Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 11772 razy
  • Autor

    Kadencja

  • Tompoz
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 422
    • Na forum: 11 lat
    • LPA: 2594

    Wysłano 10 sierpnia 2004 08:20

    zgłoś naruszenie



    Jonathan Vaughters (Credit Agricole) odpowiada na pytanie jaka kadencja jest optymalna.

    Z Cycle Sport tłumaczył Jurek Plieth.

    Jednym z najczęściej zadawanych pytań przez początkujących kolarzy jest: jakich powinienem używać przełożeń? Lub z jaką kadencją powinienem jeździć?

    W większości przypadków pytanie dotyczy określonego podjazdu, lub pewnej ściśle określonej trasy etapu czasowego i większość pytających chciałoby znać dokładną odpowiedź, np. czy przełożenie 39x19 będzie optymalne, lub, czy kadencja 90 obr/min będzie wystarczająca? Problem jest jednak bardziej złożony toteż nigdy nie daje się udzielić prostej odpowiedzi bez podstawowej chociażby analizy różnych przypadków.

    Generalnie można powiedzieć, że wyższa kadencja jest lepsza z punktu widzenia wypłukiwania z mięśni kwasu mlekowego i znacznie mniejszego obciążenia mięśni i stawów, natomiast jest znacznie mniej efektywna w sensie wymiany tlenowej. Negatywną konsekwencją niskich kadencji (z wyjątkiem rowerów z ostrym kołem) jest też istnienie martwych stref w ruchu obrotowym korb wokół osi suportowej. W takim wypadku prędkość liniowa pedałów w ruchu po okręgu o promieniu równym długości korby nie jest stała; odcinki stałej prędkości przeplatają się z okresami zastojów (tzw. martwe strefy), a nogi pedałującego bardziej wykonują ruchy charakterystyczne dla ciężko idącego człowieka niż dla kolarza.

    Pierwsza prawidłowość jest oczywista: im większa moc jest potrzebna tym trzeba wyższej kadencji dla zapewnienia optymalnej sprawności.

    W kolarstwie ewidentnym przykładem tej prawidłowości jest różnica pomiędzy jazdą na czas na odcinku 1 km (kadencja 140 obr/min i 1000 watów oddawanej mocy), oraz na odcinku 40 km (kadencja 105 obr./min i 450 watów oddawanej mocy). Spowodowane jest to oczywistym faktem, że przy konieczności wygenerowania dużej mocy przez mięśnie nóg łatwiejsze jest szybsze zakręcenie korbami niż zakręcenie mocniejsze.

    Również, co bardzo ważne, przy większych kadencjach łatwiej jest mięśniom wypłukiwać kwas mlekowy. Jednakże wysoka kadencja jest zdecydowanie gorsza pod względem wymiany tlenowej i jeśli moc mięśni okazuje się niewystarczająca, to mięśnie są w stanie zwiększyć moment obrotowy wyłącznie przy niższych kadencjach.

    Z moich osobistych doświadczeń wynika, że przy generowaniu mocy ok. 400 watów preferuję kadencję ok. 95 obr/min., lecz jeśli tylko mam gorszy dzień i wytwarzam zaledwie 370 watów to moja średnia kadencja wynosi 88 obr/min. Tak więc w praktyce, jeśli podjazd jest intensywny ale krótki, powinno używać się miękkich przełożeń. Jeśli zaś jest wymagany długi, stały wysiłek, bardziej efektywna będzie odrobinę mniejsza kadencja.

    Drugim elementem decydującym o kadencji jest prędkość jazdy. Przy dużych prędkościach martwe momenty w ruchu korb niemalże nie występują, toteż mają znaczenie marginalne. Oznacza to, że przy dużych prędkościach większa kadencja jest znacznie bardziej efektywna gdyż łatwiej jest przyśpieszać, wypłukiwać z mięśni kwas mlekowy oraz dlatego, że zaangażowane są większe grupy mięśni. Tak więc aby uniknąć martwych stref, niskiej kadencji używać należy wyjątkowo i z największą świadomością.

    Martwe strefy w ruchu korb są absolutnie niemożliwe przy dużych kadencjach. Zostało to udokumentowane w testach przeprowadzonych przez Komitet Olimpijski USA. Udowodniono w nich profesjonalnym kolarzom MTB, że powinni stosować bardziej efektywne kadencje, gdyż większość czasu trenują z prędkościami rzędu 8 km/h, gdzie martwe momenty w ruchu korb są tak częste iż jazda bardziej przypomina chód. Zamiast tego powinni trenować z prędkościami ok. 55 km/h, gdzie dużo trudniej o niskie kadencje. Tak więc jeśli podjazd jest rzeczywiście stromy, niskie kadencje są koniecznością, w każdym innym przypadku wysokie kadencje są korzystniejsze.

    Wiadomo, że niektórzy ludzie preferują twarde przełożenia, podczas gdy inni kręcą w takim tempie niczym koliber rusza skrzydłami. Często są to nawyki, najczęściej jest to jednak efekt takiej a nie innej budowy ciała. Czynnikami, które przyczyniają się do częstszego stosowania twardych przełożeń to długie kości udowe (lub nieproporcjonalnie krótkie kości podudzia), potężne mięśnie, wysoki w nich procentowy udział włókien wolno kurczliwych i wolno reagujący system nerwowy.

    Kolarz jeżdżący z wysokimi kadencjami statystycznie rzecz biorąc będzie posiadał bardziej rozwinięty system nerwowy, krótsze kości udowe, mniejszą masę mięśni i wysoki procentowy w nich udział włókien szybko kurczliwych.

    Następnym czynnikiem ludzkim jest różnica w używanych kadencjach podczas siedzenia na siodełku i podczas stawania na pedałach. Im większa masa mięśni bierze udział w wysiłku poza siodełkiem, tym efektywniejsze jest stosowanie niskich kadencji, a wysokie kadencje lepsze są w pozycji siedzącej. Tak więc jeśli sprawność wymiany tlenowej jest mniej krytyczna, np. na krótkich podjazdach, korzystniejsze jest zaangażowanie większej masy mięśni i stawanie na pedałach, natomiast na długich uciążliwych podjazdach korzystniejsze jest siedzenie na siodełku i kręcenie z jak największą kadencją. Stosowanie optymalnej kadencji jest trudne i przychodzi dopiero z doświadczeniem.

    Im jest potrzebna większa moc tym bardziej optymalna jest wyższa kadencja. Podobnie, im jest potrzebna większa prędkość tym korzystniejsza będzie wyższa kadencja. Oznacza to dla przykładu, że dla wygenerowania mocy 300 watów na podjeździe z prędkością 20 km/h należy użyć dużo mniejszej kadencji niż przy tych samych 300 watach na płaskiej szosie z prędkością 45 km/h.

    Jednakże jeśli trzeba wygenerować 400 watów na tym samym podjeździe aby jechać z prędkością 30 km/h, to należy zwiększyć kadencję do takiej wartości jakiej używa się jadąc na płaskim z prędkością 45 km/h i generując 300 watów. Toteż jeśli widzisz Armstronga wspinającego się na Alpe d'Huez z kadencją 90 obr/min, czy to oznacza, że ta sama kadencja jest odpowiednia i dla ciebie na tym samym podjeździe? Prawdopodobnie nie jako, że do jazdy na tym wzniesieniu z prędkością 20 km/h potrzebuje on 450 watów, podczas gdy tobie nie uda się jechać szybciej niż 12 km/h, toteż będziesz potrzebował 300 watów a kadencja 80 obr/min będzie dużo bardziej odpowiednia.

    Toteż co można powiedzieć o kimś z twoich znajomych, kto na lokalnym wyścigu na czas używa przełożenia 56x11? Odpowiadam, że możesz spokojnie go pokonać używając wyższej kadencji i przełożenia 53x15.

    Popatrz jeszcze raz na Armstronga - umiejętność wspinania się zabrała mu 5 lat treningu. Bądź jednak optymistą, gdyż i ciebie na to stać.

    Tomasz "Tompoz
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 10 sierpnia 2004 12:17

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • Hamilton
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 240
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 1379

    Wysłano 10 sierpnia 2004 12:17

    zgłoś naruszenie
    Wszytko spoko juz to przeczytałem tylko poiwedz mi skoro niemam licznika z pomiarem kadencji a ostatnio śmigam na przełozeniu 38-14 to ile obrotów robie korbą.Można to jakoś policzyć .Dobrze było by wiedziec wtedy dużo łatwiej by się zrozumiało artykuł j.w.
    Pozdro.
    "Jadą kierownica przy kierownicy, pedał przy pedale..." (Jerzy Gora
    "A gdzie jest Polka?? Realizatorzy jeszcze nie znalezli jej w lesie??!!"
  • zaborek
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 8031
    • Na forum: 12 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 28829

    Wysłano 10 sierpnia 2004 12:19

    zgłoś naruszenie
    Hamilton kiedys juz cos o tym bylo gadane, byl nawet jakis licznik czy cos tam, mnie to nigdy nie interesowalo bo nie potrzebne mi to, sprawdz tu w dziale
    Moderator:
    -Sporty Extremalne-
    -Rowery-
  • Hamilton
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 240
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 1379

    Wysłano 10 sierpnia 2004 13:03

    zgłoś naruszenie
    E tam szukałem nieznalazłem skzoda.Wiec nadal prosze o wzór na obliczenie kadencji.Odrazu mówie odpada liczenie obrotów podczas jazdy gdyz i tak niezlicze , bo szybko pedałuje.
    "Jadą kierownica przy kierownicy, pedał przy pedale..." (Jerzy Gora
    "A gdzie jest Polka?? Realizatorzy jeszcze nie znalezli jej w lesie??!!"
  • Tompoz
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 422
    • Na forum: 11 lat
    • LPA: 2594

    Wysłano 10 sierpnia 2004 13:35

    zgłoś naruszenie
    Coś kiedyś takiego wydziałem jka mi sie przypomni to tu wrzucę
    Tomasz "Tompoz
  • Hamilton
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 240
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 1379

    Wysłano 10 sierpnia 2004 13:57

    zgłoś naruszenie
    Im szybciej tym lepiej.
    A propo na jakim przełozeniu proponujesz jeżdzić po szosie .Czy odpowiada przełozenie z rzędu 38 zębów korba i 14 zębów z kasety.Predkosc średnia około 30 km/h czy to dobry trening i czemu on służy.
    Tompoz wypowiedz sie.pozdro.
    "Jadą kierownica przy kierownicy, pedał przy pedale..." (Jerzy Gora
    "A gdzie jest Polka?? Realizatorzy jeszcze nie znalezli jej w lesie??!!"
  • Tompoz
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 422
    • Na forum: 11 lat
    • LPA: 2594

    Wysłano 10 sierpnia 2004 14:46

    zgłoś naruszenie
    Czeżko mi odpowiedzieć n atwoje pytanie każdy jest inny jedni lubią jeżdzić miekko drudzy siłowo. Ogólna zasad ajest że młodzi zawodnicy są uczeni młynka chodzi oto by nogi nauczyły sie ciągnac doi góry a nie cisnąc. J aosobiscie lubie jeżdzić siłowo siłowo jezdził Rominger, Tonkow Urlich a miękko amstrong, Indurain itd. Na wiosnę nieraz stosuje sie taki rodzaj treningu wybierasz jedno przełożenie i jedziesz trasę w jedna strone pod wiart i w druga z wiatrem przełożenie dobierasz tak ze pod wiatr jest ona za siłowe aż skrajnie siłowe ale to samo przełożenie bez zmiany jest za bardoz miekkie aż za miekkie z wiatrem w ten sposób ćwiczy się jednoczesnie rytm i siłe uztkową ja tkai rodzja treningu stosuje nieraz wiosna gdy są duzę wiatry. Jesli jestes młodym zawodnikiem ucz sie młynka lae nie do przesady. Misis zsam poznać swój organizm co on lubi a njalepiej pojedz z jakś grub ai zobac zjadać obok kogoś czy on pedałuje wwiekszym czy mniejszym rytmie.
    Tomasz "Tompoz
  • Hamilton
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 240
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 1379

    Wysłano 10 sierpnia 2004 15:01

    zgłoś naruszenie
    Młodym to moze nie ejstem mam już 19 lat i w trzy seozny 14 tys km wiec troche sobie pojeżdziłem .Chodzi oto by dowiedzieć sie czy miekie obciązenia daja takei same efekty co twarde .Bo jeżdząc cały czas to żadko schodziłem z blata .A ostatnio kumpel mówi ze włancza blat jak ma 50 km/h na liczniki hehe.to dopiero młynek.Mi osobiscie osotatnio odpowiada miękie obciązenie ale bez przesady.Potrafie trzymac dobre prędkosci na 2/7 nieuzywajac blata.Aha pwoiedz bardziej sie meczysz i tracisz siły jadac na miekim czy na twardym przełożeniu .ja odczuwam brak siły po dużym dystansie i jeżdzie z blata.Wczoraj zrobiłem 53 km w 2 h po górkach w Czechahc i nie użyłem ania razu blata w dordze powrotnej.i powiem ze lepij sie czułem i bulów nie odczuwam.
    Pozdro.
    Szukaj tego wzoru do obliczenia kadencji bo do tego textu co jest wyżej bardzo mi pomoże.
    "Jadą kierownica przy kierownicy, pedał przy pedale..." (Jerzy Gora
    "A gdzie jest Polka?? Realizatorzy jeszcze nie znalezli jej w lesie??!!"
  • Tompoz
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 422
    • Na forum: 11 lat
    • LPA: 2594

    Wysłano 11 sierpnia 2004 08:27

    zgłoś naruszenie
    Okej Hamilton nie moge sobie przypomnie gdzie wydziałew w necie taką tabele oczywiście było to szacowanie ale cały cza spamiętam o tym i mozesz liczyć ze wczesniej cyz pózniej zaskoczę i znajde to. Co do kadencji temat stary jak rzeka. Mieszkam w Zgierzu koło Łodzi u nas w okolicy na szosie jest wile górek 0,5 km -1,5 km dlatego ja jestem nauczony wjeżdzać n anie aktywnie nie zmieniając spraktycznie przełożenia z płaskiego terenu w tem sposób wyrobiłem sobie wytrzymałośc siłowa taką 1minuta-3 minuty biorę te górki ze szturmem na obrocie bo sa krótkie. Ja osobiście lubię jeżdzić na obrocie. Ogólna zasada jest taka że obrót to lepsz eukrwienie mieśni ale jednocześnie gorsze usuwanie produktów przemian energetycznych czyli po prostu leczanów , zaksasów. Zaś młynek to gorsz eukrwienie ale lepsz eusuwanie mleczanów i innych pochodnych. Każdy jest inny zobacz Urlich przepycha dnie ram ejka dziki a AMstrong młunkuje chyb anajbardizej na świecie. To że Amstrong młynkuje i jest najlepszy n aświecie to nie oznacza zę wszyscy mają młunkować bo tak jest lepiej.Np. Tonkow jeżdzi bardoz siłówo, Rominger też zaś np. Zulle jeżdził miękko. Sam musisz wyczuć jak jest lepiej dlka ciebie. Zasada ogólna jest taka ze w pletonie jedzie sie na wikeszych młynkach niz samemu gdyz jest lzęj. Zobac zgdy jedziesz pod duz wiatr czy pod górę to kadencja maleje. Oczywiscie masz 19 lat młod ekolane tyrzeba o nie dbać każdy trenignczanynaj n amłynkach rzogrzewkowo i każdy trenig też kończ n amłynkach rozgrzewkowo. A na dystansie stosuj przełożenie takie jkaie ci odpwoiada. Jeśli wuczuwasz u siebie tendencje do duzęgo obnrotu to staraj sie troche nauczać nogi młynkowania zaś gdy czujesz ze twój organizm woli młynek to ucz go obrotu. Ja nieraz stosuje taki trening jade jakaś trasę wiem ze n adany poziom wytrenowania pyknę ja np. na duzą tarcza i np. 17z tułu i np. chcę na tym treningu poćwiczyć rytm młynek to pykam tą trasę cała zamiast na duzą tarcza i 17 pykam na duzą tarcza i 19 ta 19 to za bardoz młunek ja dla mnie ale ćwiczę w ten sposób młynek wskrajnych warunkach. i na odwrót. U mnie np. tendencja zsiłowej jazdy wynika z budowy jest masywnej budowy i podczasa jazdy dosć cześto wstaje n apedały i daje siłe z biodra i posladków osoby szczupłejsze majace mniejsz eprzygotowanie siłowe osiągają jakś moc poprzez rytm poprze młunek a nie poprze siłe ud, biodra czy posladków. Zobacz Urlich jest bardziej masywny od Amstronga jest szcuzpły wycieniowany wytrenowany ale ma duzą wiekszą mase mieśniowa w udach niz Amstrong który jest drobniejszy. I dlatego Urlich jeżdzi n aobrocie a Amstring na młynkach. Na ogół młodzi kolarz emają tendencję do jzady na obrocie. Musisz nogi nauczyć młunka la etakiego że jka ktoś za tobą jedzie to widzi że nogi ci chodzą same i w ten nauczony rytm jazdy trzeb awłożć siłe zdolnosc do zjady n aobrocie. Najlepiej gdybyś przejechał sie ze mną na treningi bym popatrzył i sam ocenił jak jeżdzisz. Ska tka wogle jesteś?

    Tompoz
    Tomasz "Tompoz
  • Hamilton
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 240
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 1379

    Wysłano 11 sierpnia 2004 10:35

    zgłoś naruszenie
    No dzięki za odpowiedz.Musze powiedzieć troche sie znasz na kolarstwie to miło.Ja jestem z Dolnegośląska wic raczej nie wpadne.A dokładniej miekszam w Lubaniu 25 km od przejścia z Niemcami i 16km od przejścia z Czechami.Codizennie jestem w CZechach na rowerze i tam smigam po szosie.Budowy tez jestem bardziej jak URlich i mam dużą mase mieśniowoa że tez czasem wstaje z siodełka bo mi lżej.A zaraziłem sie młynka dopiero od trzech dni.Jeżdze około 50 km nieużywając płyty.Dziś chyba zrobie tak jak mówisz potrenuje bardziej na sile bo potem zapomne jak sie jeżdzi z blata.Pierw rozgrzeje sie na młynku , pośmigam z blata jak bezie taka potrzeba i znów skącze na młynku.Bardzo podoba mi sie ten pomysł.
    Co do blatu to juz trzeci sezon raczej zawsze cisnełem z blatu pod małe górki a pod wieksze to już raczej na śrdokowej z przodu.A na szosie podczas czasówki na dystansie 16 km zawsze z blatu żem dawał i tak sie wyrobiło siłe.Z tymi co czasem jade mówią że mam diabła w nogach hmmmmmm

    PS;dzieki że pomagasz mi w rozwiązywaniu problemów .Jak znajdziesz wzór na kadencje daj znac dzięki.SOg
    "Jadą kierownica przy kierownicy, pedał przy pedale..." (Jerzy Gora
    "A gdzie jest Polka?? Realizatorzy jeszcze nie znalezli jej w lesie??!!"
  •  
    SFD

      Wysłano 12 sierpnia 2004 12:49

      zgłoś naruszenie
      Pamietam, ze pare lat temu ktos albo jakas gazeta glosila ze optymalna kadencja to 60-90 obr/min. Na poczatku jezdzilemzkadencja dosyc niska, ale po klku latach łatwiej, przyjemniej i przede wszystkim lżej trenuje mi sie z wyzsza kadencja od 90-100:> oczywiscie to zalezy rowniez od terenu, trasy itp...