logo
zamknij zamknij

Kogiel mogiel by Malinowa

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1485

0 5 0
napisał(a)
Malinowa SZEFOWA KUCHNI Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2004 Napisanych postów 19918 Wiek 28 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 81939
Kogiel Mogiel







Składniki:

- 4 żółtka
- 1.5 łyżeczki ksylitolu lub innego słodzika w proszku
- kakao do ozdoby



Przygotowanie:

1. Żółtka ucierać z ksylitolem przez kilka minut aż masa będzie puszysta i jasna
2. Posypać kakao



Wartości:

293,2 kcal
B: 12,5 g
W: 10,2 g
T: 22,5 g









Zmieniony przez - Malinowa w dniu 2017-04-19 12:57:12
2

„Rób to, co możesz, mając do dyspozycji to, co masz, tam, gdzie jesteś”

Moderator w dziale KUCHNIA SFD http://www.sfd.pl/Kuchnia_SFD-f356.html

Malinowy blog kulinarny http://www.sfd.pl/[BLOG]_Cud,miód_i_MALINA_-t1082118.html 

Krzysztof Piekarz
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
napisał(a)
DJ_DoDo
Ekspert
Szacuny 476 Napisanych postów 940 Wiek 25 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 20629
jak byłem mały to lubiłem ten deser, dopóki nie dowiedziałem się, że jest z surowych żółtek, bo na surowe rzeczy mam psychiczną alergię, choć teraz lubię przy gotowanym lejące się żółtko, ale to trochę inna rzecz :) chyba sprawdzę czy mi podejdzie :)
napisał(a)
blue_hope
Ekspert
Szacuny 2082 Napisanych postów 12644 Wiek 29 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 81364
Ja też kogel mogel uwielbiałam, za dzieciaka. Od dłuższego czasu mam ochotę, ale też się boję tych żółtek od "zwykłych kur".
Mój ojciec zawsze robił z ubitymi białkami też, dodał do ubitych żółtek i sypał wiórkami kokosowymi Mniam!

Zrobiłaś smaka
napisał(a)
missInvincible
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1113 Napisanych postów 3981 Wiek 25 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 93175
smaki dzieciństwa

""Doubt is enemy number one of progression"

Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html

Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html 

napisał(a)
Malinowa SZEFOWA KUCHNI Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2004 Napisanych postów 19918 Wiek 28 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 81939
Ja mam jajka ze wsi, fakt faktem nie prześwietlone ale od lat jem surowe żółtka i jaja na miękko i nic nigdy mi nie było
1

„Rób to, co możesz, mając do dyspozycji to, co masz, tam, gdzie jesteś”

Moderator w dziale KUCHNIA SFD http://www.sfd.pl/Kuchnia_SFD-f356.html

Malinowy blog kulinarny http://www.sfd.pl/[BLOG]_Cud,miód_i_MALINA_-t1082118.html 

napisał(a)
bardock91
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 20 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 461
Jakieś opinie na temat tego cudu smaku z dzieciństwa w stosunku do jaj z marketów?

Jak masz jaja od babci z podwóra to wiadomo, że sie takie wcina codziennie ! :)


Zmieniony przez - bardock91 w dniu 2017-05-06 23:24:25
napisał(a)
M-ka
Ekspert
Szacuny 855 Napisanych postów 3117 Wiek 42 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 58615
Aby zminimalizować możliwość zatrucia salmonellą z marketowych jaj należy wybrać czyste, z długą datą przydatności, nie popękane (takie można zjeść tylko po obróbce cieplnej). Następnie sprawdzić świeżość wkładając do naczynia z wodą - jajko powinno leżeć na dnie, na boku (w necie są obrazki). Następnie sparzyć kilkanaście sekund we wrzątku. Oddzielić żółtka itd. Zjeść kogel-mogel i krótko po tym przepić kieliszkiem alkoholu (mocną gorzką herbatą, ziołami typu mięta). Ostatnia rada to nie żart, tylko wnioski z imprezy, na której tylko abstynenci padli ofiara zatrucia. Pijący się "zdezynfekowali" :). Pozdrawiam.
1

Zdjęcie w awatarze mam dzięki uprzejmości Wojtka Gozdzika :).
Na https://web.facebook.com/WireDudes można obejrzeć więcej jego prac.

napisał(a)
bardock91
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 20 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 461
Chciałbym poznać twoich abstynentów z imprezy którzy zatruli się salmonellą przez to że nie popili kieliszkiem alkoholu. Co to za bzdury
napisał(a)
Malinowa SZEFOWA KUCHNI Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 2004 Napisanych postów 19918 Wiek 28 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 81939
Ja tam w to wierzę Tak samo jest przy wyjazdach do ciepłych krajów ,w Indiach ze znajomych kto pił codziennie - nie chorował

„Rób to, co możesz, mając do dyspozycji to, co masz, tam, gdzie jesteś”

Moderator w dziale KUCHNIA SFD http://www.sfd.pl/Kuchnia_SFD-f356.html

Malinowy blog kulinarny http://www.sfd.pl/[BLOG]_Cud,miód_i_MALINA_-t1082118.html 

napisał(a)
M-ka
Ekspert
Szacuny 855 Napisanych postów 3117 Wiek 42 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 58615
Akurat nie bzdury, tylko autentyczna sytuacja z życia; jak nie wierzysz, twoja sprawa... A myślisz, że po co dodawało/dodaje się alkohol np. do tortów z kremem? Nie tylko w celach smakowych, ale też z powodu jego konserwujących/bakteriobójczych właściwości. Jesteśmy nauczeni zażywać bakteriobójcze środki dopiero PO zatruciu, kiedy już mamy objawy... A można to robić również profilaktycznie, na bieżąco... Nie wiem czy na tej imprezie była salmonella czy inna bakteria, ale część ludzi się pochorowała, część nie.

Zdjęcie w awatarze mam dzięki uprzejmości Wojtka Gozdzika :).
Na https://web.facebook.com/WireDudes można obejrzeć więcej jego prac.

napisał(a)
M-ka
Ekspert
Szacuny 855 Napisanych postów 3117 Wiek 42 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 58615
Malinowa
Ja tam w to wierzę Tak samo jest przy wyjazdach do ciepłych krajów ,w Indiach ze znajomych kto pił codziennie - nie chorował


W ciepłych krajach powszechne jest też bardzo mocne doprawianie potraw na ostro (np. w Tajlandii). To może mieć podobne podłoże...

Słyszałam też, że polarnicy praktykowali częste jedzenie sosu chili w okresie wiosennym - kiedy następują gwałtowne roztopy, towarzyszy im nasilone gnicie wszelkich resztek roślinnych i zwierzęcych i w powietrzu roznosi się bardzo dużo potencjalnie szkodliwych bakterii... To chili chroniło ich przed chorobami.

Zdjęcie w awatarze mam dzięki uprzejmości Wojtka Gozdzika :).
Na https://web.facebook.com/WireDudes można obejrzeć więcej jego prac.

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

( NIE FIT ) Domowe bułki do hamburgerów by Malinowa

Następny temat

potrzebuje przepis na chleb

Najważniejsze witaminy dla trenujących na siłowni

Diana Dudziak zmotywowana przez głodnego sąsiada!

Białko - ważny składnik diety kobiety aktywnej

Rower, orbitrek, schody, bieżnia?

Trening na siłowni a miesiączka - czy można ćwiczyć?

Dieta redukcyjna a poziom testosteronu

Magnez - źródła w diecie

Magdalena Koral weźmie ślub!