Chcąc kupić któryś ph na pewnej polskiej (u zaufanego i ogólnie znanego sprzedawcy) stronie zauwazyłem, że cena wzrosła o kilkadziesiąt złotych. Poirytowany napisałem maila z pytaniem dlaczego. Odpisano mi, że to już koniec prohormonów i sa to ostatnie partie, które również zostały wykupione po wyższych cenach.
Na internecie nie mogę znaleźć konkretów.
Zazwyczaj FDA zakazywała sprzedaży środków załóżmy o składzie 1-2-3-4-zol-diol. Wtedy firmy by móc nadal sprzedawać/produkować zmieniały skład odrobine na 1-2-3-4-5-ziomal-diol o identycznych właściwościach co poprzedni zakazany poprzednik.
Oczywiście, że przemysł koksiarski przetrwa bez ph, ale produkując nielegalnie nie wiemy co jest w środku, bo nie ma nad nimi żadnej kontroli. Mówiąc wprost można zrobić sobie wtedy więcej szkód.
Osobiście nie wierze, żeby zbanowali wszystko co podchodzi pod ph, poniewaz prawo nie jest wstanie wycofać z rynku "wszystko co złe", gdyż samo pojecie jest zbyt obszerne i jednocześnie małoprecyzyjne.
To tak jak zabronić sprzedawać w spożywczym to co powoduje otyłość.
A ponieważ każdy produkt w nadmiarze niesie takie zagrozenie, trzebaby było zamknąć sklep.
Jestem na etapie poszukiwania informacji na zagranicznych forach
oraz na głównej stronie fda
http://www.fda.gov/ Piszcie jeśli wiecie więcej.