Chcialem sie podzielic waszymi spostrzezeniami na temat przydatnosci judo na ulicy ja trenuje juz 3lata judo i moge powiedziec ze judo nie raz uratowalo mi dupe w trudnych sytuacjach(ulica)
______________________________
Kazda walka jest wygrana wystarczy zadac cios
Judo przystosowane do ulicy to BJJ ( przynajmniej jeśli jest 1 na 1 ).
Można by też podumać nad przystosowaniem rzutów do kontuzjowania przeciwników ( np. rzucając na głowę ), ale skutki takiego rzutu były by prawnie kłopotliwe ( i trzeba by opracować bezpieczne formy nauki/treningu ).
Zmieniony przez - danbog w dniu 2005-08-07 22:28:53
dokładnie - rzuć delikwenta na ippon a nawet na wazari na chodnik -nie wstanie..nawet na glebe przy lekkiej asekuracji jak ***nie to tchu mu zbraknie na pare sekund.
Judo wbreb różnym opiniom jest baardzo przydatne, nawet na ulicy.. większość pijanych typków próbujących Cie zaczepić wyobraża sobie że sa na filmie - cios w nos itp. kiedy przejdziesz do poldystansu, a potem go rzucisz kolo nie wie co jest grane.
a ile masz sposobów ciekawych w parterze?:)
osobiście trenuje Judo odkąd pamiętam (mój Ojciec jest trenerem) i Judo uratowało mnie nie raz. wedle filozofi na której oparte jest Judo "ustąp a zwyciężysz", jeśli doprowadzisz do tego żeby się nie bić - wygrałeś.
Podstawową zaletą Judo jest to że ten repertuar techniczny nie jest powszechnie znany i młotki na ulicy głupieją jak się rzuci ( czy do parteru zejdzie ). Pozatym uderzenia można wyćwiczyć z kolegą w domu ( lepiej lub gożej ), a z rzutami to już ciężej.
na upartego można na manekinie, ale tylko jako uzupełnienie treningu w klubie. manekin nie steka i nie patrzy z wyrzutem gdy go 100 razy walniesz o glebe
_______________________________
[www.jodan.grap.prv.pl]
[spameria.net]
Zawsze mi się wydawało że łatwiej jest ćwiczyc rzuty niż uderzenia (mam na mysli sparingi). Bardzo dużo osób w początkowym okresie szkolenia ma paniczy strach przed uderzeniam w twarz i sporo czasu upływa zanim ćwiczący przełamują cykora. Rzuty wydają się bardziej przyjazne a jeszcze jak jest mata to juz full wypas.
"Rzuty wydają się bardziej przyjazne a jeszcze jak jest mata to juz full wypas." - przyjazne?? pamietam jak zaczynalem z judo(w dosc poznym wieku) i jak mialem posrane przed lotem na mate jak cwiczylismy seoinage .Bez maty to wogole nie wyobrazam sobie do teraz cwiczyc wysokich rzutow i nie traktowal bym tego jako jakis luksus tylko raczej koniecznosc.
Masz rację.
Ja rzuty ćwiczyłem tylko w podstawówce podczas szkolnych bijatyk na trawniku. Nie wiem czy w tym wieku bym się podniósł po takim upadku na glebie.