Nie wiem czy oglądaliście film "Przekręt" - Snatch. W filmie tym, była grupa zwana przez tłumacza "cyganami". Już wówczas myślałem, że coś jest nie tak, gdyż mówili wyraźnie z irlandzkim akcentem. Niedawno na którymś z forów znalazłem ten link:
Zmieniony przez - NASCITURUS w dniu 2009-06-04 19:20:45
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte
Grupa ta ma raczej irlandzkie korzenie. Wskazuje na to język oraz badania genetyczne. Część chorób ich trapiących wynika z faktu, że dzieci rodzą się w ramach tej samej, małej populacji. Ciekawe, że grupa ta wydała całkiem sporo bokserów: * John O'Donnell, * Tyson Fury, * Bartley Gorman, * Francie Barrett, * Michael Gomez.
Ciekawą postacią jest Bartley Gorman, nazywany cygańskim królem - był niepokonany w walce na gołe pięści aż do 2002 r.
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte
1244136112000
NASCITURUS
Wysłana - 04 czerwca 2009 19:22
Ciekawą postacią jest Bartley Gorman, nazywany cygańskim królem - był niepokonany w walce na gołe pięści aż do 2002 r.
Tradzcjonalistów ucieszy zapewne sposób, w jaki trzymał gardę:)
Dokładnie. Nie sądzę by mieli jakiś specjalny trening za sobą. Zresztą zobaczcie ten filmik o królu cyganów. Miał po prostu worek, w który uderzał. Co prawda dość mocno jak na emeryturę
A co do pierwszego filmiku, to walka tamta trwała ponad godzinę. Też nie miałbym siły na jakąkolwiek technikę po takim czasie.
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte
1244142559000
tomaxagent
Wysłana - 04 czerwca 2009 21:58
Ale oni sa wytrzymali po tylu ciosach gołymi piesciami to wiekszosc ludzi by padla... Szacunek....;)
1244145536000
marcsz101
Wysłana - 04 czerwca 2009 22:51
pod hasłem "Bareknuckle" na youtube mozna znalesc więcej tego typu rzeczy, dość ciekawa sprawa :)
1244148688000
NASCITURUS
Wysłana - 04 czerwca 2009 23:38
Na dłuższą metę nudna do oglądania :) Zaciekawiła mnie z uwagi na konotacje irlandzkie i film :) Oraz na tego króla cyganów. Ciekawa osobowość. Ładny głos ma nawet :)
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte
1244151526000
NASCITURUS
Wysłana - 05 czerwca 2009 00:30
Dla nieznających angielskiego, to co zrozumiałem :): Jeśli nie możesz znieść bólu, prawdziwego bólu, nie możesz być zawodnikiem w tym sporcie.
To brutalny sport. Gdy wchodzę na ring, przeciwnik, chce mnie zabić, chcą znieść mnie z powierzchni ziemi. A ludzie stojący za nim krzyczą: zabij go, zabij. Nie ma tu sędziego, który powie: o, masz rozcięcie nad okiem. Przepraszam, przerwijcie walkę, on ma rozcięcie nad okiem. Nie ma tu przerywania walki.
Przede mną, zawsze byli królowie cygańscy. Wśród cyganów są rody. Mój ród to: Gormanowie, Fureys, Wilsons, Kellys, O'neils, Maguires i Brians. I to dla nich walczę. Dla mężczyzn, kobiet, staruszków i dzieci.
Gdy walka jest zorganizowana walczę aż do końca. Nie można uderzać łokciami, nie można uderzać w tył głowy, i nie można uderzać w nerki oraz poniżej pasa.
Mój prapradziadek urodził się w gdzieś w XIX wieku. Mój pradziadek był królem cygańskim, a mój dziadek nie walczył. Był typem kochanka nie wojownika (great lover??) A ja jestem mistrzem świata. Zacząłem walczyć, gdy miałem 10 lat. Mój ojciec wziął mnie na salę ćwiczeń, gdzie walczyłem z większymi chłopakami, gdzie mimo łez walczyłem. I dlatego ciągle walczę, dla ojca.
Cały mój ród wierzył w to, że będę jak dziadek, że będę królem cygańskim. Nie możesz stać się zawodnikiem, gdy będziesz się kogoś bał. Możesz o tym zapomnieć.
Gdy byłem w szczytowej formie, w wieku 31-32 lat pokonałem jednego zawodnika. Chciałem wrócić do przyczepy, lecz tam czekała na mnie grupa facetów, którzy złamali mi gardło, jabłko adama. Wzięli jedną z moich nóg i usiłowali ją odpiłować.
Potem kobiety mówią, że on chciał je bronić. Że zawsze są ludzie, którzy chcą go pokonać (niewyraźnie mówią :) ) On sam może walczyć, ale nie chce. Ponieważ ma syna, którym musi się opiekować.
On z kolei mówi, że walczy dla swojego rodu, rodziny. Ale sam nie chciałby, by jego syn miał coś wspólnego z tym, co on robi, że jest to zbyt brutalne.
Gdy mówię, że odszedłem na emeryturę, oznacza to, że odszedłem na emeryturę. Niestety nie ma czegoś takiego jak emerytura wśród cyganów. Można powiedzieć, że odchodzisz na emeryturę, gdy jesteś w trumnie. Jeśli wyglądasz konkretnie - nie odszedłeś na nią. Jak długo można mnie pokonać, niezależnie od mojego zdrowia, zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli mieć mnie, cygańskiego króla w swoim rozkładzie. To dla mnie wielki ciężar.
To dość surowe tłumaczenie, ale i tak, że też mi się chciało.. :)
Choć życie nasze splunięcia nie warte - Eviva l'arte