Hej! Mam 20, a w zasadzie to 19 i pół i właśnie do 20 chciałbym schudnąć. Mam 162 wzrostu i ważę 67. Jestem studentką i nie mam kasy ani na siłownie, ani na wymyślne diety. Tkanka tłuszczowa odkłada mi się głównie na brzuchu i o to zwalenie z brzucha własnie chodzi. Czasem podejmuje drastyczne próby odchudzania się , ale zawsze kończą się porażką. Jestem w stanie raz w życiu zaryzykować i zrobić to mniej drastycznie, ale bardziej długotrwale. Zupełne głodowanie nie wchodzi w grę , bo muszę się uczyć i jak nic nie jem to nie daję rady. Bardzo proszę o pomoc.
Po tym co piszesz to widze ze wogole nie wiesz jak sie za ta zabrac a glodowka to narobisz sobie wiecej krzywdy niz pozytku. Musisz ulozyc sobie odpowiednia dieta bo bez tego nie da rady (tluszczu nie da sie spalac miejscowo tylko z samego brzucha lecz spala sie z calego ciala). Przeczytaj tematy podwieszone z dzialu odchudzanie a napewno bedziesz wiedziala co dalej :) http://www.sfd.pl/Zbi%C3%B3r_link%C3%B3w_dzia%C5%82u_Odchudzanie-t418943.html
Postaraj się o trochę ruchu :) Najszybciej brzuch spala się przy bieganiu bądz skakaniu na skakance. Dietę można zrobić bardzo łatwo. Należy jesć 6-7 zróżnicowanych posiłków dziennie... głodówką tylko zniszczysz organizm. Kolega wyjżej pokierował Cię na posty, gdzie wszystko dokładnie jest rozpisane.
tak poza tym, dieta wcale nie jest droga :)
Zmieniony przez - R.Reynolds w dniu 2009-04-16 17:15:16
Gdy ciało cierpi dusza rozkwita...
1239894879000
Venomik
Wysłana - 16 kwietnia 2009 18:21
Jest droższa niż normalne, studenckie jedzenie. Mięsko czy tuny trochę kosztują. A zupka w proszku + 3 kromki chleba to obiad za 1,50 zł