SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

JOANNA SZYMANIAK - Sforcia

temat działu:

Przygotowanie do zawodów

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 347388

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
kebula Instruktor K&F Doradca
Ekspert
Szacuny 526 Napisanych postów 8060 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 133636
to ja nie wiem, nie znam się na zatrzymaniu wody . jest jeszcze kwestia przebadania hormonów diuretycznych i antydiuretycznych, ale to jużz wyższa szkoła jazdy i zabawa raczej dla dobrego endo. mam tak samo z tętnem . ale to normalne u osób trenujących, wiec nie ma się czym przejmować
gumy to bardzo dobry pomysł

Niema nic gorszego niż bycie więźniem własnej głowy, pędzić za ideałem którego nie istnieje kosztem wszystkiego: zdrowia, relacji przyjacielskich/rodzinnych, kosztem bezcennych minut życia, które nigdy nie wrócą..


aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/Kebula_w_remoncie_part_2-t1142515.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
rion10 Moderator
Ekspert
Szacuny 2937 Napisanych postów 49483 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 635546
Asia mi się podoba Twoja forma zawsze

Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów brak.
Muscles not grow on trees!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 433 Napisanych postów 2227 Wiek 43 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 129998
sforcia
Apropo tarczycy to ten spalacz Blue Magic brałam też ze względu na jeden składnik "Guggulsteron" - który działa właśnie na tarczycę i żeby poprawić jej pracę czyli moje niskie ft3 zaczęłam szukać jakiś ciekawych suplementów i znalazłam właśnie taki, który ma w składzie tylko to 99,9% Ekstrakt z Guggulsteronów Z 55% i E 45% - dlatego zastanawiam się na dokupieniem.

w tej samej grupie, poprawiaczy konwersji, jest wlasnie pokrzywa indyjska
sforcia
Jako cuda na tarczycę i wiele innych wyskakuje w necie Ashwaganda - nie stosowałam nigdy, więc też rozważam

polecam - bralam w sumie na obnizenie kortyzolu i regulacje snu - swietnie sie sprawdzila na wybudzanie w nocy (budzilam sie okolo 2-3 i nie moglam zasnac przez 1-2 godz, a rano czlowiek nieprzytomny), poglebia sen; ale przy tarczycy tez polecaja
sforcia
Generalnie miałam tego świadomość, bo mając moją opaskę na ręce widziałam jaki mam puls
minimalne tętno w średniej miesięcznej wychodziło 40

typowe i dla osob z duzej wytrzymalosci, ze o Hashi nie wspomne
ja mam 45-50, ale moj tata (duzo biega i jezdzi na rowerze) ma tez kolo 40 i na probach wysilkowych mu chca karteke zawsze wzywac
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 932 Napisanych postów 7311 Wiek 29 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 111883
KEBULA - póki co spróbuję opanować mój organizm bez takich badań zapewne kosztownych (bo tego mój pakiet medyczny już nie obejmuje raczej)
Bardziej niż dobry endo mam wrażenie, żę dziś przy chorobach tak złożonych byłby potrzebny jakiś "czarodziej" od medycyny chińskiej lub osoba, która doskonale rozumie mechanizmy całego organizmu, a nie jako lekarz jednej specjalności zajmuje się tylko daną przypadłością bagatelizując pozostałe lub ich nie łącząc nawet.

Hormony tarczycy, hormony płciowe, jelita itp

RION -
Czas, żebym i ja zaczęła ją akceptować w każdej postaci.

STRUMYK - No to po wypłacie dokupię kilka suplementów
jestem ciekawa jaki będą na mnie miały wpływ.

A to niskie tętno, to ja nie panikuję jakby co, ale mimo wszystko warto sprawdzić jak wygląda serducho, a że mam pakiet medyczny, to się wybiorę na ciąg dalszy wiosennego przeglądu


Planuje kilka dłuższych postów w najbliższych dnia
przemyślenia apropo startów i sylwetki, może komuś się przydadzą
2

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 932 Napisanych postów 7311 Wiek 29 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 111883
Po 1,5 tygodniowym 'fristajlu' miskowym i jedzeniu jak zwykły śmiertelnik wracam do swojej miski
Plusem tego jedzenia było, to że codziennie odwiedzałam WC gdzie przy 'zdrowej' diecie i sporej ilości ru.chu i piciu wody [co jest zalecane przy problemach z WC] bywałam co 3-4 dni - wybaczcie za taki temat, ale z drugiej strony warto wiedzieć, że zdrowo wcale nie oznacza, że z jelitami wszystko gra...


Dziś jeszcze lecę wg rozpiski Tadeusza = po wbiciu w kalkulator wyszło 2400 kcal = 150 B. 350 W i 50 T - czyli moje założenia i tak
Myślę, że tego będę się trzymać póki co, luźniej owoce będę sobie dobierać oczywiście w ramach makro.
Dodatkowo ryż będę stosować zamiennie brązowy i jakiś biały basmati - żeby z błonnikiem nie szaleć, bo zbyt wysoka jego podaż na moje jelita też nie wpływa jak widać zbyt dobrze.

Zastanawiam się w ogóle nad jakimś "protokołem" oczyszczającym jelita - ale tyle tego w necie, że nie wiadomo co jest ściemą, a co faktycznie działa
A jak wiadomo zdrowe jelita mają ogromny wpływ na cały organizm, moją nieszczęsną tarczycę i trzymanie w ryzach Hashimoto.

Ekspozycja na mega ilości glutenu i nabiału zakończyły się u mnie tym, że wyskoczyło mi pełno krostek na ramionach i plecach
Gdzie w zeszłym roku pierwsze lato jak tego nie miałam, a kilka lat wstecz owszem, ale po odstawieniu glutenui i zminimalizowaniu ilości nabiału, nie miałam żadnych problemów skórnych!!!

Do tego samopoczucie jakie miałam przez ostatnie kilka dni było fatalne!
Spałam po 8-9h, a rano czułam się jak przetrącona łopatą
Do tego zawalone zatoki, okropny katar = poniekąd przypisuje sobie taki stan zdrowia również kiepskim jedzeniem, bo od nabiału chyba się smarka

Żeby nie było, że żywiłam się tylko fast foodami i batonikami, bo owoce też jadłam, omlety. owsianki, płatki jaglane, ziemniaki.
Ale wpadły pierogi, białe pieczywo, kawałek pizzy, słodycze, mleko, śmietana, sporo masła

Więc jak ktoś się zastanawia skąd kiepskie samopoczucie, problemy skórne, katar, podkrążone oczy mimo sporej ilości snu, to niech się przypatrzy temu co ląduje na ich talerzach!!!!

Dziś w menu standard
+ Omlet z owocami
+ ryż brązowy, mielona szynka, cukinia, papryka, pieczarki, koncentrat, sałata lodowa
+ ryż biały na mleku bez laktozy , banan, jabłko i odżywka
+ zupa krem z kurczakiem i ryżem nie mogę się na nią doczekać


TRENING

Zaczęłam się zastanawiać nad tym, żeby nogi zluzować jak się tylko da, przy oczywiście jednoczesnym atakowaniu pośladków dość mocno, tak jak już wspominałam - pewnie podobnie jak Eveline
Górę normalnie, a wręcz mocniej żeby się skubana trochę powiększyła.
Natomiast dorzucę sobie rower i rolki w ramach treningu nóg i jako formę cardio, ale spróbuję nogom dać maksymalny odpoczynek od siłowych - zobaczymy czy coś spadnie
Przeproszę się z bieżnią

W tym tygodniu jeśli zrobię jakiś trening, to raczej jakies delikatne machanko z Tatą zapewne bo dziś to może jedynie jeszcze bieżnie zdążę przed personalnymi - ale taki był plan


________

A jeszcze w kwestii badań, to muszę powtórzyć także ferrytynę, bo kiepska była, a co za tym idize słabe przyswajanie żelaza
LH i FSH do sprawdzenia, bo słabe były również, ale muszę zrobić miedzy 3 - 6 dniem cyklu
Standardowo panel tarczycowy, no bo to ft3 leży i kwiczy
Cholesterol zawsze badam i na całe szczęście ma tendencję spadkową bo udało się z Tadeuszem obniżyć go o 100, ale nadal jest go za dużo

Zastanawiam się też nad badaniami na różne pasożyty i bakterie - ale to zależy co mam w moim pakiecie.



Aaaaaaa Jeszcze apropo moich nóg i ich konsystencji, to nagram Wam kiedyś filmik i pokażę co tak właściwie tam siedzi
Dodatkowo te moje problemy z nimi mogą też wynikać z różnego rodzaju zaburzeń związanych z przepływem limfy


No to chyba wszystko co chciałam napisać






Zmieniony przez - sforcia w dniu 2017-05-04 17:06:38

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
rion10 Moderator
Ekspert
Szacuny 2937 Napisanych postów 49483 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 635546
I od razu z rana takie zdjęcia jedzonka a tu człowiek płatki jaglane na śniadanie zjadł

Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów brak.
Muscles not grow on trees!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 932 Napisanych postów 7311 Wiek 29 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 111883
Dwa tygodnie po zawodach

Waga pokazuje trochę na plusie Ale wszystko w granicach jeszcze normy wg mnie no i patrząc na moje ekscesy z wodą i jedzeniem jakie teraz wpadało
Jutro lub we wtorek planuje się zmierzyć, zważyć i mieć punkt odniesienia do najbliższych swoich poczynań

Szczerze miałam opory przed wrzuceniem takiego zdjęcia, bo nie do końca mi się podoba forma jaką mam w tej chwili [ale chyba grzeszę mówiąc takie coś, ale o tym poniżej]

I tak widzę, że woda zeszła (zaczęłam dużo więcej pić wody), opuchlizna mniejsza, ale brzuch dość wzdęty i czuję, że tam najwięcej fatu poszło do tego boczki, no i w biodra - standard.

W każdym razie pamiętając moje fiksacje po Sopocie i te psychiczne i te związane z ciałem jak puchnięcie, zaburzona totalnie gospodarka wodna organizmu, to teraz bogatsza o te doświadczenia i przede wszystkim w innej kondycji zdrowotnej przechodzę to wszystko zdecydowanie łagodniej, bo wiem, że niebawem to zniknie, bo nie mam tak zbombanego organizmu jak wtedy.

Wystarczyło i tak z dwa dni zacząć jeść względnie normalnie i już puściło
do tego nadal nie trenuje więc tym bardziej nie ma się co dziwić wszystkiemu.

Jedno jest pewne - zawody sylwetkowe i ten kult doskonałego ciała ryją psychikę strasznie - bo najważniejsze jest to, żeby zaakceptować siebie w każdej wersji wagowej (oczywiście znając granicę w jedną i drugą stronę), ale nie można siebie biczować ani tym bardziej porównywać do innych dziewczyn lub usilnie trzymać się formy startowej, która łatwa do utrzymania dla wszystkich nie jest.

Taka kolej rzeczy, że jedne są z natury szczupłe i po zawodach niewiele im wraca, bo nie musiały się odwadniać (a jak wiadomo po tym chłonie się jak gąbka wodę i potrzeba trochę czasu aż organizm się uspokoi), redukcja była u nich tylko kosmetyką, a nie walką do końca o zgubienie każdego cm w obwodach i każdego grama na wadze, mają zdrowe tarczyce, a co najważniejsze nie wiadomo na jakich środkach się przygotowywały i na jakich są po zawodach (oczywiście każdego wolna wola ).

Ale nie można porównywać się do nikogo poza sobą
Ale i także w granicach rozsądku, bo gdybym teraz fiksowała, że chcę wyglądać jak w Sopocie dwa lata temu, to wpadłabym w depresję

Z racji tego, że obecnie nie mam większego celu poza formą plażową na lato, to będzie mi ciężej trzymać się w ryzach z jedzeniem
Ale myślę, że w końcu przyszedł czas na to żeby żyć w jakieś harmonii i w zgodzie ze sobą (jakkolwiek to brzmi ) - myślę, że wiecie o co mi chodzi

Chcę póki co po prostu trenować, odżywiać się zdrowo, tak jak mi pasuje, (liczyć i tak będę bo tak już mam i tak lubię i wierzę sobie wtedy, że nie przekraczam makro, bo o to bardzo łatwo u mnie)
Unormować swój organizm, żeby zeszła woda, żeby ciało było wypoczęte i pełne energii.
Do tego zaakceptować siebie i swoje niedoskonałości, ale i atuty które czasem są przeze mnie ignorowane i widzę tylko to, co złe - to właśnie apropo rycia psychiki.

Pewnie, że chciałabym zbudować mocne plecy, spore barki i przede wszystkim porządny zadek
Ale obecnie uważam, że powinnam zredukować jeszcze trochę wagę i BF, utrzymać to przez lato i na jesień przymasować delikatnie, żeby coś tam urosło
Na to wszystko potrzeba lat! A mi brak cierpliwości czasem, zwłaszcza jak oglądam zdjęcia i widzę jak przez długotrwałą redukcję straciłam barki
No, ale nie pozostaje nic innego jak je mocno przyatakować mimo wszystko

________________

Natomiast wczoraj byłam z Mężem i Tatą na siłowni (ma weekendowy karnet, bo jest kierowcą ) i zrobiłam z nimi lekki trening, wydawało mi się przynajmniej, że lekki bo dziś mam spore domsy na klacie przede wszystkim
Delikatnie 15 min na bieżni i lekkie rozciąganie.

Dzisiaj mimo Taty większych niż moje domsów poszliśmy ponownie, ale ja już nic nie trenowałam tylko weszlam 15 min na rower i 15 min na bieżnię

Natomiast jutro już lecę swój nowy trening - jak jakiś wymyślę
No i miska także liczona będzie.
Daje sobie tydzień zanim wprowadzę zwykły spalacz z SFD - a po dwóch tygodniach dorzucę johimbinę i spalacz z johimbiną = po mocniejsze środki chyba sięgać nie będę
Niech ta johimbina sobie tam delikatnie pracuje w środku i tak ją przytrzymam parę tygodni, zobaczymy z jakim efektem.
Akurat maj i czerwiec i pół lipca i będzie forma na plażę - o ile lato raczy do nas przyjść




2

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
prz1993 TEAM SFD
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 5271 Napisanych postów 19612 Wiek 25 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 659714
Widzisz, Tobie jest wstyd, a 90% kobiet marzy o takiej sylwetce jak Twoja obecnie. Więc masz rację - ten sport ryje banie Dla mnie ciągle jest super, przede wszystkim kobieco
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 433 Napisanych postów 2227 Wiek 43 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 129998
ja juz kiedys pisalam, ze to niemily dla psychiki sport
i zgadzam sie, ze gros kobiet marzyloby, aby "miec taki brak formy"
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 932 Napisanych postów 7311 Wiek 29 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 111883
prz1993
Widzisz, Tobie jest wstyd, a 90% kobiet marzy o takiej sylwetce jak Twoja obecnie. Więc masz rację - ten sport ryje banie Dla mnie ciągle jest super, przede wszystkim kobieco


Będzie nadal kobieco, bo tego nie zamierzam zatracić

Ryje banię, przede wszystkim kobietom mam wrażenie, niestety.
Chociaż Panowie pewnie też swoje wiksy mają.


Do tego ostatnimi czasy wydaje mi się, że nie mam czego "szukać" na insta czy FB, bo ani nie mam sztucznych piersi, ani wielkich sztucznych rzęs, ust napakowanych botoksem, iPhona, gaci Kalvin Cleina, wuchty hajsu, masy sponsorów, wrzucanych na każdej foto, ani nawet porządnego lustra do zdjęć
To co ostatnio zalewa Internety jest dla mnie lekko przerażające.
A niewiedza i nieświadomość dziewczyn, które za wszelką cenę chcą kopiować te dziewczyny jest straszna....



strumyk
ja juz kiedys pisalam, ze to niemily dla psychiki sport
i zgadzam sie, ze gros kobiet marzyloby, aby "miec taki brak formy"


Sport, to zbyt duże słowo to jest dla mnie prezentacja swojej sylwetki tak własciwie, a sportem można byłoby nazwać jakąś rywalizację zależną od danego człowieka, a nie od subiektywnej oceny sędziego.
Bo jak np przegrasz w bieganiu, skakniu, pływaniu czy czymkolwiek takim, to po prostu wiesz, że jest ktoś silniejszy od Ciebie, a Ty jeszcze musisz pracować nad sobą.
Tutaj w teorii też ktoś był lepszy, ale no właśnie, dlaczego był lepszy? [pomijam jawnie rażące estetycznie sylwetki] - wiecie o co chodzi


Dlatego dla mnie najwyższa pora przestać gonić za wyimaginowaną sylwetką, tylko zaakceptować to, że mam tak a nie inaczej i starać się pracować nad proporcjami, żebym była JA zadowolona z siebie

A wierzę mocno, że jak głowa zluzuje, to wszystko łatwiej przyjdzie
5

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

DZIENNIK TRENINGOWY - BARTOSZ SIEJAK

Następny temat

Zawody kettlebell hardstyle