Mam nadzieje ze nie bylo juz takiego tematu, jesli byl to przepraszam. Wiec tak, o to prosty aczkolwiek przez wielu nieznany sposób na inchalację zatok. Mi pomogl w przeciwienstwie do wielu leków. -Wlewamy do garnka 1l wody (4 szklanki) -Gotujemy az woda zacznie wrzec -Wtedy wsypujemy 2 łyżki stołowe soli i jedna łyżeczkę do cherbaty sody -Mieszamy i zdejmujemy z gazu No i dalej jak to przy inhalacji, zakladamy na głowe ręcznik ustawiamy jape nad garnkiem i wdychamy. WAZNE 5 wdechów nosem i 5 ustami i jeszcze jedno NALEZY ZAMKNAC OCZY GDYZ SODA JEST ZRĄCA. Mam nadzieje ze i Wam pomoze. Pozdrawiam
"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"
Chcialbym sie dolaczyc i zapytac bo slyszalem o leeczeniu zatok pieczonymi ziemniakami i cos do tego sie dodaje i robi oklad w kolo glowy. Wiem ze to pomaga a wrecz leczy zatoki bardzo szybko.Tylko pytanie szczym sie to miesza hmm:-/ale moze ktos bedzie wiedzial bo sam mam chore zatoki i okropne bole glowy szczegloknie w trakcie treningu wysilkowego
1138095256000
MatekTBG
Wysłana - 26 stycznia 2006 19:46
hmmm... ciekawe, nie slyszalem o czyms takim, poszukam na necie, jak znajde dam tu znać
"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"
Komora '91
1138301178000
MatekTBG
Wysłana - 26 stycznia 2006 20:27
Ch**owo, nic konkretnego nie znalazlem :/ moze Jakryc i Boofi beda cos wiedzieli na ten temat. Wkoncu jesli to naprawde takie skuteczne wartobylo by sie tym zainteresowac.
"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"
Komora '91
1138303620000
SZCZYL
Wysłana - 16 marca 2006 09:44
to skutkuje mamuska bedac na studiach dowiadziala sie od jakiegos znachora a pozatym za dawien lat jak byla dzieckiem byl to jednyny dobry sposob ale najgorsze co mnie wkurza to ze nie pamieta dokladnie co do tego sie daje. A propo tej inhalacji jesli w tej chwili przeziebilem sie i mam katar pomoze mi go szybciej zneutralizowac?
1142498670000
OBELX
Wysłana - 16 marca 2006 11:58
katar a stany zapalne zatok nie zawsze ida w parze jak masz najzywklejszy katar wywolany przeziebieniem to krople odpowiednio do rodzaju kataru [wysuszajace/nawilzajace] a jesli to stany zapalne zatok to laryngolog i przeswietlenie ja zbagatelizowealem zatoki i teraz od pol roku nie moge ich wyleczyc
A little less conversation, a little more action please All this aggravation ain't satisfactioning me A little more bite and a little less bark A little less fight and a little more spark
1142506699000
oska5
Wysłana - 16 marca 2006 13:08
z tymi ziemniakami to dziala bo siorka sobie robiła i jej przeszło, gotujesz troche ziemniaków w skorce i potem zawijasz to w jakis no nie wiem, materiał zeby nie bezposrednio do skory bo sie poparzysz tylko przez to, do tego sie nic nie dodaje i tak przykładasz do nasady nosa. Robisz to codziennie (chyba raz, no nie wiem moze jak czesciej to szybciej schodzi nie wiem) i to pomaga. Mi na zatoki tez pomogł sinupret (lek rozrzedzajacy sluz ale to jest naturalny lek i trzeba go troche stosowac zanim pojawia sie efekty). W tym czasie nie cwiczylam, nie powinno sie raczej dodatkowo przemeczac organizmu tym bardziej jak sa upierdliwe objawy typu ten bol głowy. Zaczelam cwiczyc dopiero po tygodniu meczrni i to jeszcze wieczorem bo wtedy przestawala mnie bolec glowa.
"Ten tylko jest wolny, kto na wysokość wstępuje bez uciech, a schodzi z niej bez żalu..."
Znawca -
1142510887000
SZCZYL
Wysłana - 16 marca 2006 14:01
dobra ale taka inchalacja mi moze zaszkodzic?Mnie czasami glowa pobolewa i moze to byc tez od zatok ale ten katar to wiem ze z przeziebienia,chciala sie grypa wtargnac ale skonczylo sie narazie na katarze.a ja oczywiscie cwicze i chcialbym go szybko zlikwidowac moge nawet kupic te srodki co tu kolezanka brala moze to bedzie pomagac na przyszlosc?
1142514095000
oska5
Wysłana - 16 marca 2006 20:48
inhalacje chyba jeszcze nikogo nie zabily ja robilabym je ze srodków dostepnych w aptece ktore sa do tego przeznaczone, to moze bardzo pomoc
"Ten tylko jest wolny, kto na wysokość wstępuje bez uciech, a schodzi z niej bez żalu..."
Znawca -
1142538487000
Deliver
Wysłana - 17 marca 2006 22:42
Na zatoki jeszcze dobre sa oklady z soli. Bierze sie sol, wrzuca do mikrofali, podgrzewa, potem dajemy to do jakiejs szmatki i kladziemy na czole w okolicach nosa.
Push The Limits!!!
1142631750000
jaax
Wysłana - 18 marca 2006 02:26
Hmmm, ja właśnie od wtorku jestem na antybiotyku bo już 2 raz w tym roku (!) mam problem z zatokami. Na początku lutego jakoś tak zaczęły mi dokuczać i właśnie się leczyłem takimi domowymi sposobami (krople Xylorin, Calcium polfa, itp) oczywiście zeszło to na gardło (Septolete) a potem na płucka (kilka różnych syropków). Jakoś tam po miesiącu sobie poradziłem. A tu niespodzianka tydzień przerwy i "Spółdzielnia Pracy Od Nowa".... Poszedłem do laryngologa (a raczej nie lubie antybiotyków) a kobitka mi powiedziała, że proszę pana ale te zatoki są niewyleczone. Zatoki antybiotykiem leczy się min 10 dni do miesiąca czasu lub czasem i dłużej (kumpela z pracy walczyła z nimi 3 m-ce). Nie można ich wyleczyć jak przy zwykłej infekcji czy przy jakiejś grypie (o ile grype leczy się antybiotykami) w przeciągu 5 dni np Doxycykliną - a jak sięgnę pamięcią zawsze tak byłem leczony. Lekarze nie wiązali tego faktu z tym , że mnie nigdy przy zatokach nie bolała i nie boli głowa. Wydawało mi się, że zatoki nie są czymś poważnym, albo nie aż tak. Zawsze moje infekcję wiązano z jakimś przewlekłym przeziębieniem. Na jesieni we wrześniu zaszczepiłem się przeciwko grypie brałem Echinaceę i wszystko było cacy aż do lutego. Jak skończe antybiotyk mam iść na RTG, jeżeli wyjdzie marnie to tomografia komputerowa i stwierdzone dopiero zostanie czy zostały one wyleczone czy też nie i czy nie mam np zbyt wąskich ujść zatok co może być problemem. Jeżeli wszysko będzie OK to wtedy jakaś szczepionka.
Najbardziej wkurzającym jest fakt, że żaden z lekarzy nie skierował mnie do laryngologa i nie wpadł na pomysł, że to zawsze chodziło o zatoki. Z drugiej jednak strony cieszę się że wreszcie po tylu latach nastąpi kres tej męki.