Drodzy koledzy i koleżanki że tak sobie pozwolę zażartować

Skopiowałbym swoją wypowiedź z tamtego forum ale nie zrobię tego bo zbiorę bana za plagiat

Trenuje boks i KK bo moim zdaniem te 2 rzeczy fajnie się uzupełniają. ( jednak coraz poważniej rozważam zastąpienie boksu Daido Juku Kudo ) Swego czasu chciałem sam przenieść się na MT co zresztą pisałem. Jednak w treningach MT brakowało mi tego czegoś co mam na KK. Kolega zawsze się ze mnie śmieje i mówi ,,A idź ****a kłaniaj się swojemu senseiowi'' ( pozdro Bosao

)
Jednak to wszystko daje ten niepowtarzalny klimat który mam na treningach Karate.
Śmieszy mnie strasznie jak ktoś się zawiesi i rzuca hasłami jak za komuny: ,,miszcz boksu rozwaliłby karateke!! Nie bo miszcz karate rozwalił by boksera!!!''
Bokser i Karateka dysponują szeregiem technik które po zastosowaniu dają im pewne zwycięstwo.
I gadka typu ,, bokser skróci dystans i wklepie karatece'' jest jałowa bo jaką mamy pewność ze zdąży skrócić ten dystans i nie zbierze najpierw kopa w choćby jajka czy udo?? Z2 zaś strony jaką mamy pewność ze owy karateka zdąży kopnąć boksera zanim ten skróci dystans??
Na to nie ma reguły. Ten który zdecyduje się pierwszy na atak zwiększy tym sposobem swoją szanse na wygraną.
Tu duże znaczenie ma Twoja psychika, szybkość reakcji i analizy sytuacji. Tak walczy człowiek a nie styl. Jednak styl daje mu pewien arsenał technik i przygotowanie które on w walce wykorzysta.
Trenując Aikido (mam nadzieje że Cavior mnie za to nie złotosi) nie masz przygotowania do walki w full kontakcie. A brak sparingu sprawia że w walce z Bokserem lub karateką niezbyt będziesz wiedział co się w ogóle dzieje dookoła

Po prostu są style lepiej i gorzej przygotowujące nas do walki z kimś z umiejętnościami w walce wręcz.
Wg mnie wszystkie style w formule Full Contact dają swoim adeptom
mniej więcej zrównoważone przygotowanie do starcia pomiędzy sobą.
A wynik jest już uzależniony od nas samych a w szczególności od naszej psychiki.
Dziękuję
