Czesc wszystkim. Mam taki problem. Wszystko zaczęło sie w lutym. Pojechalismy z druzyną na turniej halowy tam odniosłem kontuzje kostki, a dokladniej naderwanie torebki stawowej. Włozyli mi noge w gips na 3 tyg potem wsyzstko było ok a w tą Niedziele na meczu Dostałem tak perfidną kose chyba nigdy w zyciu takiej nie dostałem i stało sie :( znwou gips lekarze powiedzieli ze torebka jest doszczętnie rozerwana:( NIe wiem oc mam robic:(Chce dalej grac i trenowac a boje sie ze to bedzie wracac:( W wakacje miałem jechac na oboz z kadrą województwa rocznik 88 boje sie ze moge juz o tmy zapomniec wogole boje sie ze moge juz zapomniec o piłce:(. POmozcie mi co moge zrobic, jak wyleczyc zeby nie wracało:( bardzo prosze o jakies rady z góry dzieki
Człowiek nie jest stworzony do klęski, Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać...
!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!! !! Pomyśl, jeśli potrafisz !!
Specjalista -
1117569177000
sparco
Wysłana - 01 czerwca 2005 12:23
Z tego co zrozumialem jesteś dobrym zawodnikiem, ale jeśli chcesz być w przyszlości zdrowym mężczyzną, i chodzić o własnych nogach, lepiej żebyś przestał. Ja 3 lata temu mialem zlamana kosc srodstopia, w gipsie noge mialem 3 miesiace, narazie gram, ale lekarz mowi ze tylko do czasu. a kostka jest bardzo podatna na kontuzje, jeden wslizg, nakladka, mozesz nawet źle stanąć. Pamietaj zawsze o swoim zdrowiu. Pozdrawiam
1117621428000
Mr.Zulus
Wysłana - 01 czerwca 2005 19:17
Opowiedz wszystko jakiemuś specjaliście,nie wiem psycholog czy ktoś taki...Powiedz o co się boisz .Jak to wygląda z twojej strony... Ja bym zrezygnował.Zdrowie ma się jedno...
ja zapomniałem :(:(:(:(choć z innego powodu kolano ;/ lepiej sie powąznie zastanow i bardzo dokladnie przebadaj i idz najpierw zrob sobie rezonans magnetyczny do chirurga pozniej do jakiegoś specjalisty i i do jakiegoś innegoo speca od chirurgi możę oni ci w czymś pomogą PS. tylko takie rozwiązanie wiążę sie z oplatami ;/;/ ale pamietaj zdrowie najważniejsze ...
1118073105000
fijar15
Wysłana - 08 czerwca 2005 20:30
ja tez okolo 2 miesiace temu zerwalem torebke stawowa... z tym, że ja już jestem na boisku... wykurowałem się po około miesiacu. 4 tygodnie dzien w dzien zabiegi, ale do dzisiaj odczuwam... nie moge uderzyc z calej sily prostym podbiciem... ale to chyba wina wiezadel ktore przy tej okazji r owniez zerwalem... tak pechowo spadlem, po wyskoku do glowki, inna sprawa ze zostalem popchniety. Najwazniejsza sprawa to niech wszystko sie dobrze zrosnie. Potem zacznij truchtac i jak najwiecej biegac najlepiej po piasku i bez butow. wtedy wzmacniaja sie wiezadla. Ja narazie jakos sobie z tym radze sezon sie konczy potem sie doleczy;)
1118255423000
dyjes
Wysłana - 14 grudnia 2007 11:06
Czesc wam mam pytanie czy ktoś już z was miał podobny problem z kolanem?? Już tłumacze o co chodzi? Latem w sierpniu grałem w piłke na murawie i na prostej drodze zawracałem za piłką wtedy usłyszałem potężny trzask w kolanie, tak jakby coś mi tam pękło. Ból był taki że aż zrobiłem się blady i zebrało mi się do wymiotów. Oczywiście kolano spuchło jak bania a wnocy temperaturke miałem taką że telepało mnie nieźle. nie poszedłem do lekarza ponieważ ze słyszenia wiedziałem jacy są nasi specjaliści. I owszem maści, leki przeciwzapalne i przeciewobrzękowe zrobiły swoje po kliku dniach ból ustał a opuchlizna zmalała. Nie mogłem tylko kucać i wyprost do końca nogi również był bolesny. Po dwóch tygodniach od tej sytuacji dźwignąłem coś na działce i wtedy o mało co nie umarłem z bólu. Sytuacja sie powtórzyła. Tym razem zawieziono mni edo lekarza i teraz czytajcie czego tam się dowiedziałem. Odpowiedź lekarza była taka ma pan naderwane wiązadło krzyżowe, mam nadzieje że nie zrobi się odsięk i jest jakiś krwiak. Miałem robione prześwietlenie na którym nic chyba nie było widać. Lekarz zalecił mi brać dalej leki pzreciwazapalne i pzrykłądać kolano lodem . Powiedział że po kliku dniach samo przejdzie. I tak mi to przechodzi że już 5 razy miałem taką akcje z kolanem. Zazwyczaj podczas gry w piłke która kończy się dla mnie po 5 góra 10 minutach gry. wczoraj gdzie po 3 miesiącach od poprzedniego zdarzenia znowu stało się to samo, biegłem aby wykonąc rzut wolny i już go nie wykonałem. kocham piłke halową i nie wyobrażam sobie że już w nią nie pogram. Co mam robić teraz? Czy kiedyś to mi przejdzie i co to dokładnie może być? Opisze wam teraz dokładnie co się dzieje z kolanem. Podczas nawrotów zazwyczaj gdzie ciężar ciała przesówa się czuje zgrzytnięcie chrzęsci w zewnętrznej stronie kolana. Kolano puchnie i wyskakuje jakaś gulka z zewnętrznej strony kolana mniej więcej na wysokości zgięcia nogi. Wszystko od razu kończy sie moim upadkiem. po kilku minutach ból nieco ustaje ale wtedy zbiera mi się do wymiotów. podobno też jestem blady. teraz napewno znów nie bede mógł kucać i prostować do końca nogi przez miesiąc. Czy ktoś miał już podobny pzrypadek? nie stać mnie na wizytę u prywatnego specalisty a do naszych orłów lekarskich nie chce mi sie iść bo nie dość ze sie czeka godzinami to i tak karzą przykładać lód. tyle to i ja wiem. A co z rehabilitacją ? Czekam na wasze odpowiedzi.
Badyl
1197626793000
bodymaker
Wysłana - 14 grudnia 2007 11:23
idź do ortopedy, dla swojego dobra i to jak najszybciej.
!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!! !! Pomyśl, jeśli potrafisz !!
Specjalista -
1197628271000
dyjes
Wysłana - 14 grudnia 2007 13:53
panowie radzicie tak że ja to doskonale wiem bez rad. Ja mam w swojej miejscowości takich ortopedów że dla nich to lekko nog askręcona to gips i koniec, a z kolanem już raz byłem to też mi doradzili po mistrzowsku- przyłóż pan lód i po 3 dniach przejdzie bo na prześwietleniu nic nie widać. chciałbym aby wypowiedzieli się Ci którzy mieli podobną kontuzję może coś doradzą.
Badyl
1197636812000
bodymaker
Wysłana - 14 grudnia 2007 14:04
dyjes - miałem identyczną sytuacje. to jest przykład nadciągnięcia więzadeł w kolanie. Na pewno nie możesz grać w piłkę na nierównych murawach, łąkach czy coś takiego. Wzmocnij mięsień czworogłowy uda, poprzez jazde na rowerze, lub prostowanie nogi na atlasie.