Znajdz stabilizator / ortezę

   
Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 64615 razy
  • Autor

    Jakie są konsekwencje? (Skręcona kostka)

  • Mirabik
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 212
    • Wiek: 25 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 10049

    Wysłano 02 stycznia 2006 08:09


    Wczoraj skręciłem sobie kostkę. Nie mam zamiaru jej usztywniać. Dlaczego? O tym napisz po szkole, teraz mi się spieszy. Proszę jednak, żebyście sie wypowiedzieli na temat nieusztywnienia (mam na mysli szynę gipsową) skręconej kostki. Kostka boli okrutnie. Poruszam się w stabilizatorze. Mimo to strasznie boli. Kostka jest cala opuchnięta i sina. Jeżeli dowiem się stąd, że jednak trzeba wsadzić ja w szyne, to od razu wybiorę się do szpitala. Proszę o wypowiadanie się w tym temacie, jest to dla mnie bardzo istotne.
    Pozdrawiam
    Homo sum, humani nihil a me alienum esse puto...

    NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH!
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 02 stycznia 2006 10:54

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
    oska5
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4965
    • Wiek: 31 lat
    • Na forum: 10 lat
    • Trenuje: 5
    • Płeć: Kobieta
    • LPA: 40441

    Wysłano 02 stycznia 2006 10:54

    przede wszystkim to sie nie chodzi na skreconej nodze bo narobisz sobie jeszcze gorzej. Ja mialam niedawno skrecona i miałam wsadzona w szyne. Czytałam troche na ten temat i zdania własnie byly podzielone, choc nie widzialam zeby jakis lekarz sie opowiadał za niewsadzaniem w szynę(oczywiscie mogło mi umknąc ). Ja Ci powiem tyle ze nie wyobrazam sobie zeby mi mieli tego nie usztywnic. Boli jak zaraza,kazdy minimalny ruch to sie idzie (za przeproszeniem) poszczac, a jak wsadzili mi w szyne tego samego dnia to troche odpoczełam od tego bólu. Nie kazano mi tez chodzic i dobrze, bo skoro mialam naderwana torebke i wiezadla to pewnie przez chodzenie ponadrywałabym sobie bardziej! Efekt tego jest taki ze dokładnie po miesiacu chodze juz normalnie, na dobra sprawe moglabym biegac juz chyba,moge poskakac. Fakto ze przy nierównym chodzeniu zwlaszcza teraz jak napadalo sniegu, bylo slisko, nierówno, czulam dyskomfort i troche mnie ta noga bolala,czasem pobolewa i ponoc jeszcze troche poboli. Nie jest to jednak wielki ból uniemozliwiajacy chodzenie!
    Ale to oczywiscie moja opinia, ja sobie nie wyobrazam z perspektywy czasu ze mieliby mi tego nie usztywnic a chodzic i tak z bólu bym nie mogla wtedy
    "Ten tylko jest wolny,
    kto na wysokość wstępuje bez uciech,
    a schodzi z niej bez żalu..."
    Przyznaj SOG'aZnawca -
  • Boofi
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 9533
    • Wiek: 34 lat
    • Na forum: 12 lat
    • Trenuje: teoretycznie od zeszłego wieku
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 18697

    Wysłano 02 stycznia 2006 13:08

    chodzi o to ze ma być usztywnione , żeby się nie ruszało
    jak do tego dojdziesz - twoja sprawa
    jesli nei chcesz gipsu to bandaż elastyczny i jakiś stabilzator
    jesli bedzie miało za duzo luzu to moze to skutkować późniejszą tendencją do zwichnięć i skręceń
    XXX Boofi XXX
    Hard Core Straight Edge
    "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?

    Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
    Przyznaj SOG'aEkspert -
  • EVE36
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 10
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 109

    Wysłano 03 stycznia 2006 22:51

    Witam.Jakies 1, 5 roku temu skoczylam sobie z peronu na tory( zeby bylo szybciej..:P) i skrecilam staw skokowy.Posiedzialam troszke u kumpeli,wrocilam do swojego miasta juz prosto na pogotowie(gdzie czekalam 4 godziny) z noga nie mieszczaca sie juz w adidasie.Widzialam, ze noga zmiania kolorki i ksztalty, dlatego tez nie zgodzilam sie na gips, ktory zaproponowal mi lekarz ( w ogole zabawna historia, bo jak ogladal moja noge rzekl-"chyba lepiej bylo zlamac"-powiedzialam, ze na przyszlosc zapamietam...).Troszke logiki..Nie moze byc usiciniety potezny obrzek.Okazalo sie przy kontroli drugiego dnia u innego lekarza, ze mialam racje.Powstaly paskudne krwiaki, zatory itd. Gdybym dala to w gips mogloby dojsc do martwicy itp.Mialam wysoka goraczke.Dodam, ze skrecenie bylo fatalne, bo poszly rowniez wiezadla, co nie zawsze ma miejsce przy skreceniu.Jednak wracajac do usztywniania...oczywiscie nie nalezy chodzic na tej nodze( co czasem jest wrecz niemozliwe),lezec kladac ja wyzej ciala.Po prostu dac jej odpoczac.Konieczna jest wizyta u lekarza i ciagla ontrola.Mialam kilka blokad ze starydow, bralam leki itd i mysle, ze bez tego mogloby byc paskudnie. Do dzis nie moge nosic butow na obcasie , a przy niektorych pozycjach noga choc niby wyleczona daje znac o sobie.Uwazam, ze trzeba sie jak najbardziej stosowac do wskazan lekarskich jednak MOIM zdaniem-nie ucisk.Po czasie, kiedy obrzek zejdzie owszem, najlepiej kupic sobie w aptece specjalna ppaske na staw skokowy-cena w miare-mozna przezyc.Kazdy przypadek jest jednak indywidualny wiec zanim posluch sie kogos, warto jednak udac sie do "speca", a pozniej do drugiego aby miec pewnosc co slusznosci stosowanej terapii.Pozniej mozna poczytac o przezyciach ludziskow;).Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
    EVE
  • EVE36
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 10
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 109

    Wysłano 03 stycznia 2006 22:57

    Sorry za literowki i zjadanie literek.Prosze bardzo jak to skrecenie nogi zle wplywa na ogolny stan zdrowia zsychicznm wlacznie;)
    EVE
  • UnicornTKD
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 118
    • Na forum: 9 lat
    • LPA: 1223

    Wysłano 06 stycznia 2006 15:02

    Siemka!
    Ja też dosyć niedawno miałam skręconą nogę. Na obozie Taekwon-do źle stanęłam podczas treningu :/ Zabrali mnie do pielęgniarki ośrodka, która czymś mi to nasmarowała i przyłożyła lód. Jakąś godzinę później byłam w szpitalu, gdzie dowiedziałam się, że mam skręconą nogę i rozerwaną torebke stawową... Usztywnili mi gipsem i stwierdzili, że 10 dni w gipsie muszę pochodzić. Znaczy się, najpierw kazali mi leżeć jak najdłużej z nogą wysoko w górze, oczywiście nie wytrzymałam długo tak leżąc :P i przy pomocy koleżanki doczłapałam się do pielęgniarki i odebrałam swoje "super" krzywe kule. Po powrocie do domu.... i minięciu tych 10 dni poszłam do pobliskiego szpitala, zdjęli mi gips i stwierdzili, że jeszcze muszę w nim pochodzić :/ No i w sumie wyszło, że chodziłam w gipsie 17 moze 18 dni :( Ale teraz spokojnie chodze już na treningi, biegam, skacze i wszystko normalnie jest ;) Tylko po zdjęciu gispu chodziłam jeszcze przez tydzień o jednej kuli i z opaską uciskową na staw skokowy... Co nie znaczy, że po zdjęciu gipsu noga nie bolała, wręcz przeciwnie chyba ból był porównywalny do tego kiedy ją skręciłam :P

    Ale dla mnie dzięki gipsowi mogłam szybko wrócić na treningi ;)

    Pozdrawiam...

    (i przepraszam za ewentualne błędy ;) )
    ZAWSZE MOŻNA PRZEZWYCIĘŻYĆ SAMEGO SIEBIE....
  • Mirabik
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 212
    • Wiek: 25 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 10049

    Wysłano 06 stycznia 2006 17:36

    Witam ponownie. Dzieki wszystkim za odpowiedzi! Sytuacja wyglada nastepujaco. Przez te 5 dni mialem noge caly czas w stabilizatorze. Do szkoly chodzilem. Opuchlizna jest coraz mniejsza. Dookola kostki jest kilka krwiakow - normalka przy torebce... Noga w stabilizatorze nie boli, nawet podczas chodzenia (wiadomo, chodze raczej powoli). Chodzenia bez stabilizatora sobie nie wyobrazam. Na noc noge smaruje Voltarenem (jakie zele, masci polecacie?), spie oczywiscie w stabilizatorze. 3 razy dziennie lykam glukozamine Olimp'a (pomoze?) Jako, ze nadchodzi weekend zastanawiam sie nad wlozeniem dzisiaj nogi w szyne gipsowa. Jak sadzicie, pomoze to cos? Zdjalbym w niedziele wieczorem, tak zeby w poniedzialek do szkoly pojsc. Co o tym sadzicie?
    Homo sum, humani nihil a me alienum esse puto...

    NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH!
  • bonifacy13
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1
    • Na forum: 3 lata
    • LPA: 7

    Wysłano 22 kwietnia 2010 22:27

    Cześć
    Ostatnio skręciłem kostkę teraz miałem już szynę przez 3 tygodnie teraz przez kolejne 3 mam mieć usztywniacz na kostkę i chodzić o kulach.Jestem piłkarzem i koszykarzem i mam pytanie czy po skręceniu kostki mogę robić to co wcześniej ( szybko biegać , wysoko skakać , szybko wchodzić w zakręty czyli takjagby lekko krzywić kostki ) i nic mi się nie stanie ? Nie będzie żadnych tendencji do krzywienia kostki i odnowienia urazu ?

    Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

    Jakie są konsekwencje? (Skręcona kostka)

    OSF - targi