Ale zżera mnie jedna sprawa.
Jest taki ogólnopolski odchudzający program, nazwy nie pomnę.
Koleżanka się tam zapisała, dostała dietę, suple, rozpiskę ćwiczeń.
Jako że forum czytam lat kilka, odchudziłam się kiedyś skutecznie, trochę wiedzy zostało, to jej kibicuję i podpytuję o detale.
I o ile ogólna idea w porządku - 3 razy w tygodniu ćwiczenia siłowe plus aeroby maks 50 minut, to dieta mnie powaliła.
4 razy dzienne 75gram karkówki na smalcu plus pomidorek. I to wszystko niemal. Kolejne tygodnie zamieniają rodzaj mięsa - łopatka czy pierś, ale ilość taka sama.
Po treningu molka pchytochemu do picia, witaminy, cynk itp oczywiście tez każą wcinać.
DOchodzi tydzień z węglami, ale też bez wielkich szaleństw, dalej 1100 kalorii - to podobno tydzień na stabilizację wagi.
Czy ja o czymś nie wiem? Czy to jest ok?
Sama muszę znow zrzucić niemało, przymierzam się do ketogenicznej właśnie ale po jej zaleceniach zgłupiałam.
Koleżanka zrzuciła prawie 11 kilo w chyba 3 tygodnie, kuszące to, ale mnie przeraża taka mała ilość jedzenia.
Ja wcinam 2000 kalorii, bo karmię piersią, ćwiczyc powoli zaczynam i tez chudnę, ale może faktycznie mogę ciachnąc tak drastycznie??
jak nie chcesz mieć kamieni to nie próbuj nawet !!
Białko zwierzęce bardzo zakwasza organizm, nie warto czegoś takiego próbować moim zdaniem. Poza tym chyba wolisz się cieszyć z bycia Mamą a nie męczyć i tracić siły z każdym dniem. Spróbuj już lepiej diety śródziemnomorskiej lub nie łączenia.
_______________________________
What doesn't kill you makes you stronger!!
Jeśli od razu z początkiem diety dostaje się rozpiskę jakie suplementy łykać - to znak, że twórcy diety są nastawieni na szybki, a nie trwały efekt.
Jeśli kobieta zrzuci szybko x kg to poleci znajomym, te kupią, polecą - powstanie mała piramidka.
Większość z nich po roku znów będzie potrzebowała kuracji odchudzającej, bo zbyt szybkie efekty nie są trwałe. Ale to już sprzedawców nie obchodzi - bo to przecież nie ich wina, ale kobiet, które znów przytyły.
O diecie ketogennej możesz poczytać w postach podwieszonych - dokładniej o CKD. Ale zdecydowanie nie polecam na początek, z kilku powodów.
1. Jest ciężka w utrzymaniu, a każde odstępstwo (powiedzmy jeden batonik w środku tygodnia) jest zabójczy
2. Obcina węgle do minimum - ciężko się do tego fizycznie i psychicznie przystosować.
3. Potrzebne są odpowiednie ćwiczenia wypłukujące glikogen - nie każdy wie dokładnie co robić.
4. Dieta zbilansowana nie tylko pomaga schudnąć, ale uczy nawyków odpowiedniego żywienia - więc łatwiej po niej utrzymać wagę.
do zrzucenia mam 25 kilo, mamą jestem potrójna więc mam wystarczająco dużo radości :) z kilogramów się cieszyć nie umiem hehe
serio się kamienie robią ot tak?
póki co ciachnęłam węgle drastycznie, mięso jem ale nie więcej niż zwykle - dwa kotleciory, wcinam ryby bo uwielbiam, chude sery itp potrzebuje diety w której mogę sporo jeść, a ciała ketonowe do mleka nie przechodzą, więc ja mogę chudnąć, głodna nie chodzić, a dziecku i laktacji nie zaszkodzę
zresztą, nie o moją dietę pytam :) założę swoj wątek później
no właśnie to samo koleżance napisałam, że to program obliczony na spektakularny ale niekoniecznie trwały efekt
suple są dle chętnych, to chyba nie o nie chodzi
bardzo dziękuję za troskę o mnie :) ale nie jestem lamą, forum czytam od dawna i sieje propagandę wśród zdesperowanych kobiet usiłujących zrzucić pociążowe kilogramy
nie mam problemu z utrzymanie reżimu, twarda jestem jak roman bratny, co do ćwiczeń - dopytam :)
czyli co koleżance powiedzieć? bo fajnie chudnie kurcze, chyba padnę jak znów wrzuci kilosy
Coś w tym jest... z drugiej strony wiele kobiet szuka 'diety bez efektu jo-jo'. Czasami mam wrażenie, że niektóre wierzą w istnienie 'kamienia filozoficznego dietetyki' - jakiejś magicznej diety, magicznej kompozycji posiłków, dzięki której schudną raz i wagę utrzymają przez wiele lat, mimo powrotu do dawnych nawyków.
Takie nie sięgają po wcześniejszą dietę, nawet jeśli schudły na niej. Bo skoro przytyły z powrotem - to oznacza, że dieta jest do d... bo powoduje efekt jo-jo
_______________________________
Mój blog:
[zdrugiejstrony.blox.pl/html]