Tylko że narazie dobrze idzie, ćwiczę na masę żeby tylko spalić tłuszcz, a zeby masa mięśniowa została--->narazie jest bardzo dobrze więc myślałem żeby przy tym zostać,a Ty radzisz żeby zacząć ćwiczyć na rzeźbę???? Już nic nie wiem:) Proszę o kolejne rady... Pozdrawiam
Ale to tylko i wyłącznie moja opinia! Jeżeli uważasz, że jest dobrze to kontynuuj! Najwyżej po jakimś czasie zmienisz! A możesz przybliżyć konkretnie jak to wszystko wygląda? Bo z tych "szczątek" Twoich wypowiedzi poukładałem sobie coś takiego, że masz za małą diete (1500kcal a zapotrzebowanie jest na 3000kcal), do tego masz trening na mase, wykonujesz bardzo dużą ilość aerobów i bardzo się forsujesz!! To prawda? Bo mi się wydaje, że jest to paranoja! Na czymś takim na 100000000% schudniesz ale po co tak forsować organizm? Według mnie to się tylko i wyłącznie odbije na Twoim zdrowiu... Ale życze powodzenia! Daj znać dokładnie na czym polega Twoje odchudzanie i informuj o rezultatach na bierząco
1177322650000
SFD
Wysłana - 23 kwietnia 2007 15:11
dantuha, junikers
dzieki za stonowaną reakcję na mój komentarz ;) poniosło mnie kurde ale mam nadzieje że zrozumiecie
moja rada do amatorów l-ki - najpierw pobiegać pół roku, jak to nie działa to kupować co tam chcecie ;)
osobiscie polecam trening siłowy przeplatany aerobowym (tzn w różne dni), aeroby 1h , podzielone np 20min wiosła 20min climber (wspinanko;) 20 min bieżnia. jest to o tyle fajne że podzielone aeroby obciążają organizm w sposób zróżnicowany, i tak np dzień po aerobach da rade zrobić nogi (a po pojedynczym 1-godzinnnym biegu mogłobyby być ciężko). poza tym dla własnej frajdy można pobijać własne rekordy w paru dyscyplinach a nie tylko w biegu czy rowerku.
pzdr
1177333908000
mustafa90
Wysłana - 23 kwietnia 2007 16:20
Otóż tak wygląda mój tydzień:wt/czw/sob ćwiczę na siłowni-->trening na masę, w pon/śr/pt wieczorami biegam:), poza tym codziennie jadę a6w, moja dietka wynosi ok.1500-1600kcal. Coś jeszcze chciałbyś wiedzieć junikers?? Po jednym z Twoich postów zacząłem myśleć nad treningiem na rzeźbę, ale nie wiem, nie wiem:) Zobaczymy... A co do kolegi wyżej nie ogę tak zrobić aerobów jak napisałeś, gdyż siłownię mam własną w domu, i nie mam takiego sprzętu o jakim piszesz. Pozdrawiam
Zmieniony przez - mustafa90 w dniu 2007-04-23 16:25:42
spoko to była tylko propozycja urozmaicenia , jak dajesz rade godzine co innego robić to efekt jest taki sam! powodzenia
1177404127000
mustafa90
Wysłana - 24 kwietnia 2007 18:48
dzięki MC_kultura;) Zobaczmy. Jak moglibyście to zobaczcie do mojego tematu----->oto link: http://www.sfd.pl/Redukcja%2Dpomoc-t329026.html wszystkie propozycje i rady mile widziane, z góry dzięki za pomoc, pozdrawiam
mustafa, moje podstawowe rady dla Ciebie młody człowieku (ja mam 27 l, papier instruktora kulturystyki -chociaż nie uznaje tego sportu;);
1. ćwicz i przykładaj się do treningów , bo to jest podstawa 2. stosuj urozmaiconą diete, nie głodź się bo to jest wyniszczanie organizmu, jedz wszystko z wyjątkiem tłuszczy 'trans' (są w produktach 'głęboko' smażonych np frytki) i nie pij kolorowych gazowanych szczyn . i teraz może kontrowersyjna rada, ale naprawdę uważam za niepotrzebne odżywianie się z zegarkiem wagą elektroniczną i kalkulatorem kalorii w ręku. 3. śpij w miarę możliwości tyle ile potrzebujesz . jeżeli czujesz się zamęczony treningiem to weź dzień wolny ,słuchaj swojego orgaznizmu ,regeneracja to podstawa. jak pójdziesz na trening pomimo że ciało daje znać że stop to bardzo łatwo o kontuzję a wtedy opuścisz już nie 1 dzień a np miesiąc. 4. nie wierz w to co piszą w 'fachowych' pismach, ulotkach itd materiałach propagandowych producenci suplementów
i będzie git
1177441968000
mustafa90
Wysłana - 24 kwietnia 2007 21:44
ok, dzięki za rady. Moja dieta(1500kcal)czasem daje o sobie znać(ale to wytrzymuje), ale nie wiem co zrobićw kwesti treningu. Przerzucę chyba się na rzeźbę-->do końca wakacji a potem masa. Tylko nie wiem jak połączyć ze sobą to wszystko. Myślałem żeby trening mieć codziennie od pon do sob włącznie, a w niedzielę wolne i co dzień rano a6w i bieganko(ale nie wiem czy dam radę), jeszcze raz wielkie dzięki za nawet najmniejszą pomoc, pozdrawiam. P.S. jak możecie to looknijcie do mojego tematu który podałem 2 posty wyżej--->wszelka pomoc mile widziana:)
No ale ja nadal nie rozumiem po co sie tak forsować? Umrzesz jeżeli w ciagu 2 miesięcy nie schudniesz 20kg? Poważnie lepiej dla zdrowia i dla trwalszego efektów jeżeli zrobisz coś wolniej... Bo pomyśl sobie: teraz masakrujesz organizm - 1500kcal, codziennie aeroby, biegi, siłownia - wiadmo zrzucisz załużmy na to te 20kg! Po czym miną wakacje, skończą się chęci, spoczniesz na laurach itd (tak już jest!) zaczniesz więcej jeść, przestaniesz biegać i ćwiczyć i co? I przybędzie 30kg!!! Jest to tego warte? Ja właśnie teraz planuje redukcje kilku kg i zrobiłem sobie diete "na zero" do tego aeroby 3-4 razyw tyg (dzięki nim chce zjechać z fatu) i trening na mase dla jak najmniejszych strat w sile i mięśniach! Wprawdze ta redukcja zajmie mi o wiele więcej niż Tobie, ale sądze że będe miał trwalsze efekty od Ciebie i nie odbije mi się to tak na zdrowiu jak Tobie!
ok, dzięks.A co radzisz z tym treningiem, jak ćwiczyć(jak Ty to byś dał), a co do chęci to są duże(już od jakiś dwóch lat) ale wcześniej niestety nie mogłem. Po wakacjach przypieprze na masę:) Pozdrawiam