Kolejna śmierć boksera Smutna wiadomość dotarła do nas z Indonezji, gdzie wczoraj w szpitalu w Mandao zmarł młody pięściarz Fadly Kasim. Przyczyną zgonu były urazy głowy powstałe w wyniku ciężkiego nokautu, zadanego przez rodaka Jibrila Soamole w 6 rundzie pojedynku wagi koguciej, który odbył się w ramach niedzielnej gali boksu zawodowego w Monginsidi Sports Hall w Manado. Trener Kasima, Adry Koliangan począwszy od 3 rundy perswadował swojemu zawodnikowi poddanie się, ale ten na własne życzenie kontynuował ten nierówny pojedynek. Była to druga zawodowa walka 22-letniego Indonezyjczyka. Przerażające, że jest to już 25 zawodnik w historii indonezyjskiego bosku, który zmarł w następstwie obrażeń zadanych mu w ringu.
"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)
Specjalista -
1150889012000
kuba_zgora
Wysłana - 21 czerwca 2006 13:34
[*]
Odi profanum vulgus et arceo
1150889686000
kozi814
Wysłana - 21 czerwca 2006 14:06
[*]
...::WKS Sfinks::...
1150891586000
Dekker_Fun
Wysłana - 21 czerwca 2006 16:39
dobże muwiał Piotrowski boks to najbardziej kontuzyjny sport i w nim jest najwiecej śmiarci,dlatego że walka jest dużo w pułdystansie.
P.S Dlatego nielubie boxu
MUAY THAI IS THE BEST ! ! !
1150900778000
ChudyCK
Wysłana - 21 czerwca 2006 17:24
[*] (
"Świat z trzepaka, był tak prosty i piekny.Chcesz wiejść w świat dorosłych?Nie,dzieki"
1150903491000
cycq
Wysłana - 22 czerwca 2006 22:05
To kolejna w ciągu kilku dni wiadomość o śmierci zawodowego pięściarza. Preston “The Bogalusa Boogieman" (Straszydło z Bogalusa) Hartzog, amerykański superciężki, zmarł wczoraj w swoim kalifornijskim mieszkaniu. Zaskakujące, że przyczyną zgonu był prawdopodobnie zawał serca. 29-letni Hartzog (rekord: 15 /4KO/-1-1) ostatnią zawodową walkę stoczył 5 sierpnia 2005 r., przegrywając na punkty z Willy Chapmanem. Po tej porażce Hartzog zerwał z boksem, angażując się w aktorstwo. Jego interesy jako manager prowadziła siostra, Anna Beth Goodman (znana w bokserskim środowisku jako "Kingfish Boxing"). “Będzie mi go bardzo brakować. Kochałem go jak syna. Nie znałem drugiego takiego twardziela w ringu jak on" - powiedział trener Prestona, Jesse Reid. Preston Hartzog zanim podpisał zawodowy kontrakt był obiecującym amatorem. Największym jego sukcesem było zdobycie srebrnego medalu na wojskowych mistrzostwach świata w 1997 r.
bokser.org
[*][*][*][*][*]
najlepsza chwila poranka - kreska koksu do sniadanka !
1151006743000
dusza86
Wysłana - 22 czerwca 2006 23:10
[*] kocham ten sport wiec wiem co znaczy chec walki- szkoda mlodego chlopaka
..:: zbyt szybcy by żyć, zbyt młodzi by zginąć::.. ---------------------------------------- sprzedam filmy na cd i dvd.
[*] ehh naprawde szkoda mogło byc jeszcze wiele przed nimi, ale takie jest zycie :( każdy ma gdzies swoj koniec :(
By Animal...
1151495108000
GB
Wysłana - 28 czerwca 2006 14:09
OK, boks jest nieco bedziej kontuzyjny, ale mało kto zwraca uwagę na inne aspekty niż tylko wspomnianą przez Dekkerfuna o walkę w półdystansie.
Po pierwsze, jak jest news "śmierć w boksie" to mogę nieomal w ciemno obstawiać że będzie to kraj typu Indonezja/Filipiny itp. A czemu? Proponuje obejrzenie paru walk które w Europie parę razy zostałyby już przerwane jako TKO a tam idą dalej aż gościu po prostu nie padnie. Słyszałem (bo osobiście nie widziałem) że na lokalnych galach jest jeszcze gorzej. Co zresztą znajduje potwierdzenie skoro w tym wypadku własny trener namawiał gościa do poddania od trzeciej rundy - czyli sytuacja musiała być naprawde niewesoła.
Inną sprawą sprawą jest to że większość tego wypadków zdarza się paradoksalnie w wagach lekkich i średnich, a nie w wadze ciężkiej. Czemu? Nie chodzi tylko o siłę ciosu, przede wszystkim w wagach lekkich i średnich b. duża część zawodników musi przed ważeniem intensywnie zbijać wagę (czyli głównie odwadniać się) - co już samo w sobie jest dla zdrowia jest niezbyt korzystne. Nie mówiąc o tym jak taki odwodniony o parę litrów facet (dużo gęstsza krew, więc łatwiej o jakieś zatory/zakrzepy itp.) musi jeszcze przewalczyć 10-12 rund. Ale jak mu się coś stanie to nikt nie wspomni o tym nawet słowem, tylko będzie o brutalności boksu, kontuzyjności itp...