Witam wszystkich. Jak to już wspominano na forum wielokrotnie - najważniejsza jest psychika, która najczęściej siada w "trudnych" sytuacjach na ulicy. Napiszę Wam kilka istotnych rzeczy. Otóż gdy żule dorwą was kiedykolwiek w centrum miasta czy w tłumie ludzi, to macie dokładnie 100% pewność, że wyjdziecie cało z opresji jeśli zachowacie się "odpowiednio". Wydaje mi się, że wszyscy na forum zapomnieli, że Polska wbrew pozorom nie jest krajem anarchii!!! Jeśli ktoś kogoś dźgnie nożem na ulicy w biały dzień i nie jest to profesjonalny killer tylko napakowany dres, to taki koleś ma 99% pewność, że w przeciągu kilku godzin lub najwyżej dni zostanie zatrzymany przez policję i zapuszkowany na bardzo długo. Zauważcie, że morderstwa najczęsciej są skutecznie wykrywane przez organy ścigania - tylko drobne przestępstwa się umarza. I o tym co napisałem powyżej wie nawet najgłupszy żul. Koleś, kóry jest gotowy zabić nie łazi po ulicy w grupie kolegów i nie szuka takich jak MY, aby nam zabrać 10 złotych. Żule i mendy wyłudzający kasę w biały dzień nie zaryzykują zabicia lub poważnego zranienia kogoś przy świadakch (nawet jesli ci świadkowie udają, że nic nie widzą). Pamiętajcie, gdy w biały dzień zostaniecie zaatakowani i są świadkowie, to dobrze jest trohcę powalczyć. Wtedy napastnikom siądzie psychika, że na oczach ludzi muszą wszyscy okładać tego jednego (ciebie). Zazwyczaj z grupy 5 ciu atakujących odejdzie 3ech ze strachu.
I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa uważana w Polsce za "obciachową" lub nic nie wartą. Otóż nigdy NIE OCIĄGAJCIE sie z pójściem na policję i powiadomieniu o przestępstwie. To wbrew pozorom BARDZO dużo. Nawet po małym "naruszeniu" twarzy czy innej części ciała można skutecznie zrobić obdukcję. Na komendzie opisujecie dokładnie sprawców i wypełniacie setki papierków, ale - TO SIĘ OPŁACA. Nie dość wtedy, że macie szansę na odzyskanie skradzionych przedmiotów (małą szansę, ale realną), to jest również możliwość rzeczywistego zapuszkowania (chociaż na 2 miechy) śmierdzieli, którzy was skroili. I bynajmniej nikt się raczej nie zemści na was po wyjściu z pierdla, bo po pierwsze tacy kolesie kroją zwykle kilka osób dziennie i nie wiadomo właściwie dzięki komu siedzą; A po drugie gdy taki "wyrokowiec" się zemści, a wy po raz kolejny udacie się do komisariatu, to koles ma P R Z E S R A N E! I Pamiętajcie, że Ci co was w grupkach próbują kroic na ulicy, to NIE ŻADNA MAFIA PRUSZKOWSKA CZY WOŁOMIŃSKA tylko zwykłe śmiecie bez pracy i wykształcenia i jak się takich zapuszkuje, to raczej nie ma szans aby wasza rodzina wyparowała "bo zapuszkowani się zmeścili".
Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników SFD i NIE DAJCIE SIĘ!
p.s: W sytuacji, gdy znajdziecie się w obcym sobie mieście; nie ma świadków i otacza was minimum 4ech napakowanych kolesi, to macie przesrane - trzeba oddać kasę i żadna sztuka walki nie pomoże.
niewazne, kiedy bylo, wazne, ze nadal jest aktualne! psychika jest najwazniejsza, a Twoj wywyd naprawde podnosi na duchu! i o to chodzi. nie wolno sie bac gnoi! dzieki za to! no i niedlugo dostaniesz soga!
--------------------------- idź wyprostowany wśród tych, co na kolanach
1063620968000
dextt
Wysłana - 15 września 2003 15:48
oby tak dalej
SFD FIGHT CLUB "Cukierki są słodkie ale seks nie popsuje ci zębów." http://www.kungfu.z.pl
SFD FIGHT CLUB Cukierki są słodkie ale seks nie popsuje ci zębów.
1063633713000
Placek
Wysłana - 15 września 2003 16:36
SOG
------------------ Moderator
1063636579000
emate
Wysłana - 15 września 2003 21:13
Hmmm skoro tak to ja dam także cos od siebie bo post który załozył shosnas nosi tytuł jak nie dac sobie obic mordy ale to n9e oznaczy że tylko o takich możliwościach mowa...
A więc do dzieła.Idąc na jakis obcy rewir czy do dziewczyny ,czy do kolegi czy jesteśmy w centrum miasta lub gdziekolwiek gdzie nie możemy czuć się do końca pewnym nalezy przedewszystkim unikac cwaniakowania i pokazywania jaki to ejstes maczo czyli : 1.Nie chodzić wybujanym krokiem (telewizory pod pachami) 2.Cwaniackie zucie gumy bądź cwaniackie gesty(bardzo prowokujące) Kolejna rzeczą jest to jesli juz zaówazymy grupke potencjalnych napier...torów (tu chcę dodac że nie zawsze sie sprawdza) nalezy nie uciekac na druga strone lecz przejśc koło nich...najlepiej zapytac jeszce o godzine pewnym głosem ja tak robię. Naparwdę najgłupszą rzecza gdy idziemy i zaczepi nas ktos stanowczym może czasem głośnym głosem jest olanie takiego gościa... 1.Albo uciekamy co może byc łupia rzecza bo koles może miec zupełnie przyjazne zamiary 2.Stanąć patrzeć mu szczerze w oczy ale nie ze złościa czy pogardą. 3.starać sie nawiazac dialog i może nawet dac mu te 5 zeta żeby siem odczepił jesli nie czujecie sie na siłach Nastepnie gdy juz dojdzie do walki to wiadomo ejsteśmy zmuszeni bronic tego co nasi rodzice nam kupili...chyba nie kazdy ma chęc jakiemus brudowi dac do zabezpieczenia komóreczke lub inne wartościowe rzeczy... 1.Unikac bliskich spotkań żeby nie wyciagnął kosy gdy się zczepicie. 2.Najlepiej sprobowac go szybko powalić na ziemie i zwiac jak tylko się da zanim przybenda posiłki 3.Bic i czekać az sparing partner powie dobra wygrales i nie bij mnie jush Jak juz sobie poardzimy z takim gnojkiem to najlepiej zwiać stamtad ... teoria mówi ze nalezy oddalic sie o jakies 500 metrów od zdarzenia i zazdzwonic z budki telefonicznej na pogotowie jesli kolesia mocno poturbowaliśmy .Broń boże nie dzwońcie z koma Jak to my juz ejsteśmy ranni i juz po walce to zbierac ekipe kolegów i szukac gościa ale również odradzam bo skzoda wyprówac sobie zyłki za jakis smierdzieli
To na tyle...jak cos mi wpadnie do głowy to napsize i mam nadzieje że pomoże to chociaz jednej osobie ...
Pij mleko a będziesz wielki !!! ;P SFD FIGHT CLUB
Wciąż miewam przejaw, zachowanie chamskie, a ty zmów pacierz zanim zaśniesz cwaniaku!
SFD FIGHT CLUB
1063653213000
anonym_21
Wysłana - 15 września 2003 22:06
shnosnas chyba nieźle przesadziles.
"bynajmniej nikt się raczej nie zemści na was po wyjściu z pierdla, bo po pierwsze tacy kolesie kroją zwykle kilka osób dziennie i nie wiadomo właściwie dzięki komu siedzą" - to kompletna bzdura. Jak taki gość idzie na rozprawę to w sądzie przy drzwiach sali sadowej, w której dana rozprawa ma sie odbyć jest karteczka z TWOIM NAZWISKIEM!!! Pozatym gość może zapamietać twoją morde, bo bedzie mial na to dużo czasu na sali sądowej podczas gdy bedziesz przesuchiwany przez sędziego.
"Nawet po małym "naruszeniu" twarzy czy innej części ciała można skutecznie zrobić obdukcję. Na komendzie opisujecie dokładnie sprawców i wypełniacie setki papierków, ale - TO SIĘ OPŁACA. Nie dość wtedy, że macie szansę na odzyskanie skradzionych przedmiotów (małą szansę, ale realną), to jest również możliwość rzeczywistego zapuszkowania (chociaż na 2 miechy) śmierdzieli, którzy was skroili." - Z tym też się nie do końca zgadzam ponieważ z tym zapuszkowaniem nioejest tak łatwo. Kiedyś napadło mnie 2 gnojkow z gazem paralizujacym i zwineli mi telefon (gazu nie użyli tylko straszyli, ale skończylo sie na tym ze telefon mi wyrwali). Naszczeście niedaleko była dwujka policjantów którzy złapali tych ****i. Goście nie zostali zatrzymani dłuzej niż na kilka godzin w trakcie których skladali zeznania. Na rozprawe przyszli z jakimsz kolegą dresem co starał sie mnie wystraszyc, ale ja mialem to juz w dupie. Po rozprawie dostali tylko dozur policyjny.
Żule i mendy wyłudzający kasę w biały dzień nie zaryzykują zabicia lub poważnego zranienia kogoś przy świadakch (nawet jesli ci świadkowie udają, że nic nie widzą). Pamiętajcie, gdy w biały dzień zostaniecie zaatakowani i są świadkowie, to dobrze jest trohcę powalczyć. - I znów się niemogę zgodzić. Kilka dni temu na sklepu żabka wpadło 2 kolesi, zlapali pasty do zebów i noga. Zaczeło ich gonic 2 innych typów. Niestety sprawcy zbiegli ale wczesniej dzgneli jednego ze scigajacych nożem w bialy dzien na oczach ludzi. mogę ci podać jeszcze kilka takich przykladow a wszystkie z życia wziete i to przezyli ludzie których ja znam a nie z wiadomosci (oczywiscie niektórych znam tylko z widzenia itp. ale bije do tego ze to sa chistorie jak najbardziej realne a nie jakies tam filmowe bzdety).
Zgadzam się z tym, że trzeba mieć wiare w siebie i walczyć. Jednak trzeba być ostrożnym. Walczyć jeśli sa swiatkowie-owszem ale tylko wtedy iedy jest ich nap[rawde duzo i wtedy kiedy mamy jakiekolwiek szanse. Zgłaszać na policje również trzeba takie sprawy ale i tu trzeba uważać. Ostatniop walczylem z 2 kolesiami na przystanku autobusowym.gdyby nie koleżanka to by mnie zniszczyli ale ona odciagala raz jednego raz drugiego i w koncu doszlismy do takiej sytuacji ze jednego ciaglem po ulicy za noge. Jak sie okazalo gdy przyjechala policja po która wczesniej sam zadzwonilem (wczesniej zaatakowali mnie w 5 ale jak zadzwonilem na policje to 3 sie uspokoilo a 2 znowu mnie zaatakowalo :) )po mimo że ja sie bronilem to oni maja rownież obrażenia i to jest obustronne pobicie. Tak wiec nigdy nie można sie czuc na 100% pewnym co do skuteczności tych metod.
Pozdrawiam!
Nie daję sogów, niemam abonamentu
Pozdrawiam!
SFD FIGHT CLUB
"Dla tryumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili."