziałem tego typa wydzierającego się
1267138217000
Sowa1905
Wysłana - 26 lutego 2010 00:18
Sumo na kolanach . Patrzcie co znalazłem: Jak groźne potrafią być techniki z koluchstylu, pokazał w 2007 roku przyjaciel i uczeń Kolucha - Robert Paczków, podczas walki w gali Cage Rage w Londynie. Polak zmierzył się z doskonałym kick bokserem Robertem McSweeneyem i chociaż fachowcy nie dawali mu większych szans na sukces, pokonał rywala w znakomitym stylu.
- Ćwiczyliśmy różne kombinacje uderzeń i kopnięć, a także parowanie ciosów. Opracowaliśmy też kilka technik kończących w parterze. Robert zdał egzamin celująco - z dumą opowiada Koluch.
Paczków w Londynie zakończył bój po dwóch minutach i dziewięciu sekundach. Nie pozwolił się trafić kopnięciem przeciwnikowi i szybko sprowadził go do parteru. Tu musiał zwyciężyć. Po uścisku na punkty witalne rywal nie był w stanie kontynuować walki. Zdziwieni obserwatorzy szukali nazwy dla wykonanej techniki i nazwali ją "Paczków anakonda”.
- Jak zwał tak zwał.Grunt, że walka została wygrana, a Robert nie odniósł żadnej kontuzji. Mało tego, żadnego urazu nie doznał także jego rywal, ucierpiało tylko jego ego - dodaje twórca koluchstylu.
Zmieniony przez - Sowa1905 w dniu 2010-02-26 00:19:52
Zmieniony przez - Sowa1905 w dniu 2010-02-26 00:20:26
1267139880000
Orzeuek90
Wysłana - 26 lutego 2010 00:25
Komercja na 100% .... Sami sobie przeczą na tym filmiku... Samoobrona, obronisz się przed wszystkim (nawet czołgi Ci nie straszne) i nauczysz się wszystkiego (jak masz czarny pas to możesz latać), ale na zawodach tylko parter?!? I to jak okrojony! Jak w walce nastawionej pod kątem samoobrony można wygrać przez trzymanie? Tak się będą trzymać aż nie przyjedzie policja (albo koledzy agresora?)... Skoro na zawodach dbają o bezpieczeństwo (brak uderzeń i jak już wspomniałem okrojony parter) to w jakim stopniu oddaje to umiejętności i skuteczność w walce realnej ("vale tudo"... "idzie wszystko", a nie tylko parter...). A sam pokaz siły na końcu to już dla mnie w ogóle magia... Najpierw mówią, że nie ma żadnych medytacji i innych tego typu rzeczy a później gość pokazuje że jest Himen (nie uwłaczając przy tym Himenowi), więc się k***a pytam jak to ma się do tego czego naucza ten styl? No chyba, że w obowiązku adeptów jest chodzić dodatkowo na siłownie.... Ale żeby nie było, że jestem tak zupełnie na nie to muszę pochwalić twórcę stylu / sztuki / systemu walki za pomysłowość na zrobienie dobrego biznesu :) Jeśli każdy kto zajmuje się walką od lat XX zacznie tworzyć własny styl / system / sztukę to Polska będzie lepsza niż Brazylia :D Ale oczywiście życzę sukcesu temu systemowi :) Może to będzie 2 krav-maga :D
1267140353000
laur13
Wysłana - 26 lutego 2010 06:54
Dopóki siła stylu nie będzie w gadce a sparawdzana regularnie np na zawodach wszechstylowych, to niech powstają, gorzej jak adepci z mistrzem na czele pójda w mistycyzm, wynosząc swój styl pod niebiosa ale nie walcząc z "niegodnymi" hehehe
1267163662000
Sowa1905
Wysłana - 26 lutego 2010 12:17
Jak w walce nastawionej pod kątem samoobrony można wygrać przez trzymanie? Tak się będą trzymać aż nie przyjedzie policja (albo koledzy agresora?) Trzymasz go a potem stosujesz do znanej techniki kończącej tzn. duszenie cyckiem albo jak ktoś woli "Paczków anakonda". Czekasz aż gość odpłynie ściągasz mu spodnie wrzucasz do kosza i s******lasz .
1267183062000
Rafał_B
Wysłana - 26 lutego 2010 14:59
Myślę podobnie do Laura. Można zweryfikować faktyczną skuteczność stylu na różnych zawodach grapplingowych.
O tym sam nie wiem co myśleć... wiem tyle, że mnie irytuje