SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Jerzy Dudek: Albo gram, albo spadam - wywiad :-)

temat działu:

Piłka Nożna

słowa kluczowe: , , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 3296

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 3347 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 6270
- Trenerowi Benitezowi mówię: mam dosyć. Nie wyobrażam sobie, bym pierwszego lutego wciąż był zawodnikiem Liverpoolu. Chyba, że zacznę grać w podstawowym składzie - mówi bramkarz reprezentacji Polski Jerzy Dudek.
Przyjechał do Polski na jeden dzień, by promować książkę "Uwierzyć w siebie. Do przerwy 0:3". Święta spędzi w Anglii. Od pół roku nie gra w piłkę. Najpierw leczył kontuzję łokcia, teraz jest rezerwowym. Trener Rafael Benitez chce, by Dudek został w Liverpoolu i był zmiennikiem Jose Reiny, czekając na jego kontuzję. Ale jeśli Polak nie zmieni klubu i nie zacznie grać, trener Paweł Janas może nie zabrać go na mundial w Niemczech.

Robert Błoński: Jaki prezent chciałby Pan dostać pod choinkę?

Jerzy Dudek: Zgodę na odejście z Anfield Road. By trener Benitez poważnie podszedł do tematu i pozwolił mi rozwiązać problem, który jest aż nadto widoczny. Nie gram i bardzo źle się czuję, gdy trenuję bez celu. Nie jestem szczęśliwy w Liverpoolu.

Jest szansa na to, że Benitez zgodzi się na transfer?

- Tak mi się wydaje. Podczas klubowych mistrzostw świata w Japonii liczyłem, że zagram choć w jednym meczu. Tak obiecywał trener miesiąc temu. Ale czyny nie szły w parze ze słowami. Byłem bardzo zawiedziony, ale pomyślałem, że to sygnał, iż w styczniu będę mógł odejść. Trener myśli, że jestem fajny chłopak, bezkonfliktowy. Niedawno powiedział nawet, że "z niegrzecznymi już się pożegnaliśmy". Nie chcę się zmienić, pięścią w stół na razie nie walnę, ale nie zamierzam być już tylko cichy i grzeczny. Bo czasem moja grzeczność jest wykorzystywana. Zapytałem nawet Beniteza, czy mam wywołać jakieś konflikty, żeby dał mi odejść. Odparł, że mnie zna i wie, że tak nie zrobię. Ale będę coraz bardziej naciskał na transfer, jestem zdeterminowany, by odejść.

Będą kolejne rozmowy z Hiszpanem?

- Benitez jest w tej chwili w domu, odwiedził matkę. Parę dni temu zmarł mu ojciec, z klubowych MŚ w Japonii nie zdążył do Hiszpanii na pogrzeb. Kiedy wróci, na pewno porozmawiamy. W styczniu otwiera się okno transferowe i chcę do tego czasu mieć zgodę klubu na odejście. Bez tego nie możemy z menedżerem szukać nowej drużyny.

Co to znaczy, że przestaje być Pan grzeczny?

- Do tej pory nigdy nie mówiłem, że jest nowy trener i preferuje swojego rodaka moim kosztem. Ale frustracja zawodnika, który nie gra, jest taka, że może doprowadzić do brutalności. Każdy wylewa swoje żale, gdzie może. Ja do tej pory nie próbowałem tą goryczą "zarazić" swojego treningu. I chcę, żeby tak było dalej. Ale mam już tego dosyć.

Co może Pan zrobić?

- Powiedziałem już menedżerowi Janowi de Zeeuwowi: "Przyjeżdżaj, nie ma co czekać". Musimy stanowczo bronić swojego interesu. Nie gram, nie jest mi dobrze w Liverpoolu, nie spełniam się jako piłkarz.

Odpowie Pan szczerze, czy ma jakieś oferty?

- Szczerze, to nie mogę powiedzieć. Bo znaczyłoby to, że rozmawiam z kimś za plecami klubu. Liverpool musi dać mi zgodę na szukanie. Wtedy powiem o ofertach.

A co z Benficą Lizbona?

- Jeśli coś było, to po losowaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów się skomplikowało. Liverpool gra z Benficą, ale mam nadzieję, że sprawa nie jest zamknięta. Bo "The Reds" chcą prawego pomocnika z Lizbony, Simao Sabrosę. Może będzie transakcja wiązana?

A wypożyczenie? Do Sunderlandu...

- Jeśli nie będzie innego wyjścia, to muszę znaleźć klub, w którym będę grał. Z całym szacunkiem, to powinna być jednak drużyna, która o coś walczy. Chyba że nie będzie innych propozycji, a będę miał gwarancje grania co tydzień, to się zgodzę. Ale są lepsze kluby niż Sunderland.

Chciałby Pan wyjechać z Wysp?

- Nie mam nic przeciwko temu. Choć mogłyby się pojawić problemy. Tu znam język, kulturę, mentalność. W Niemczech czy Portugalii musiałbym się uczyć wszystkiego od nowa. Choć, jeśli chodzi o Bundesligę, to byłby najmniejszy problem. W moim domu od lat mówiło się śląsko-niemieckim (śmiech). Liga niemiecka to też jakaś szansa. Ze względu na mój charakter, mentalność jest mi tam bliżej niż na południe Europy. Ale jestem otwarty na wszystko.


Podobno jest Pan teraz wart milion euro.

- Benitez powiedział mi, że na pewno nie będzie zadowolony z miliona [w 2001 roku Dudek kosztował Liverpool 4,85 mln funtów - red.]. Dodał, że jak ktoś da i trzy miliony, to będzie mało. "Bo gdzie ja kupię takiego bramkarza za trzy miliony euro?" - zapytał mnie. I powiedział, że mnie nie puści. Mam jeszcze półtora roku kontraktu i jak porównuję pieniądze, jakie wydał na Reinę [10 milionów euro - red.], to rzeczywiście trudno mu będzie mnie zastąpić za 3 mln. Ale mamy w klubie młodego Scotta Carsona i mam nadzieję, że to on będzie szykowany do roli drugiego bramkarza.

Wyobraża Pan sobie, że po zimowym oknie transferowym pierwszego lutego jest jeszcze zawodnikiem Liverpoolu?

- Jeśli będę grał w podstawowym składzie, to tak. Jeśli nie - ciężko mi to sobie wyobrazić.

A wyobraża Pan sobie, że nie pojedzie na mundial?

- Niestety, to sobie wyobrażam bardzo dobrze. Jedno wiąże się z drugim. Nie gram, to mundial się oddala. Tematem dyżurnym w Polsce jest to, czy Dudek pojedzie na mundial. Zaczekajmy do 31 stycznia, jak wtedy nic się nie zmieni, niech zacznie się dyskusja. Przecież nic nie zawiniłem, że nie gram. Nie miałem też szansy na odejście. Gdyby nie kontuzja łokcia, pewnie już by nie było mnie na Anfield. Latem zdawałem sobie sprawę, że Reina przychodzi nie po to, by nie grać. Wtedy pojawiły się oferty, byłem gotowy odejść. Na przeszkodzie stanęła kontuzja. Przez trzy miesiące się leczyłem. W czwartym wróciłem na ławkę rezerwowych.

Reina broni bardzo dobrze. Pan też miał wspaniały pierwszy sezon. Błędy zdarzały się, gdy przyszło zmęczenie.

- Liverpool gra znakomicie w defensywie. Hiszpan jest bramkarzem mało efektownym, za to niesłychanie skutecznym. Nie broni w jakichś nieprawdopodobnych sytuacjach, bo nie ma okazji. Gdy jednak drużyna czasem zawodzi, on "kasuje" akcje na piątym-siódmym metrze przed bramką. Tego oczekuje Benitez. Reina jest bardzo szybki, a w tych wszystkich spotkaniach, w których gola nie puścił, miał może pięć strzałów. Mam nadzieję, że nie jest to syndrom pierwszego sezonu, że Hiszpan będzie miał szczęście dłużej, ale pod warunkiem że mnie już tam nie będzie.

Jak wyglądają święta Dudka?

- Zawsze tak samo. Wigilia z rodziną. Przyjeżdżają rodzice i teściowie. Jest choinka, kolędy i polskie potrawy. Dla Anglików najważniejszy jest 25 grudnia. Dzień później zawsze gramy mecze. Na szczęście jeszcze nigdy nie byłem na przedmeczowym zgrupowaniu w Wigilię. Święta w Anglii, z tymi światełkami na zewnątrz, wyglądają cudownie. Aż dziw bierze, że to Anglia.

To był dobry rok dla Pana?

- Najlepszy. Osiągnąłem coś niesamowitego.

Śni się Panu wygrany finał Ligi Mistrzów z Milanem?

- Trzy dni temu byliśmy całym zespołem na kolacji. Szef restauracji puścił DVD "Droga do finału". Przyjemnie było patrzeć na to, co Dudek wyprawiał w bramce. Śmiałem się. Widziałem to po raz trzeci. Raz, parę dni po meczu, kiedy przyjechałem na Pierwszą Komunię syna, pokazał mi ojciec. Potem, kiedy zaczynałem pisać książkę - by przypomnieć sobie, jak było. No i teraz, po raz trzeci.

Koledzy z Liverpoolu komentowali?

- Oni widzą, w jakim jestem stanie. Jak jestem wkurzony. Snuję się jak duch po szatni, więc starają się dodać mi otuchy, rozweselić. W szatni zjawia się czasem trener bramkarzy i mówi: "Dudzio, jest fantastycznie, trzymaj tak". Odpowiadam, że "nie mam celu, dla którego pracuję". W rezerwach ostatnio też nie gram, mają jakąś przerwę. Od listopada, od meczu z Manchesterem City, nie grałem wcale. Mówiłem o tym Benitezowi, a on wzruszył ramionami i powiedział, że go to nie interesuje i cieszy się, że ma takiego bramkarza jak ja.

Kiedy wygrałem Ligę Mistrzów, byłem niesłychanie dumny, bo spełniło się marzenie, spadła presja, bo przecież oczekiwania wobec mnie rosły, odkąd przyszedłem do Liverpoolu. Jak wygraliśmy Puchar Ligi, a ja zostałem bohaterem finału z Manchesterem United - były głosy, że za mało. Do tego doszła rywalizacja z Kirklandem i pisanie angielskiej prasy, że zabieram miejsce ich największemu talentowi. Kiedy wygrałem Ligę Mistrzów, to przyszło mi do głowy, że wreszcie mnie docenią. I będę miał prawo do odrobiny szacunku. I mam. Był "Dudek dance" we włoskich dyskotekach, a niedawno od pana Laskowskiego, który śpiewał "Kolorowe jarmarki", dostałem doskonałą piosenkę o tym finale.

Cieszę się przeszłością, ale żyję jutrem. Tylko sportowcy to rozumieją. Jak Otylia Jędrzejczak, Robert Korzeniowski czy Adam Małysz. Mogą mieć medal na szyi, ale już chcą następnego. Zdejmują go i ciężko pracują. Na następną chwilę radości. Ja już swój medal dawno zdjąłem. Czekam na następny powód do radości. Chcę jak najszybciej zacząć grać, a potem przyjdzie czas na mundial.

Ten majowy finał z Milanem to najszczęśliwszy dzień w karierze?

- Tak. Taki dzień byłby najbardziej fantastyczny w karierze każdego piłkarza. Sposób, w jaki pokonaliśmy Milan, był niewyobrażalny. Te wszystkie moje późniejsze dodatki - czyli obroniona sytuacja Szewczenki w 120. min czy karne - pozwoliły mi łatwiej zaakceptować przyjście Reiny na Anfield, rywalizację z nim, no i w końcu przetrwać kontuzję. Pamiętam, kiedy jechałem do szpitala, ze złamanym - jak mi się wydawało - łokciem, myślałem sobie: "To niemożliwe, czyżby to koniec?". Ale pamiętałem, że na szyi miałem medal za ten "finał", że odniosłem fantastyczny sukces. To mi pozwoliło przetrwać.

Pan wygrał Ligę Mistrzów, polskich drużyn i zawodników w pucharach nie widać.

- A Europa cały czas idzie do przodu, jak za nią nie nadążymy, zostaną nam rozgrywki podwórkowe. Występy kadry i jej sukcesy to też paradoks. Pozytywny, ale ponad stan.

Kiedy rozmowa z Benitezem?

- Zaraz po Nowym Roku. Mam dość. Chcę uciąć dyskusję, czy jadę na mundial. Nie wyobrażam sobie, że w lutym będzie tak jak teraz.

http://www.sfd.pl/temat132515/ - ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC
http://www.sfd.pl/temat130326/ - JUVENTUS TURYN

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 8441 Wiek 30 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 59133
Ciekawy artykuł, miejmy nadzieję że uda się Dudkowi odejść z klubu bo raczej mało prawdopodobne jest że zacznie grać w 1 składzie

Zmieniony przez - erulf w dniu 2005-12-24 08:45:30

Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni.
http://www.pajacyk.pl
http://www.polskieserce.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 2379 Wiek 31 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 23919
długi ale przeczytałem cały bardzo ciekawe, ale o tym że chce odejść wszyscy dobrze wiemy, tylko ten pieprzony Benitez

Zmieniony przez - orzeszq w dniu 2005-12-24 11:40:23

Pic na wodę fotomontaż

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 1254 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 4353
haha jak ot czytam ot ****icy dostaje !!
pyta się "czym zawiniłem że nie gram ?" to nei se ****a obejrzy mecz z manchesterem i inne szmaty jakie wpuszczam i przez nie liverpool nei zdobywał punktow ! 1 mecz mu wyszedl i mysli se ze jest bogiem ?!
Reina jest od niego 2 razy lepszy i dlatego gra a dudek cienki jest i jeszcze mysli ze bedzie gral na mistrzostwach ! Boruc juz obronil 3 karne Celticu on jest naszym numerem jeden i bediz enim przez nastepne lata a nei dudek ! poprostu nei dla psa kielbasa !!!!!

HENRY W ARSENALU NA WIEKI !!
------------------------------
http://www.sfd.pl/temat240054/
--==Racovia & Stalówka & Górale==--
...i kup sobie chamie medalik na szyje..."
www.rakow.com.pl
http://www.sfd.pl/temat240054/ TYLKO RAKOW RKS !!
http://www.sfd.pl/temat240054_strona1/ 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 14568 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 53165
po części się zgadzam z przedmówcą, jak by w Liverpool'u spisywał się lepiej przed przyjściem Reiny to teraz by był pierwszym bramkarzem. Finał mu wyszedł ... to fakt, ale "nie zawsze jest niedziela".

Sklep kibica www.ISS-sport.pl sponsorem Ligi Typerów! Zagraj z nami!
http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__VII_Edycja-t567860.html

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 13700 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 60920
PsG, sporo racji.
Dudek moim zdaniem zawsze byl przecietnym bramkarzem, sadze, ze za czasow gry w Feyenordzie gral lepiej. Teraz robi wokol siebie za duzy szum. Nie wiem, dlaczego sie dziwi, ze nie gra. Jest za slaby na gre w Liverpoolu i tyle. Jak chce grac to musi odejsc, Sunderlund bylby raczej odpowiednim klubem dla Niego, bo Benfica to jednak troche za dobry, za bardzo utytulowany team ...

Doradca w dziale ,,Piłka nożna''

Nagrody w Typerze sfd.pl funduje Sklep Kibica http://www.ISS-sport.pl

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 2802 Wiek 43 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 16632
Ma rację że chce grać bez sensu siedzieć i grzać ławę

Podaruj dzieciakom coś od siebie http://www.pajacyk.pl/ <--------- just do it !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 849 Wiek 30 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 12023
pewnie Benio mu powie ze jest mu potrzebny, Dudek powinien odejsc ale to nie jest takie proste, pozatym jakby trzyamal caly czas rowna forme to nie mialby teraz takich klopotow a tak po czesci sam jest tego sobie winien
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 14568 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 53165
Dudek moim zdaniem zawsze byl przecietnym bramkarzem

z tym się nie moge zgodzić bo za czasów gry w Feyenoord'zie był jednym z najlepszych bramkarzy świata.

Sklep kibica www.ISS-sport.pl sponsorem Ligi Typerów! Zagraj z nami!
http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__VII_Edycja-t567860.html

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 1254 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 4353
on chce odejśc bo mistrzostwa są i wie że jak nie bedzie gral to nie pojedzie na nie ! wogole cos mu sie w glowie poprzewracalo,wystapil w paru reklamach i szefa gra caly czas, zasłania się tym ze mial kontuzje i dlatego nie gra a jakby niemial to by go Arsenal kupil a kazdy wie ze by tak nie bylo

HENRY W ARSENALU NA WIEKI !!
------------------------------
http://www.sfd.pl/temat240054/
--==Racovia & Stalówka & Górale==--
...i kup sobie chamie medalik na szyje..."
www.rakow.com.pl
http://www.sfd.pl/temat240054/ TYLKO RAKOW RKS !!
http://www.sfd.pl/temat240054_strona1/ 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 16203 Wiek 31 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 131051
szkoda mi tego ze siedzi i niech Benitez w koncu sie zgodzi na Jego odejscie

ale wtedy i tak raczej bedzie nr 2 w reprezentacji

Sponsorem nagród w XIII edycji Ligi Typerów jest Wydawnictwo SQN
Zapraszamy !! http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__XIII_Edycja-t920180.html

!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!!
!! Pomyśl, jeśli potrafisz !!

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Życzenia świąteczne i noworoczne

Następny temat

Diego Aramndo Maroadona!!