Witam. Jestem na redukcji 1,5 miesiąca jak na razie. Zleciało ze mnie w ciągu 4 tygodni z 95 na 89kg. Od około 2 tyg waga stoi w miejscu mimo, że manipuluje jedzeniem. Zmniejszyłem ilości i nadal stoi w miejscu. Możliwe, ze coś spada, ale nieznacznie - w takim tempie spadło by jakieś 1-2kg w miesiąc. Zależy mi na trochę szybszej redukcji, dlatego też pytam jaki spalacz byście mi polecili. Kiedyś używałem thermo speed extreme z olimpu, coś spadło ale mało.
Wzrost - 180 Waga - 89 Wiek - 20
EDIT: zapomniałem dodać: Dieta oczywiście jest, redukcyjna
Dodam, że 4x w tygodniu jestem na siłowni, planuje zacząć biegać jak się trochę pogoda poprawi (w ciągu 2-3 tyg - w miedzy czasie może jeszcze coś zleci, nie chce uszkodzić stawów).
Kiedyś polecano mi dymaburn extreme, zauważyłem, że zawiera johimbine - nie wiem jak by to się na mnie odbiło ale generalnie nie choruje na to, co uwzględnia się w skutki uboczne johimbiny.
Macie jakieś propozycje? Czy może dymaburn to dobry wybór? Dobrze by było coś w miarę taniego i efektywnego.
Z góry dzięki!
Zmieniony przez - Masterion w dniu 2010-03-16 13:45:45
Zacznij biegać! Jeśli po miesiącu biegania i diety nie zauważysz zmian wtedy pomyśl o spalaczu.
1268744806000
Masterion
Wysłana - 16 marca 2010 14:17
okej. zakładając, że będzie słabo i żeby dopomóc później co polecicie? na chwile obecną czysto teoretycznie
1268745470000
Aras84
Wysłana - 16 marca 2010 14:21
to jak wtedy nie będzie szło to się wtedy pomyśli
tematów o spalaczach jest mnóstwo, poszukaj trochę a zobaczysz co jest poelcane
Zmieniony przez - Aras84 w dniu 2010-03-16 14:22:49
Specjalista -
1268745709000
Masterion
Wysłana - 16 marca 2010 14:31
czytałem, że dla bardziej początkujących TSE, dymaburn i trochę później scorch. ale potrzebuje czyjejś rady. z tego co czytałem to scorch jest droższy więc odpada. kiedyś zakładałem podobny temat, ale byłem przed dietą i treningiem. Ktoś mi polecał dymaburn, ale jak napisałem w poprzednim poście nie wiem jak bym reagował to jedno, a drugie jak z jakością. Niby ma dużo głosów w opiniach, ale czekam na czyjeś propozycje.
aha. generalnie biegałem z tydzień ale pogoda popsuła plany z bieganiem, dlatego teraz na razie nie biegam. poza tym nie chciał bym przy takiej wadze uszkodzić stawów biorąc pod uwage, że na 'trasach' jest jeszcze dość ślisko i łatwo o jakieś niekontrolowane kroki co by dodatkowo narażało stawy. - jakiś rok lub dwa temu miałem dość długoterminowy problem z kostką i podejrzewam, że z większym obszarem stopy stąd moja troska o stawy
Zmieniony przez - Masterion w dniu 2010-03-16 14:32:42
1268746275000
Aras84
Wysłana - 16 marca 2010 14:35
jak żal Ci tych 30 czy 40 zl różnicy między dyma burnem a scorchem to skąd weźmiesz kasę na diete, pozostałą suplementacje itp?
Specjalista -
1268746509000
Masterion
Wysłana - 16 marca 2010 14:43
nie to, że mi żal. nie stosowałem ani scorcha ani dyma burn. więc jeśli dymaburn może być równie dobry jak scorch to niepotrzebnie bym wydał te 30 czy 40 zł więcej. dlatego o to wszystko pytam. dieta i budżet na nią swoją drogą.
1268746988000
Aras84
Wysłana - 16 marca 2010 14:50
tse,dyma burn, scorch w takiej kolejności według mnie później możesz wskoczyć na narkotyczne wynalazki pokroju vipera, czy ripped freaka
Specjalista -
1268747439000
Masterion
Wysłana - 16 marca 2010 14:56
dzięki, w takim razie jeszcze poczekam, poobserwuje czy coś się będzie działo. jeśli nie to zdecyduje się chyba na dymaburn extreme.
oprócz tych trzech wymienionych są jeszcze jakieś godne polecenia, przetestowane i nazwijmy to ulubione spalacze? ofc słabsze niż 'narkotyczne' :)