Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 47343 razy
  • Autor

    Jak dostac sie do Legi cudzoziemskiej

  • Kozak 18
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 121
    • Na forum: 10 lat
    • LPA: 477

    Wysłano 13 czerwca 2006 20:42

    zgłoś naruszenie

    Wielu młodych ludzi chcąc uciec z tej ponurej polskiej rzeczywistości szuka sobie zajęcia poz garanicami naszego pięknego kaczego państwa jedni jadą do Anglji pakowac kanapki pracowac w barze lub hotelu inni żądni przygód jadą do Angoli bronić Francuskiej Repubiki:D. Jak kolwiek pakowanie kanapek może być zajęciem ekscytującym ludzie z działu Combat Samoobrona zapewne wolała by wstąpić do Legii. Ale jak to zrobić?? Poniżej podaje kilka wskazówek i zadaje pytanie dla osób które juz tam służyły jak tam jest?? (Temat zapewne był ale znajduje sie na szarym końcu i wielu forumowiczów nie chce się go szukać pomimo tego prosze adminów o nie usuwanie tego posta)
    Nieżyciowe przepisy głoszą: zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z marca 1993 roku polscy obywatele mogą przyjąć obowiązki w obcym wojsku lub obcej organizacji wojskowej po uzyskaniu zgody właściwego organu, jakim jest - w zależności od sytuacji - minister spraw wewnętrznych, minister obrony narodowej lub konsul Rzeczpospolitej Polskiej. Decyzję w sprawie przyjęcia służby w obcym wojsku wydaje się na pisemny wniosek obywatela polskiego. Wniosek taki powinien zawierać w szczególności określenie obcego wojska, w którym obywatel polski ma zamiar przyjąć służbę oraz wskazanie państwa, w którym służba ta będzie pełniona. Zgoda jest wydawana jedynie wówczas, gdy służba w obcej formacji nie narusza interesów państwa i nie jest zakazana przez prawo międzynarodowe. Nie jest ona natomiast udzielana obywatelom polskim, podlegającym z mocy prawa obowiązkowi służby wojskowej, jeżeli zainteresowany jest: poborowym; żołnierzem rezerwy, któremu wydano kartę mobilizacyjną; został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo uchylania się od obowiązku służby wojskowej, za nie zgłoszenie się do służby lub samowolne jej opuszczenie. Takiej zgody nie otrzymają także ci, którzy odbywali, bądź odbywają służbę zastępczą.
    Powyższe zasady są ustanowione przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z 24 marca 1993 roku w sprawie udzielania zgody na przyjmowanie obowiązków w obcym wojsku lub obcej organizacji wojskowej (opublikowanego w Dzienniku Ustaw RP nr 25 z 5 kwietnia 1993 roku pod poz. 111). UWAGA! W świetle tych przepisów służba w Legii Cudzoziemskiej bez wspomnianej wyżej zgody jest karana sądownie! Załóżmy jednak, że taką zgodę dostałeś (cha, cha, cha)...

    Nie jest problemem trafić do Legii. W każdym większym mieście Francji znajduje się biuro rekrutacyjne (PRLE). Najbliższe Polsce jest w Strasburgu. Adres: QUARTIER LE COURBE, Rue D'OSTENDE, 67000 STRASBOURG, tel. 3-88-61-53-33. Nawet żandarm pokaże Ci drogę do takiego biura. Werbunek odbywa się tylko na terenie Francji (wyjątek: Gujana Francuska). Takich punktów werbunkowych jest we Francji łącznie 25. Na wejściu w takim biurze zabierają Ci paszport w depozyt (do sprawdzenia w ich biurze statystycznym, czy nie ściga Cię Interpol) i oficer dyżurny prowadzi Cię do małej salki, jakby poczekalni. Tam na ścianach poprzyglądasz się fotkom z historii Legii, egzotycznych krajów, mundurom legionistów. Jak już się nacieszysz widoczkami, będziesz wywalał gały na propagandowe filmy o Legii, służbie w niej, misjach, historii i temu podobnym ciekawym clipom. Wstępna weryfikacja, którą musisz przejść, aby zakwalifikować się dalej to przede wszystkim musisz się zmieścić w przedziale wiekowym 18-40 lat. Ale raczej nie ma na co liczyć dziadek po 30-tce.
    W porządku! Zakwalifikowałeś się! Teraz będzie Cię oglądał oficer. Masz przegrane, jak od razu zauważy sznity albo dziargi. Samookaleczenia natychmiast wykluczają ochotnika. Tatuaże też niezbyt mile widziane - kojarzą się ze światem przestępczym. Lepiej zawczasu pozbyć się potencjalnego kryminalisty. Legia może wybierać... Co miesiąc do biur rekrutacyjnych trafia kilkuset i więcej chętnych. Ze wstępnie zakwalifikowanych z 6000-8000 zostaje po roku 1500-1700 ochotników. Tych co odpadną przed wstępnym zakwalifikowaniem jest dziesiątki tysięcy. Oficer oprócz zebrania szczegółowych informacji o Tobie, przeprowadzi też wstępny wywiad, który oceni, czy masz w miarę równo pod sufitem. Jesteś normalny - wedle oceny oficera - więc czekasz teraz z resztą ochotników, których się trochę zebrało, na transport do Aubagne 15 km od Marsylii. Tam znajduje się kwatera główna Francuskiej Legii Cudzoziemskiej, główny punkt werbunkowy i tam stacjonuje 1. Regiment Etrangere (1. RE) -1 Pułk Legii Cudzoziemskiej. Tu zaczyna się magiel. Albo jak wolisz gestapo. Przez dwa tygodnie będziesz piłowany na różne sposoby. Testy psychotechniczne i na inteligencję, maglowanie przez oficera, czyli właśnie gestapo. Wszystko to, po to, aby wiedzieć o Tobie jak najwięcej i uzyskać Twój pełen obraz i wizerunek psychologiczny. Sprawdzą ponownie (mogli się niedoszukać - czy nie ściga Cię Interpol). Ćpuny, pijaki, świry i pedały odpadają. Będziesz pytany o różne głupoty, czasem zagnają Cię w ślepy zaułek w serii pytań, po to, by udowodnić Tobie, że kłamiesz. Wśród pytających oficerów są też Polacy. Mając słabe wykształcenie możesz mieć kłopoty. Jest mnóstwo ochotników lepiej wykształconych od Ciebie. Ten kto w życiu nie potrafi sobie poradzić w codziennym życiu (bo go dziewczyna rzuciła, ojciec go nie lubi) to tym bardziej sobie w Legii nie poradzi. Na ponad 100 ochotników zostaje może z 10-ciu. Przechodzisz przez testy sprawnościowe: biegi na 100 m i 600m, bieg na 5 km, przysiady, pompki, brzuszki na czas plus pływanie na 100m. Przeszedłeś przez to wszystko. Dostajesz zielone patki na kołnierz munduru. To oznacza, że zostałeś wstępnie przyjęty do Legii. Masz czerwone -jesteś obiema nogami w Legii. Pamiętaj po co tu przyjechałeś. Wielu infantylnych mięczaków odeszło, bo nie dostosowali się, nie sprostali lub byli zwyczajnie za ciency. Wrócili mówiąc, że Legia to*****nia, bo nie chcieli zburzyć własnego wyidealizowanego wizerunku twardziela. Jeśli szukasz przygody, to pamiętaj że czasy wojen Legii się skończyły: były Indochiny, Czad, Kongo, Algieria, Irak.
    Jeśli szukasz pieniędzy, to kokosów na początku tu nie zarobisz. Jeśli chcesz coś wynieść z Legii w portfelu, będziesz musiał wyrzec się wielu rzeczy. Na początku dostajesz 1500 franków, kiedy jesteś już w pułku masz 2200 franków. Za rok będzie to 4500 franków. Szeregowy z przeszkoleniem spadochronowym dostaje 3600 franków, kapral 6000 F, chief corporal 6300 F. Zamorska służba jest dużo lepiej opłacana: w Dżibutti dostaniesz 8000 franków, jako kapral 15000 F, sierżant dostaje tam 22000 F, a adiutant 37000 F (od red.: w chwili obecnej stawki są już inne). No więc jak? Decydujesz się? Jeśli uważasz, że to za mało to widać od razu, że jesteś skończony głąb, co w Polsce nie zdobył zawodu (bo mu się nie chciało), nie nauczył się obcego języka (z tego samego powodu, lepiej było chlać tanie wino, prawda?) i miał za mało ambicji, żeby zdobyć solidne wykształcenie. Pamiętaj, że Legia potrzebuje też drukarzy, fotografów, instruktorów sportowych, elektryków samochodowych, mechaników, kreślarzy, muzyków, magazynierów, sanitariuszy jak każda formacja wojskowa. Jeśli nie trafisz do liniowej jednostki, być może wylądujesz jako np. kucharz. Legia obecnie to już nie ta sama formacja najemna, jedyna na świecie uznawana przez naród i państwo, co nawet kilka lat temu. Poziom szkolenia i warunki służby bardzo się obniżyły. Beznadziejnie przygotowana kadra oficerska wpływa na poziom wyszkolenia legionistów. Chorzy są ci, co w swoich bajkach o Legii, której na oczy nie widzieli, przyrównują ją do SAS (!), GROMu (!) i innych wyspecjalizowanych jednostek! Tak, tak, są tacy psychole.
    Jedziemy teraz na 16 tygodni do 4. Regiment d'Infanterie (4.RE) do koszar Quartier Capitan Danjou w Castelnaudary (60 km od Tuluzy), zwanym w skrócie Castel...
    i zeslal mnie pan na ziemie bym sial zamet i zniszczenie
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 13 czerwca 2006 20:47

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • Anonim

      Wysłano 13 czerwca 2006 20:47

      zgłoś naruszenie
      Nie przeczytałem calego ale niech nie kasujątego modetratorzy bo lepiej wejść i szybko zobaczyc co sie chce nish siedziec godzinke i szukać w głownym dziale o legii!!
    • mateusz211
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 1
      • Na forum: 6 lat
      • LPA: 0

      Wysłano 01 lipca 2008 15:29

      zgłoś naruszenie
      ja bym był zainteresowany wyjazdem prosze o kontakt
      www.nasza-klasa.pl
    • żeleś
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 4447
      • Na forum: 6 lat
      • Trenuje: dwucyfrowo będzie :)
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 31562
      • Status:Specjalista

      Wysłano 01 lipca 2008 17:30

      zgłoś naruszenie
      Po pierwsze widziałeś datę tego posta?
      po drugie masz załatwione wszystkie formalności związane z pozwoleniem na służbe w obcej armii?
      Lepiej odwiedź WKU i dowiedz się o możliwość służby dla Ojczyzny za podobne pieniądze i bez łamania prawa i konieczności nauki języka żabiego
      ..."Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój moim honorem zwycięstwo jest
      więc nie liczy się nic prócz przelanej krwi i dumy mych braci walczących by żyć..."


      doradca C/S ze wskazaniem na combat
    • blunt17
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 103
      • Na forum: 9 lat
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 1176

      Wysłano 01 lipca 2008 17:55

      zgłoś naruszenie
      Ja jestem ciekaw czemu tyle krytycyzmu co do pomyslu wstapienia w szeregi legii.Jezeli traktuje sie to jako prace,to tak samo jak rzesza Polakow ktorzy pracuja poza krajem, podobnie ktos moze sprobowac sil w legii.
      Zeles , a slyszales ile tych pozwolen zostalo wydanych?Moim zdaniem szkoda zachodu, a jezeli ktos nie bedzie sie az nadto obnosil ze sluzba w bialym kepi to nikt sie nie dowie.
      A jesli sie ktos nauczy kolejnego jezyka to jest to chyba pozytywny aspekt, nieprawdaz?
      Co w takim razie powiesz o bylych gromowcach co ida w strone PMC, glownie amerykanskich, brytyjskich.Patriotyzm w ich przypadku nie jest chyba na najwyzszym piedestale.Ale ja osobiscie do takich ludzi nic nie mam, ich zycie ich wybor.
      Pozdro
    • żeleś
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 4447
      • Na forum: 6 lat
      • Trenuje: dwucyfrowo będzie :)
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 31562
      • Status:Specjalista

      Wysłano 01 lipca 2008 18:13

      zgłoś naruszenie
      Troche nie tak mnie odebrałeś często zapaleńcy nie dokońca obeznani w temacie wybierają LC i po pierwszych zachwytach nadchodzi wielkie rozczarowanie ,pieniądze nie są wale rewelacyjne a zamiast wielkiej przygody są mozolne i schematyczne ćwiczenia w koszarach z tego co słyszałem to głupota ogólnowojskowa miesza się tam z poczuciem wyższości co niektórych i brakiem poszanowania niższego stopniem.

      Pozatym jest kilka problemów z tzw. kwitologi ,podejmujesz tam w sumię prace i jakieś składki/podatkiczy **** wie co tam na Ciebie odchodzą jesteś już w ich rejestrze czyli w ogólnej bazie danych wyjeżdząjąc z kraju pownieneś załatwić sprawe z ZUS,urzędem pracy i tym podobnymi instytucjami i jak czegoś nie dopełnisz n. nie rozliczysz PITa czy coś zasypią cię upomnieniami i karami a życzliwych nie brakuje co doniosą że jesteś w Legii.


      Osobiście nic nie mam do takich gdyby nie miał rodziny to prawdopodobnie zostałbym w jednym z PMC (proponowali mi jak byłem w Iraku)
      ..."Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój moim honorem zwycięstwo jest
      więc nie liczy się nic prócz przelanej krwi i dumy mych braci walczących by żyć..."


      doradca C/S ze wskazaniem na combat
    • blunt17
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 103
      • Na forum: 9 lat
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 1176

      Wysłano 01 lipca 2008 18:42

      zgłoś naruszenie
      Co do tych zapalencow to masz racje , zraszta sam sie zalicze do nich , nie mam tu an mysli kasy bo wiedzialem ile placa, zreszta nie tego tam szukalem, poza tym podobnie i wiecej troche zarabialem juz zagranica w zwyklej robocie.
      Ale tak to jest jak sie naoglada filmow itp.
      Czlowiek pojedzie zobaczy cos z bliska, porozmawia i sie moze rozczarowac.
      Bo nei wszystko jest tak jak mialo byc i jak sobie to wyobrazal czyli wyjazdy , szkolenia itp.
      Jezeli bylbym nastawiony na jeden kontrakt, to zostalbym o ile by mnie przyjeli.Ale ja jechalem na dluzej, i 5 lat dla mnie nie mialo sensu.I dlatego zaczolem miec watpliwosci czy naprawde chce tam siedziec te kilkanascie i wiecej lat, oczywiscie zakladajac ze mi sie uda.Nie lubie mowic hop zanim nie skocze wiec dlatego tak pisze.
      A co do braku poszanowania nizsego stopnia ,zawsze wydawalo mi sie ze to u nas jest gorzej pod tym wzgledem.Tam az tak zle niue ma ,co prawda legionisci nie darza zbytnia sympatia oficerow -tych co nie zaczynali od bialego kepi, ale jezeli chodzi o rangi szeregowe i podoficerskie nie jest tam zle.
      A tak pozatym polscy zolnierze nie maja sie czego wstydzic jesli chodzi o kwalifikacje i wyszkolenie.Pisze tak majac na uwadze slowa legionisty Polaka z 2Repu , ktory sluzyl w Lublincu jeszcze przed uzawodowieniem jednostki.
    • blunt17
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 103
      • Na forum: 9 lat
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 1176

      Wysłano 01 lipca 2008 18:48

      zgłoś naruszenie
      A jeszcze chcialbym dodac ze historie jak ta z Nangar Khel nie sluza propagowaniu sluzby pod bialo czerwona flaga.
    • żeleś
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 4447
      • Na forum: 6 lat
      • Trenuje: dwucyfrowo będzie :)
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 31562
      • Status:Specjalista

      Wysłano 01 lipca 2008 21:01

      zgłoś naruszenie
      Fakt tu przyznaje pełną racje.

      Z legią często jest jak w przysłowiu "cudze chwalicie swego nie znacie" lepiej promowana w filmach niż WP.

      Z tego co pamiętam miałeś iść do 16stki co z tego wyszło?
      ..."Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój moim honorem zwycięstwo jest
      więc nie liczy się nic prócz przelanej krwi i dumy mych braci walczących by żyć..."


      doradca C/S ze wskazaniem na combat
    • blunt17
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 103
      • Na forum: 9 lat
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 1176

      Wysłano 02 lipca 2008 18:12

      zgłoś naruszenie
      No narazie nie ide do desantu bo mam paragraf na nos-na przegrode.Zglosilem sie do Wku ze chce isc do 21 z Rzeszowa do Podhalanczykow .Dzwonilem tam do rzeszowa i mozna isc.Mam nadzieje ze Wku mi to zalatwi,bylem dzis u nich aby ich "ponaglic" i mam jutro zadzwonic.A do desantu mysle sobie zrobic korekte tej przegrody i ewentualnie sprobowac sie przeniesc , no chyba ze mi sie spodoba sluzba gdzie pojde.Nie odwoluje sie od decyzji narazie bo za dlugo to trwa a chcialbym isc jak najszybciej.
    • blunt17
      • Pochwały:0
      • Nagany:0
      • Postów: 103
      • Na forum: 9 lat
      • Płeć: Mężczyzna
      • LPA: 1176

      Wysłano 02 lipca 2008 18:15

      zgłoś naruszenie
      Poza tym w sumie i tak 16-tka jest uzawodowiona wiec musialbym sie i tak tam starac tez o przeniesienie z innej jednostki desantowej.Wiec podobna sprawa z przeniesieniem.