Mam małe pytanie. Ostatnio polubiłam jazdęna rowerze. Jeżdżę codziennie wieczorem po 2,5 godzinki. Chciałabym wiedzieć na jakie partie ciała ma wpływ jazda na rowerze a nad jakim muuszę dodatkowo popracować. I czy to prawda że chudnie się jeżdżąc po nierównym terenie a jeżdżac po asfalcie modeluje się tylko sylwetkę?
z pewnoscia dziala rowerek na lydki, uda , posladki , brzuch ale jesli ci chodzi o inne partie no z pewnoscia bedziesz chudla tez z innych czesci jednak rower najbardziej dziala na te a jesli chodzi o 2 pytanko to na logike to biorac bo pierwszy raz slysze jadac po nierownym terenie musisz mocnao trzymac kierownice wiec spinasz tricepsik , nogi pewnie tez biora udzial w tych spieciach wiec co ci powiem to ze asfalt takze odchudza a jezdzac po nierownym terenie wymaga to troche wiekszej kondycji i wysilku wiec tracila bedziesz nieco wiecej kalorii moim zdaniem nie ma roznicy wielkiej w doborze terenu dla odmiany mozesz pojezdzic crosowo ale asfalt zawsze bezpieczniejszy pozdrawiam
SFD crowd makes me rrrah rrrah rrrah
SFD crowd makes me rrrah rrrah rrrah
1025030649000
SFD
Wysłana - 27 czerwca 2002 21:10
Dziękuję bardzo za fachową radę i pozdrawiam również.
1025205021000
SFD
Wysłana - 28 czerwca 2002 07:53
Jazda na rowerze z niewielką intensywnością, tak że można wytrzymać 2-3 godziny to doskonały fatberner. Przy tętnie do 120 ( 50% V02max) 2/3 energii pochodzi z tłuszczu. Spalisz tłuszcz z całego ciała to doskonałe uzupenienie treningu na siłowni. Nie ma znaczenia czy jeździsz szosę czy teren. W terenie jest więcej interwałów -więcej elementów treningu kardio i ciekawsza przejażdzka. Powodzenia w pokonywaniu kilometrów na rowerze. Może tak to pokochasz, że zapragniesz się ścigać, a wtedy może się spotkamy na jakichś zawodach.
Z poważaniem ARKADY
1025243633000
SFD
Wysłana - 28 czerwca 2002 18:25
Ty chyba zartujesz. Do 120 = 50% HR Max? Czyli 240 to HR Max a wzor na jego obliczenie to 220 - wiek. Dobre sobie. Podaj zrodla odnosnie tej strefy spalania tluszczu bo wszystkie znane mi zrodla (w tym wypowiedzi zawodowych trenerow: m. in. R. Szula - jednego z trenerow Korzeniowskiego) mowia o strefie najskuteczniejszego spalania tluszczu jako: 60-70% HR Max, ewentualnie 65-75 %. Czyli w moim przypadku, a nie jestem juz pierwszej mlodosci, to daje tetno: 120-138. Im ktos mlodszy tym tetno wyzsze, czyli nic sie nie zgadza. Trening ponizej tych granic niczym nie rozni sie od siedzenia przed telewizorem, pomijajac wzgledy rekraacyjne oczywisci.
BoL
1025281549000
SFD
Wysłana - 29 czerwca 2002 12:47
Sorry, nie zauwazylem, ze to 50% tyczy sie VO2 Max. Nie zmienia to jednak faktu, ze te 120 to troche za malo.
BoL
1025347678000
SFD
Wysłana - 07 lipca 2002 15:13
Masz rację nie zauważyłem to nie miało być 120 tylko do 140. Choć są doniesienia naukowe,że trening do 80%VO2max ( czyli RH do 160, a nawet 165) spala tyle samo tłuszczu i więcej opczywiście węglowodanów, więc oprócz fatburningu robisz jeszcze kondycję.