Przeczytałem kalafiorek... myślałem, że chodzi o sylwetkę

Noo, pewnie, że chodziłem, głupio sie czułem, nawet niektórzy nauczyciele pytali co się dzieje, u jednego zostałem po lekcjach bo się martwi o mnie, a jego syn też miał trądzik i mi tam doradzał... Nigdy żadnych zgrzytów, albo coś nie było do mnie, z klasy mnie wspierali i mówili, że będzie dobrze, wiedzą na czym stoję i jaki mam problem...
hehehe, teraz jest o wiele lepiej

Mam zdjęcia z sierpnia, normalna ładna twarz ( czyt. kilka małych syfków ) .... wszystko zaczęło sie potem sypać.. wrzesień/ na początku października masakra.
Fotka z Lipca 2007, wiem że dużo nie widać, ale innej nie mam.
Zmieniony przez - MoonBlade w dniu 2008-02-16 23:52:58