Kolano, artroskopia, łękotka, więzadło, ACL, rekonstrukcja itp.
Gita
Wysłana - 08 marca 2008 09:52
Saida, też mnie to dziwi. Dwóch ortopedów i jeden chirurg tak "na oko" zgodnie stwierdzili, że to uszkodzenie łękotki.A ten co mi będzie robił artoskopię stwierdził, że jedynym badaniem, które daje pełny obraz diagnostyczny jest artroskopia. Objawy sa takie, że po wewnetrznej stronie kolana mam lekką wypukłość no i nie mogę jej wyprostować do końca, a zgiąć tylko do 90 stopni. Chodzę kulejąc już tak 9 tygodni i wszystko mnie boli, biodra, kręgosłup, ta zdrowa noga, ech...
1204966356000
Gita
Wysłana - 08 marca 2008 09:59
Właśnie spojrzałam na skierowanie do szpitala i w kodzie jest napisane S-83 i to jest jak znalazłam w klasyfikacji "zwichnięcie, skręcenie i naderwanie stawów i więzadeł kolana", a mówił, że łękotka, więc tak na prawdę to chyba ci lekarze w ogóle nie bardzo wiedzą co mi jest :(((.
1204966752000
SDD
Wysłana - 08 marca 2008 15:51
DO GITA. Mają racje,że tomografia niewiele wniesie do sprawy. Jeśli jest uszkodzona łękotka lub więzadła to i tak artroskopia nieunikniona. Prawdopodobnie będzie to więzadło. Mówią Ci też o łękotce bo są podobne objawy. Artroskopia dopiero potwierdzi którąś wersję.U mnie było tak samo. Wstępna diagnoza to uszkodzenie łękotki i być może więzadeł.Przy artroskopii napewno usuną to co trzeba. Poczytaj moje poprzednie posty,opisałam swój przypadek. Nadal chodzę na rehabilitację i czekam czy trzeba będzie robić rekonstrukcję. Niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość i to dużą. Przy zerwanych więzadłach pojawiają się też dodatnie objawy łękotkowe i z tąd bierze się dwojakość diagnozy.
SD
1204987904000
SDD
Wysłana - 08 marca 2008 15:55
Gita ! a na kody nie zwracaj tak bardzo uwagi, czasem są bardzo ogólnikowe i nie ma dokładnej klasyfikacji jednostek chorobowych przy wstępnej diagnozie.
SD
1204988136000
Saida
Wysłana - 08 marca 2008 16:03
Gita,SDD ma rację. Najprawdopodobniej urazem,który u Ciebie wystąpił,było skręcenie kolano,w wyniku którego doszło do uszkodzeń w stawie. I lekarz takze ma rację,że artroskopia daje najlepszy ogląd kolana. Często to,co wychodzi na USG,a to,co potem wynika podczas artroskopii to dwie różne sprawy. Poza tym,jak napisał poprzednik, łękotki i zerwane więzadła dają podobne objawy,a co gorsza występują przy podobnych urazach,więc lekarzowi może być ciężko rozstrzygnąć.
Zmieniony przez - Saida w dniu 2008-03-08 16:03:58
No skoro tak to jestem uspokojona, bałam się, że pochopnie mnie skierowano na artroskopię. W takim razie spokojnie idę do szpitala jak owieczka pod nóż. Bardzo przydatne to forum, dużo można się dowiedzieć, a nawet zobaczyć - te fotki ze szwami uspokajają- bałam się, że będą duże blizny i nawet namawiałam jednego chłopaka spotkanego u ortopedy, by mi pokazał, ale nie chciał (może nie zrobił depilacji i się wstydził) . Przeraża mnie wizja basenu czy cewnikowania. Bardzo dziekuję za odpowiedzi.
1205086403000
Saida
Wysłana - 09 marca 2008 19:44
Ja miałam pecha i musiałam być cewnikowana,bo bardzo mi się już chciało siusiu,a znieczulenie w tamtych rejonach jeszcze nie zeszło,ale przez to nie czułam też samego momentu "wsadzenia" cewnika. Potem on mnie trochę uwierał i szybko był zdjęty. Do basenu za dużo też siusiać nie będziesz,bo już na drugi dzień po operacji możesz wstać
Jeśli Cię to uspokoi,to mogę Ci dać fotki mojego kolana w dwa lata po artroskopii - blizn już prawie w ogóle nie widać,trzeba się przypatrzeć. U mojego taty, który artro miał robione ok. 4-5 lat temu, blizn już w ogóle nie widać, przed moją operacją dłuuuuugo szukałam i nie znalazłma żadnej
No to już jestem całkim spokojna, czytałam tu na forum, że baseniki jednak poszły w ruch, o Twoim cewnikowaniu też czytałam. To takie... no nie wiem... jakoś psychicznie dla mnie trudne... A, jeszcze zapomniałam tak się składa, że akurat będę sama w domu po zabiegu i mam watpliwości czy sobie poradzę? Myślę, że tak, wolałabym nie zwalać się mamie na głowę. A ten dren w kolanie to mocno wystaje? Można np. bez problemu założyć spodnie? Czy usuwają go w szpitalu? Z tego co powiedział ortopeda będę wypisana następnego dnia po zabiegu. No i jeszcze kwestia badań przed mnie nurtuje...Mam okresowe anemie i nie wiem skąd się biorą..., bo odżywiam sie dobrze, za dobrze no i kiedyś miałam wysoki cholesterol, ale został opanowany. Dawno nie robiłam badań i troche się boję, że ewentualne złe wyniki sprawią, że nie zrobią mi tego zabiegu, a wolałabym już mieć to za sobą. Czy istnieje takie zagrożenie?
1205089168000
Saida
Wysłana - 09 marca 2008 20:21
Powinnaś dać sobie sama radę,jednak musisz sobie zdawać sprawę,że możesz różnie reagować na znieczulenie, np. ja miałam straszne bóle głowy (mimo,że dużo piłam) i mogłam dojść tylko d otoalety i z powrotem,w przeciwnym razie strasznie mi się chciało wymiotować.
Dren zdejmą Ci już w szpitalu i tak naprawdę jest to najbardziej bolesna część zabiegu,ale trwa tylko chwileczkę,więc też nie ma się czego bać. Zazwyczaj wyciąga się go dzień - dwa po zabiegu.
Co do badań to nie wiem,szczerze mówiąc. Chociaż wydaje mi się,ze nie będą miały dużego wpływa,gdyż podczas operacji nie tracisz dużo krwi ani nic w tym stylu,o tym jednak niech zadecyduje lekarz.