Takiej hegemonii najsilniejsze ligi nie pamiętają. Mistrz Anglii rozbił Bolton 5:1 i brakuje mu już tylko dwóch zwycięstw do historycznego rekordu Tottenhamu, który 45 lat temu wygrał 11 meczów z rzędu. Mistrz Włoch, po minimalnym zwycięstwie nad Messiną, rekord prawdopodobnie pobije już za tydzień. - pisze "Gazeta Wyborcza"
Trener José Mourinho nie czekał na przerwę. Trzy minuty przed gwizdkiem wściekły pobiegł do szatni. Chelsea przegrywała, grała słabo, piłkarze, którzy dopiero w czwartek wrócili z meczów reprezentacji, nie wyglądali na zdolnych podjąć walkę. Mourinho musiał działać.
- Śpieszyłem się, żeby narysować na tablicy diagramy - opowiadał potem. - Zmieniłem tylko jednego gracza, ale w sensie taktycznym dokonałem wielkich zmian. W szatni było cicho, bo piłkarze musieli zrozumieć, o co mi chodzi. Długo myślałem, którego obrońcę zdjąć. Wybrałem Del Horno, bo kiedy masz trójkę na tyłach, potrzebujesz szybkich defensorów, a Ricardo Carvalho i William Gallas są szybcy.
Fabio Capello, trener Juventusu, to również postać charyzmatyczna, a jego przewaga nad Mourinho polega na tym, że chwały za zwycięstwa turyńczyków nie musieli dzielić z siłą nabywczą właścicieli klubu. Mistrz i lider Serie A wygrał siódmy raz z rzędu. Jeśli za tydzień pokona na wyjeździe Lecce, wyrówna własny rekord najlepszego początku rozgrywek z sezonów 1930/31 i 1985/1986.
Bianconeri strzelili tylko jednego gola Messinie (im też czasem zarzuca się nieefektowny styl), ale mogli znacznie więcej. Gołym okiem widać było zresztą, że się nie wysilają, za co mogli drogo zapłacić, bo goście byli o centymetry od wyrównania w 90. minucie. Bramkę zdobył Alessandro del Piero, żywy symbol silnej osobowości trenera, który legendę Juve, gwiazdora grającego w Turynie od 13 lat, rzadko wystawia w pierwszym składzie, nie bacząc na protesty zakochanych w nim kibiców.
FORZA JUVE

chcialbym aby final LM to byl pojedynek miedzy JUVE a CHELSE'a

noi Juve oczywiscie by wygralo
