Sprawdź ile procent masz tłuszczu |
Cześć!
Nie będzie to chyba post z cyklu "Mam solówkę i się boję", ale jeżeli jakoś nie pasuje do tego działu- proszę o usunięcie!
Będzie to post o tym że zżera mnie strach w każdej niebezpieczniejszej sytuacjii niż gdy jestem sam w domu!
Nie no może troszkę przesadziłem, ale u mnie to jest tak, że nawet jak ktoś się zapyta mnie na przystanku o godzinę to adrenalina (strach) sięga u mnie zenitu.
Do tego stopnia że serce zaczyna mi walić, nie umiem praktycznie wogóle logicznie myśleć i odpowiadam byle co!
Gdy na parkingu ktoś zajmie mi miejsce (wepcha się na chama) i staram się mu zwrócić delikatnie uwagę- i kolo krzyknie mocniej to zaczynam wpadać w strach (głębokie nerwy).
Boje się zadać uderzenie komuś (boję się kogś za bardzo uszkodzić, a że nie mam pleców, boje się odpowiedzialności jak i odwetu), więc jak musiałbym kogoś uderzyć zrobil bym to niesamowicie lekko.
Boję się otrzymać uderzenie- nie wiem czemu (prócz 3 lat siłowni, chodziłem pół roku na boks-dostawałem czasem cios z rękawicy i wszystko było OK)
Nawet nie wiem teraz, czy byłbym wstanie stanąć w obronie kogoś bliskiego :-/!
Jak ktoś coś powie do mnie głośniej, agresywniej po prostu wymiękam!
Macie jakieś rady jak mozna to przezwyciężyć?
Dziękuje!