___________________________ Naczelnik "Styli Tradycyjnych" Banzai Ban-10K "Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios."- Sosai Masutatsu Oyama "...W regulaminie SFD jest napisane, że kto jedzie na moderatorów ten ma prze**BANe..."
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR: 2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie
Moderator nie wiadomo czego Lame Terminator zaprasza na KFD
1050764306000
Crude_B
Wysłana - 19 kwietnia 2003 22:19
Mniej więcej czternaście wieków temu do klasztoru Siu Lum, zwanego w dialekcie mandaryńskim Shaolin Sy leżącego w chińskich prowincji Henan, przybył gość z Indii. Był mnichem i nazywał się Ta Mo, znany także pod imieniem Bodhidharma. To właśnie on zapoczątkował buddyzm Chan (zen). Ta Mo zaniepokoił się słabością fizyczną mnichów z klasztoru Shaolin, którzy większość czasu spędzali na medytacjach. Żeby poprawić ich stan zdrowia Ta Mo wprowadził w klasztorze system ćwiczeń fizycznych Shin Pa Lo Han Sho, opartych na sztuce wojennej, której początki tkwią w chińskiej starożytności. Od tamtego czasu mnisi systematycznie ćwiczyli sztukę walki przez co doszli w niej do niezwykłego mistrzostwa. Do legendy przeszła ich walka u boku cesarza Taizonga przeciwko zbuntowanemu generałowi Wang Się Kong, kiedy to trzynastu mnichów miało rozgromić tysiące żołnierzy rebelianta. W XVI wieku mnich Chuen Yuan wraz z mistrzami Pai Yu Fengiem i Li Chiuengiem usystematyzowali uprawianą w klasztorze sztukę walki. Powstała szkoła Shaolin Shu. Za panowania dynastii mandżurskiej cesarstwo obawiało się ludowych powstań. Rebelianci korzystali z szeroko już rozpowszechnionej sztuki walki z klasztoru Shaolin. W odpowiedzi najpierw w roku 1760 zniszczono klasztor północny i jego filie. Wielu mnichów zginęło albo uciekło do Korei lub Japonii. Później zniszczono również klasztor południowy. Według legendy z pogromu ocalało tylko pięciu mnichów (w rzeczywistości było ich około 300). Zwano ich później Pięcioma Patriarchami. Mieli oni stworzyć pięć podstawowych południowych stylów Kung Fu: Hung Gar, Mo Gar, Liu Gar, Li Gar i Choy Gar. Style te, zwane Nanquan (południowej pięści) uprawiane są do dzisiaj. Druga grupa stylów Kung Fu wywodzi się z taoistycznego klasztoru Wu Dang (grupa Chang-quan - długiej pięści). Od czasu zniszczenia klasztoru południowego prawdziwy Shaolin nie istanieje. Bowiem klasztor buddyjski to nie jest siedziba lecz ciągłość tradycji przekazywanej sobie przez pokolenia mnichów. W czasach Mao Zedonga ćwiczenia Kung Fu były zabronione. Ale ekipa Deng Xiaopinga postanowiła wykorzenić ludowy zwyczaj ćwiczenia tradycyjnej sztuki walki. Zamiast niej zaczęto propagować jednak walkę sportową, znaną dziś pod nazwą Wu Shu. W tej sportowej odmianie dawnych technik ginąć ma "duch agresji", a wszystkie elementy mają być wykonywane bez użycia siły. Do Wu Shu wprowadzono wiele nowych, widowiskowych technik, które jednak nie są przydatne w prawdziwej walce. Bojowe Kung Fu w porównaniu z Wu Shu jest nieefektowne. W dzisiejszym klasztorze Shaolin, który nic już nie ma wspólnego z miejscem, do którego przybył Ta Mo, działa zespół przebranych za mnichów zawodników Wu Shu. Także Wu Shu może być ciekawym i efektownym sportem, o ile będziemy pamiętać, że nie jest to prawdziwe Kung Fu, a ludzie, których oglądamy, nie są już mnichami z Shaolin... Mniej więcej czternaście wieków temu do klasztoru Siu Lum, zwanego w dialekcie mandaryńskim Shaolin Sy leżącego w chińskich prowincji Henan, przybył gość z Indii. Był mnichem i nazywał się Ta Mo, znany także pod imieniem Bodhidharma. To właśnie on zapoczątkował buddyzm Chan (zen). Ta Mo zaniepokoił się słabością fizyczną mnichów z klasztoru Shaolin, którzy większość czasu spędzali na medytacjach. Żeby poprawić ich stan zdrowia Ta Mo wprowadził w klasztorze system ćwiczeń fizycznych Shin Pa Lo Han Sho, opartych na sztuce wojennej, której początki tkwią w chińskiej starożytności. Od tamtego czasu mnisi systematycznie ćwiczyli sztukę walki przez co doszli w niej do niezwykłego mistrzostwa. Do legendy przeszła ich walka u boku cesarza Taizonga przeciwko zbuntowanemu generałowi Wang Się Kong, kiedy to trzynastu mnichów miało rozgromić tysiące żołnierzy rebelianta. W XVI wieku mnich Chuen Yuan wraz z mistrzami Pai Yu Fengiem i Li Chiuengiem usystematyzowali uprawianą w klasztorze sztukę walki. Powstała szkoła Shaolin Shu. Za panowania dynastii mandżurskiej cesarstwo obawiało się ludowych powstań. Rebelianci korzystali z szeroko już rozpowszechnionej sztuki walki z klasztoru Shaolin. W odpowiedzi najpierw w roku 1760 zniszczono klasztor północny i jego filie. Wielu mnichów zginęło albo uciekło do Korei lub Japonii. Później zniszczono również klasztor południowy. Według legendy z pogromu ocalało tylko pięciu mnichów (w rzeczywistości było ich około 300). Zwano ich później Pięcioma Patriarchami. Mieli oni stworzyć pięć podstawowych południowych stylów Kung Fu: Hung Gar, Mo Gar, Liu Gar, Li Gar i Choy Gar. Style te, zwane Nanquan (południowej pięści) uprawiane są do dzisiaj. Druga grupa stylów Kung Fu wywodzi się z taoistycznego klasztoru Wu Dang (grupa Chang-quan - długiej pięści). Od czasu zniszczenia klasztoru południowego prawdziwy Shaolin nie istanieje. Bowiem klasztor buddyjski to nie jest siedziba lecz ciągłość tradycji przekazywanej sobie przez pokolenia mnichów. W czasach Mao Zedonga ćwiczenia Kung Fu były zabronione. Ale ekipa Deng Xiaopinga postanowiła wykorzenić ludowy zwyczaj ćwiczenia tradycyjnej sztuki walki. Zamiast niej zaczęto propagować jednak walkę sportową, znaną dziś pod nazwą Wu Shu. W tej sportowej odmianie dawnych technik ginąć ma "duch agresji", a wszystkie elementy mają być wykonywane bez użycia siły. Do Wu Shu wprowadzono wiele nowych, widowiskowych technik, które jednak nie są przydatne w prawdziwej walce. Bojowe Kung Fu w porównaniu z Wu Shu jest nieefektowne. W dzisiejszym klasztorze Shaolin, który nic już nie ma wspólnego z miejscem, do którego przybył Ta Mo, działa zespół przebranych za mnichów zawodników Wu Shu. Także Wu Shu może być ciekawym i efektownym sportem, o ile będziemy pamiętać, że nie jest to prawdziwe Kung Fu, a ludzie, których oglądamy, nie są już mnichami z Shaolin...
Pozdrawiam !!!
Crude_B
Pozdrawiam !!!
SFD FIGHT CLUB
1050783581000
wodór
Wysłana - 20 kwietnia 2003 14:56
To ten którego nie chcieli wpuścić do klasztoru i który medytował przez kilka lat w pobliskej jaskini - jego cień trwale odbił się na podłodze a ptaki budowały mu na ramionach gniazda.