Witajcie. Wróciłam na siłownie po ładnych paru latach. Staram się być 3 razy w tygodniu. Jestem na diecie redukcyjnej. Nigdy nie byłam szczupła, a po urodzeniu dziecka został mi spory nadbagaż. Nie chcę diety cud.Wiem,że muszę ciężko pracować. Chciałabym tylko wprowadzić jako białkową kolację jakiś koktajl. I teraz nie wiem, czy wystarczy zwykła odżywka białkowa, czy jakiś koktajl typu slimfast, czy formline. Zaznaczam, nie chodzi o przyśpieszenie chudnięcia!!! Jestem zadowolona z tego jak przebiega moje odchudzanie. Ale chciałabym iść na łatwiznę, żeby chociaż na kolację nic nie wymyślać. Wystarczy mi już myślenie nad niskokalorycznym obiadem.;) Doradźcie. Dzięki z góry.
Niskokaloryczny obiad to fatalne rozwiązanie A na kolację możesz sobie wypić WPC z mlekiem i jakimś tłuszczem.
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1264697798000
malda_80
Wysłana - 28 stycznia 2010 19:57
Niskokaloryczny obiad to taki w granicy do 450 kcal. Mogę dziennie przyjmować max 1300. Po większej dawce kalorii bomba idzie w górę.Mam wrodzoną tendencję do tycia i naprawdę muszę uważać. Staram się jeść węglowodanowe śniadanie, bo potem zwykle idę na siłownię. Swego czasu ćwiczyłam na pusty żołądek,ale to nie był najlepszy pomysł.
W każdym razie, dzięki za odpowiedź.:)
1264705055000
Morales_37 Zdrowa Kuchnia
Wysłana - 28 stycznia 2010 20:47
No to nie tak. Bo te 1300kcal to bardzo mała ilość. Jeśli jesz tak mało i tyjesz to znaczy że masz skopany metabolizm. Pamiętaj, że organizm zawsze znajdzie wyjście i dostosuje się do tego co mu dajesz. Jeśli dasz za mało, to obniży zapotrzebowanie i każdą nadwyżkę będzie odkładał
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1264708021000
malda_80
Wysłana - 30 stycznia 2010 22:48
Skopany to na pewno mam.:) Może źle napisałam. Przy 1300 chudnę, powyżej waga stoi. A pewnie gdzieś koło 2000 rośnie na bank. Jestem teraz pod opieką poradni leczenia otyłości. Mój nadbagaż jest spory. Przy wzroście 174cm, ważę aktualnie 102,7:) Od początku stycznia spadło ze 107. Rezultat całkiem niezły. Do tego mam podwyższony cholesterol. Tak się załatwiłam, co tu dużo mówić, obżarstwem i brakiem ruchu. I dojadaniem po młodym.;) Na całe szczęście wzięłam się już w garść. A bez kilku dni w siłowni już mi źle...:) Oznaka pozytywnego uzależniania się.:)
1264888120000
Precedens
Wysłana - 30 stycznia 2010 22:55
przy wadze 102 kg 1300kcal to glodowka.
zapotrzebowanie Twoje to minimum 2000kcal, nie zdziwilbym sie gdyby bylo wiecej. powodem wszelkich problemow jest metabolizm, a nie cwiczenia.
cholesterol zbija sie odpowiednia dieta.
"gdzie Ty widzisz żebra? to mięśnie zębate...."
1264888521000
malda_80
Wysłana - 30 stycznia 2010 22:58
a co myślisz o wpc protein plus? Właśnie przeczytałam same pozytywy, a i cena mi się podoba:)