Imie: Jeffrey Nazwisko: Monson Pseudonim: The Snowman (bałwan śnieżny) Wzrost: 175 cm Waga: 109 kg Styl walki: zapasy, submission wrestling, brazylijskie jiu-jitsu
Rekord MMA Zwycięstwa: 24 Porażki: 8 Remisy: 0
Jeffrey 'Jeff' "The Snowman" Monson urodził się 18 stycznia 1971 roku w Olympii, Washingtonie.
Monson jest posiadaczem czarnego pasa brazylijskiego jiu-jitsu oraz mistrzem świata ADCC. Jeff jest również zawodnikiem mma. Legitymuje się rekordem 24 zwycięstw oraz 8 porażek. Monson stoczył trzy walki na zasadach boksu. Dwie walki wygrał, natomiast trzecia zakończyła się remisem.
Dlaczego "The Snowman"... Brazylijscy zawodnicy nazwali tak go w 1999r. na turnieju Abu Dhabi Combat Club. Monson pokonał czterech Brazylijczyków podrząd tym samym wygrywając tytuł mistrza. Jeff wygrywał walkę jedną za drugą. Jego przeciwnicy mówili o nim jak o śnieżnej kuli: biały, walcowaty, większy i silniejszy.
Kariera
Jeff Monson rozpoczął swoją karierę mma 14 marca 1998 roku kiedy to na gali Night of Champions zwyciężył z Cyem Crossem.
W sierpniu tego samego roku The Snowman pokonał Johna Renfroea na gali Ultimate Warrior Challenge. Walka została zakończona w pierwszej rundzie.
20 dni później 22 sierpnia Jeff po raz pierwszy posmakował porażki. Tom Sauer wygrał z Monsonem przez submission w pierwszej rundzie na gali Extreme Challenge 20.
Śnieżna kula nie poddała się i zaczęła się ponownie toczyć 1 marca 1999 roku. Na drodze stanął Roger Neff. Monson zwyciężył przez decyzje.
2 kwietnia 1999 roku na gali Extreme Challenge 23 Jeff po raz drugi doznał porażki. Tym razem Monsona pokonał David Dodd. Walka została przerwana w 46 sekundzie pierwszej rundy po tym jak Dodd założył armbar. Na gali Extreme Challenge 23 David Dodd okazał się lepszy.
Kolejną walkę Jeff Monson stoczył 29 lipca 2000 roku. Na gali AMC Pankration: Return of the Gladiators 1 Jeff walczył z Bobem Gilstrapem. Po trzech rundach Monson wygrał walkę przez jednogłośną decyzje sędziów.
22 września 2000 roku Jeff debiutował w UFC. Na gali UFC 27: Ultimate Bad Boyz Monson wygrał z Timem Lajcikem.
Na UFC 29: Defense of the Belts 16 grudnia 2000 roku The Snowman podejmował Chucka Liddella. Walka zakończyła się po trzech rundach. Sędziowie uznali Chucka za zwycięzcę tej walki. Dla Jeffa była to trzecia porażka w jego karierze mma.
Po porażce z Chuckiem Monson postanowił walczyć w AMC Pankration: Revenge of the Warriors. Jego przeciwnikiem był Roman Roytberg. 21 lipca 2001 roku Monson zwyciężył przez submission.
Monson powrócił do UFC na gale UFC 35: Throwdown gdzie miał zmierzyć się z Ricco Rodriguezem. Walkę przerwał sędzia w trzeciej rundzie. Ricco Rodriguez wygrał walkę przez TKO.
Kolejną walką Amerykanina była z Forrestem Griffinem na gali WEFC 1: Bring it On 29 czerwca 2002 roku. Po raz 5 Jeff Monson odniósł porażkę.
Przez kolejne trzy lata Jeff stoczył 17 walk. Z czego 16 wygrał pod rząd.
Siedemnastą walkę przegrał z Timem Sylvią na gali UFC 65: Bad Intentions 18 listopada 2006 roku. Walka była o tytuł mistrza UFC wagi ciężkiej.
8 kwietnia Monson walczył z Kazuyuki Fujitą na gali PRIDE 34: Kamikaze. Jeff zwyciężył przez submission w pierwszej rundzie.
Kolejną walkę Monson przegrał z Pedrem Rizzo na gali Art of War 3, która odbyła się 1 września 2007 roku.
9 grudnia 2007 roku Monson podejmował Hakima Gourama. Walka trwała pełne trzy rundy. Jeff zwyciężył przez jednogłośną decyzje.
Ostatnia walka The Snowmana odbyła się 18 maja 2008 roku na gali Sengoku - Second Battle. Jeff Monson walczył z Joshem Barnettem. Po trzech rundach ponownie sędziowie musieli decydować o werdykcie. Jeff po raz 8 odniósł porażkę.
Cholera...facet 3 cm ode mnie niższy i 25kg cięższy ...a tak na poważnie to warto by wspomnieć, że Jeff jest zdeklarowanym anarchistą i jako jedyny mi znany zawodnik MMA, posiada bardzo porządne wykształcenie - doktor psychologii.
Zmieniony przez - Vospyl w dniu 2008-06-29 13:06:37
Nie ma "nie mogę", jest tylko "nie chce mi się".
1214737553000
QUEBLO
Wysłana - 29 czerwca 2008 14:16
serio jest doktorem psychologii? po wyglądzie w życiu bym nie pomyślał....
"Chwila która trwa,może być najlepszą z Twoich chwil"
www.pajacyk.pl www.kundelpolski.pl
1214741772000
GSP
Wysłana - 29 czerwca 2008 18:18
nie wiedziałem czy warto dodawać to do profilu. Chciałem zrobić z tego bardziej sportowy profil niż prywatny. Można dodać że ma żonę i dwójkę dzieci.
Znawca -
1214756286000
QUEBLO
Wysłana - 29 czerwca 2008 18:57
nie wiem jak inni ale ja osobiscie lubie czytac takie ciekawostki z życia prywatnego sportowców(np takie ze ktos jest doktorem psychologii)
"Chwila która trwa,może być najlepszą z Twoich chwil"
www.pajacyk.pl www.kundelpolski.pl
1214758633000
GSP
Wysłana - 29 czerwca 2008 19:01
nie ma problemu
Znawca -
1214758901000
mlkv
Wysłana - 29 czerwca 2008 19:39
Parę centów ode Mnie niższy, parę kilo cięższy.
I zapewne dużo silniejszy choć słabiakiem nie jestem.
Na replayu widać piekielną siłę i umiejętność korzystania ze sporej masy, np. jak rzuca Timem Sylvią w parterze.
Trochę nierówny jeśli chodzi o obstawianie wyników, ale spoko koleś.
"Real niggers do what they wanna do, bitch niggers do what they can do"
1214761174000
Gain3r
Wysłana - 29 czerwca 2008 19:49
Zgadza się Jeff ma doktorat, mój znajomy miał okazje z nim trenować piekielnie silny gość i do tego techniczny, wybitny parterowiec ale faktycznie wzrost go bardzo ogranicza w mma.
Nie widziałem chyba u nikogo takiego karku z takim można się bujać po mieście
Zmieniony przez - Gain3r w dniu 2008-06-29 19:53:22
........................
1214761757000
słaby 56
Wysłana - 29 czerwca 2008 21:56
Komentarz do zdjęcia:Wizyta w gabinecie doktora Monsona -Doktorze Monson mam problem z psychiką... -O.k.Zobaczę co da się z tym zrobić...Potem k.o. i reset pamięci
Tak w ogóle to informacje o wykształceniu są dość ważne jeśli chodzi o ludzi trenujących MMA,bo niemiłyt wygląd co poniektórych może mylić(mimo ze nie powinno się ludzi oceniać w ten sposób)Ponadto ludzie ci zazwyczaj oceniani są jako prostacy,bo według niektórych tylko chamsko się tłuką i nic więcej.Naprawdę info o wykształceniu Jeffa Monsona mnie zaskoczyło w porównaniu z jego wyglądem
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2008-06-29 21:58:30
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.