Chciałbym poprawić ilość podciągnięć, ale nie wiem jak to zrobić. Normalnie jestem w stanie się podciągnąć tylko w ten sposób, że zaciskam dlonie na drążku tak, że palce mam skierowane do siebie, a chwyt jest dość wąski. Na siłowni niestety drążek jest taki, że trzeba go chwycić szeroko, a ja za cholerę się tak nie podciągnę.
Proponuje nachwyt, czyli odwrotnie niż trzymasz, i szeroki chyt w miare możliwośc [ćwiczenie na plecy]. I jesli nie mozesz się ani razu unieść to poproś by ktoś Ci pomagał podnosząc Cię za nogi. Ale opuszczaj sie juz sam. z czasem bedzie rezultat. rób tak np do 10 powtórzeń. a jak czujesz się na siłach to 10 p i 4 serie. pozdrawiam i zyczę powodzenia.
mic-ek: pomysł słaby i problematyczny do wykonania. ja polecam z FAQ Wodyna o podciąganiu sie na drążku taką metode gdzie max powtórzeń dzielisz na 2 i robisz 2x w tyg. Ja to robiłem na szmacie ,można tez robić na linie ,ogólnie poprawa jest sybko widoczna.
1175094926000
mic-ek
Wysłana - 28 marca 2007 17:52
Wiesz. ja tak pomagałem kolesiowi i teraz robi sam 4 serie po 10 powtórzeń.