logo
zamknij zamknij

I po tradziku, ZA DARMO

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 31370

0 5 0
napisał(a)
mosiekjest
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 165 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 1351
Witam.
Zauwazylem powstawanie sporej ilosci tematow poswieconych tej dolegliwosci i niemal wszedzie wymiana doswiadczen polega na kaleczeniu sie lekami, antybiotykami i kremami. Nie wieszajcie mnie za wyrazona przed chwila opinie, ale jesli doczytacie do konca, dowiecie sie dlaczego tak sadze. Tak naprawde kazdy ma wybor i stara sie radzic najlepiej jak potrafi, albo jak go nauczono, wiec nikogo nie winie za podobny stan rzeczy.
Od siebie chcialbym zaproponowac najprostsze i darmowe sposoby. To, jak skuteczne to nawet moje slowa tego nie okresla. Zreszta: "Najlepszy smak ma wlasne odkrycie".

Z tradzikiem mialem problem 7 lat. Wydalem na przerozne leki jakies 10 tysiecy zlotych lacznie, a moi rodzice nie byli wcale jacys bogaci.
Oblazlem wszystkich dermatologow w swoim miescie, mialem do czynienia rowniez z wieloma zagranicznymi specjalistami. Czuje nawet, ze sluzylem za krolik doswiadczalny do stosowania rozmaitych masci, lekow i antybiotykow od tanich do najdrozszych. Nic nie pomagalo, wrecz stan cery nieublaganie sie pogarszal - ilosc wagrow, przebarwien, wulkanow, blizn na twarzy i szyi stale sie zwiekszala. Bardzo rzadko zdarzalo sie, ze rozmiar mojej choroby minimalnie sie zaleczal i to glownie za sprawa lekow rosyjskich jak srebro koloidalne i kilka innych tego typu.

Wrocmy do poczatkow.
Nastal okres, kiedy zainteresowalem sie kulturystyka. Nie mialem wowczas jeszcze az tak duzego problemu z cera. Podlapalem na tym forum wiele rad odnosnie odzywiania, zaczalem je wcielac w zycie - wczesniej odzywialem sie na zasadzie duzo slodyczy i fast food, ale nigdy nie mialem nadwagi. Priorytetem byla budowa masy miesniowej. Wowczas zaczalem odnotowywac dziwne nasilenia mojego istniejacego problemu, ktory narastal niemilosiernie a ja zwiekszylem czestotliwosc lazenia do dermatologow.
Doszedlem do momentu, w ktorym nie bylo twarzy widac. Mam nawet fotki z tego okresu, ale ich publikacje mam w planach wraz z innymi swoimi sukcesami na innym forum dotyczacym medycyny naturalnej, wiec ewentualni zainteresowani prosilbym po prostu czekac.
Mozecie myslec, ze wyolbrzymiam, ale nigdy na oczy nie widzialem kogos o podobnych rozmiarow problemie z tradzikiem do mojego. Nawet w internecie.
W pewnym momencie jedyne gdzie wychodzilem, to do szkoly i na silownie. Tak mnie bolala moja wlasna twarz, a jestem typem - poza tym, ze skromnym - przystojniaka co mnie chyba jeszcze bardziej w tamtych czasach pograzylo. Swoja diete wysokobialkowa nadal kontynuowalem, bo jeszcze nie mialem takiej wiedzy, by powiazac pewne fakty ze soba.

W pewnym momencie powiedzialem dosc. Wywalilem wszystko, co mi lekarze przypisali - w tym nawet wiele ledwo zaczetych, bardzo drogich masci - i zaczalem myslec.
Przypomnialem sobie, ze kiedys z powodu mojej innej choroby, mama - zawiedziona na rozlozonych rekach lekarzy konwencjonalnych - wozila mnie po specjalistach innych, niekoniecznie oficjalnie uznanych galezi medycyny. Bywalem stalym gosciem profesora Garnuszewskiego, specjalisty od medycyny Chinskiej, ktory juz nie zyje, (a nawet jestem w jednej z jego ksiazek), prywatnych znachorow, a moja mama na wlasna reke konsultowala rozne sprawy ze zwawcami.
Mialem od wieku 4 lat 3-letni etap urynoterapii, wieloletni akupunktury, zmian odzywiania (z dzisiejszej perspektywy wiem, ze niekoniecznie zdrowych), terapii laserami, swiatlem spolaryzowanym, wahadelkami i wieloma innymi, ktorych nie pamietam wizualnie, lub z nazwy - bylem wtedy bardzo mlody. Mojej docelowej nieuleczalnej choroby nigdy to nie poruszylo, ale zwielokrotnilo moje osiagi zdrowotne przede wszystkim na plaszczyznie odpornosciowej. Mama wspomina, ze z chorowitego dzieciaka zamienilem sie w odpornego nawet na epidemie co trwalo do czasu, az mi pierwszy pryszcz nie wyskoczyl.

Poniewaz w chwili, gdy powiedzialem sobie dosc, mialem internet juz pod reka. Wiec zapytalem mamy o swoja historie z metodami naturalnymi lub polnaturalnymi. Padlo haslo urynoterapia.
Wpisalem je i zaczalem czytac i czytac, az doszedlem do kwestii odzywiania na zdrowie. Zaczelo mnie to zywo interesowac, rozwinalem swoja pasje o ksiazki, doswiadczenia innych, wlasne tysiace godzin przemyslen i powiazywania faktow. Od czasow mojej milosci do silowni, wiedzialem, ze chce byc dietetykiem, wiec bardzo latwo zaczalem przyswajac inny punkt widzenia na ta sprawe oraz studiowac proste fakty fizjologiczne, powiazania z chorobami, ewolucje czlowieka na pokarmie, rozpoczecie okresu wybuchu kulinarnego i jego wplywu na powstawanie nowych chorob, sukcesy lekarzy leczacych dieta i metodami wymagajacymi zmiany odzywiania oraz innych szarych ludzi, ktorzy wyprobowali to na sobie.
Zaczalem mimowolnie dotykac innych sfer, ciagu przyczynowo-skutkowego i funkcjonowaniu przemyslu farmaceutycznego, kosmetycznego i ich wplywie na niemoznosc wybicia sie naturalnych metod - co mozna podsumowac glownie tym, ze na czyms, co kazdy ma pod reka nikt nie zarobi - i tak dalej.
Do rzeczy.

Gromadzilem swoja wiedze jakies 5 lat zanim w ogole zaczalem ja stosowac. Stalo sie to 2 lata temu temu. Sposob patrzenia na tradzik diamentralnie sie zmienil, dzis wiem, ze to nie jest choroba, a sposob organizmu na pozbywanie sie przez skore nadmiaru zlogow z jelita grubego, watroby i gornych czesci ciala. Uscislijmy, ze zlogi, to nieprzetrawione produkty dostale sie przez usta. Pomyslcie jak duzo moze ich byc, jesli organizm nie jest w stanie w calosci obrobic niczego, co nie jest miesem, roslina lub tluszczem bez dodatkow - do takiego pokarmu sie przystosowywalismy tysiace lat, stad m.in. moje twierdzenie.
Uzywki, leki, produkty sztuczne - tak, to wszystko sie odklada i u kazdego w inny sposob jest neutralizowane. Puentujac nie bez powodu lekarze amerykanscy odkryli, ze ludzie z problemami skornymi maja duzo mniejszy procent na choroby serca - u takich jak my, organizm nie kumuluje smieci, ktore utrudniaja funkcjonowanie ustroju, a pozbywa sie ich ograniczona - ale zawsze - ilosc przez skore.

Z wiedza o przyczynie moich problemow uderzylem prosto wlasnie w fundament. Co da Ci lek, jak wciaz sie dotruwasz tj. dostarczasz materialu do tworzenia sie ropniakow, zaskorniakow czy wagrow na cerze i w innych czesciach ciala? Zdarza sie, ze leki pomagaja, tylko, ze ty nadal gromadzisz w sobie smiecie, ktore na rozny sposob w przyszlosci wybuchna w postaci dolegliwosci, choroby czy przedwczesnego zuzycia sie materialu fizjologicznego. Ot po prostu zablokowales mozliwosc oczyszczania sie organizmu przez skore. Wizualnie jest fajnie, ale czy fizjologicznie tez?

Oczywiscie istnieje tendencja na tradzik w mlodym wieku i lekarz tlumaczy to zaburzeniami hormonalnymi, ale skad one? Znikad sie wziely? Organizm mlody jest bardziej podatny na odchylenia funkcjonowania organizmu od normy. Gdy maja one miejsce, natychmiast stara sie przywrocic porzadek poki ma jeszcze tyle sil zyciowych, jednoczesnie stara sie zasygnalizowac, ze cos w naszym trybie zycie jest nie tak. Ale czlowiek cywilizacji w wiekszosci stracil instynkty.

Wracajac do mnie, skoro wiem, skad mam tradzik, to wiem tez, gdzie uderzyc. Ograniczylem czestotliwosc jadania, aby organizm mial szanse lepiej strawic to, co do niego sie dostaje. Wg. mojego stanu wiedzy organizm po posilku zle skomponowanym lub nieznanym potrzebuje az 8 godzin i dwa razy wiecej procesow, aby pokarm jak najlepiej wykorzystac. Co mialem powiedziec, jak kiedys jadalem co 3h i wszystko bylo zle podane? Jak potem wykazala ilosc lewatyw jaka przeprowadzilem, odlozylo sie w samych moich jelitach ogrom niestrawionych resztek. Uderzalo do mnie, ze robilem juz 40 lewatywe i nadal wychodzily ze mnie dziwne zjawiska wcale niepodobne do popularnego "kalu", a wrecz duzo bardziej obrzydliwsze.
Okej mniejsza, bo nigdy nie skoncze tego pisac
Wiec uderzylem nie w jakosc posilku, a jego czestotliwosc. W ten sposob zszedlem do 2, a potem intuicyjnie do 1 posilku dziennie. Poniewaz moja milosc do slodyczy byla bardzo trudna do ogarniecia, po prostu jadalem jak chcialem, ale raz dziennie.
Jestem pewien, ze nie odkladalo sie tak wiele jak kiedys, bo poltora roku temu ze zdumieniem spojrzalem w lustro i pomyslalem, ze moja cera moze konkurowac z przecietna
Nie uderzylo to we mnie, bo wiedzialem, ze ide w dobrym kierunku, a 7 lat spowodowalo, ze nawet sie zzylem z tymi s****ielami Za to jak spotykalem starych znajomych, to jakos tak dziwnie zdziwieni i szczesliwi byli.

Musze zaznaczyc, ze moje zainteresowania siegaja tez sfer podswiadomosci ludzkiej. Rozpoczalem prace nad soba 3 lata wczesniej i po prostu zmienialem wszystko, co mi we mnie nie pasowalo (od strony charakteru). W efekcie ostatnio nie mam pojecia kiedy sie zdenerwowalem. Wspominam o tym, bo byc moze te pol roku szybkiego powrotu do zdrowia bylo rowniez podyktowane duzo mniejszymi stanami stresowymi. Juz na pewno nie jadalem, kiedy bylem zdenerwowany czy cos. Kazdy, kto wie choc troche o stresie wie tez, jak potrafi to zaklocic bieg najprostszych procesow stad tak wiele chorob przypisuje sie dzis stresowi.

Bylbym chamem, gdybym nie wspomnial rowniez, ze od czasow zmiany czestotliwosci jadania, cos tam sporadycznie probowalem z wlasna uryna, stosowalem pare glodowek i generalnie w jakis sposob przyspieszalem to, co samej diecie jaka ja mialem mogloby zajac troszeczke dluzej. Jak ustapil tradzik, dopiero mocniej uderzylem w medycyne naturalna wciaz jednak nie odmawiajac sobie slodyczy czy frytek, ale to juz inna bajka.

Podsumowujac - zadnych masci, zadnych cudow-miodow i przeroznych lekow, tylko najprostszy sposob - zmiana odzywiania. Mawiaja, ze w prostocie sila :)
Oczywiscie sama dieta to rowniez zadne czary mary, tylko najprostsza i taka, z ktora nasz uklad pokarmowy ewoluowal. Moim zdaniem w gre wchodzi tylko pokarm, ktory wystepuje w naturze z czego do gotowania nadaje sie jedynie mieso, reszta w postaci surowej - czyli znow taki, z jakim nasz organizm mial do czynienia na przestrzeni tysiacleci.
Szczegolnie nie polecam gotowanych ziemniakow (skrobii) z miesem. Oba wymagaja innego srodowiska enzymow w zoladku - w efekcie takiego posilku mieszaja sie ze soba, pokarm schodzi nizej i jest trawiony przez bakterie. Jesli chodzi o nieznany pokarm, to ten od razu schodzi i jest trawiony przez mikroby. Nie musze dodawac, ze potencjal pokarmu wykorzystany bedzie przez organizm nikle.
Mozna to nazwac dieta rozdzielna, ale tez nie do konca.

Coz, kazdy zrobi z tym, co tu napisalem co mu sie podoba. Pozwolicie, ze zacytuje cos, co dzis napisalem w innym watku odnosnie kwestii, na ktora lubie zwracac uwage (nie chce mi sie pisac tego samego przy innym doborze slow):
"Polecam przed przystapieniem do czegokolwiek zaczerpnac jezyka na temat tzw. kryzysow ozdrowienczych, ktore kazdy chory chyba zna. Sa to tzw. pogorszenia sie stanu zdrowia sygnalizujace wyplenianie choroby. Jest ich szereg i niemal pewniakiem jest wystepowanie oslabienia w pierwszych tygodniach diety jesli nie wspomagamy sie spacerem na swiezym powietrzu i lewatywami. Spowodowane one sa nagromadzeniem sie zlogow we krwi, ktore organizm aktualnie wydala, a udowodnic jest to dosc latwo: mozna w kazdej chwili przerwac prace uzdrawiajaca przez zjedzenie wafelka, gdyz organizm natychmiast przestawia sie na stary tryb i znow nie ma zbyt wielkich szans, aby na taka skale zajmowac sie pozbywaniem sie zbednego balastu co zwykle powoduje rozne nasilenia i kryzysy. Chialem tylko przed nimi przestrzec, gdyz bardzo latwo zrazic sie do diety nie znajac podstawowych praw natury. Zespol naukowcow ustalil, ze bez wyraznego pogorszenia stanu zdrowia wyleczenie nie nastepuje. Sa wyjatki, ale to generalnie regula. Zreszta zawsze polecam jakies minimalne doksztalcenie sie dla komortu psychicznego przed jakakolwiek terapia, do czego na poczatek moge polecic forum [www.naturolog.pl] "

Zmieniony przez - mosiekjest w dniu 2009-01-05 17:51:43
2

Zaufaj SWOIM możliwościom.

Krzysztof Piekarz
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
napisał(a)
shefu
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 1062 Wiek 26 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 9919
mosiekjest
hmmm mam pytanie czy chcesz sam zacząć nowy temat czy wolał byś nie robić bałaganu i wszystko wrzucać do mnie
łatwiejsze by to było w eksploatacji
pozdrawiam xD
napisał(a)
dj666
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 866 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 4755
możesz wytłumaczyc coś dokładniej z tą czestotliwoscią jedzenia...

."Codziennie trzeba starać się wykraczać poza swoje możliwości."

napisał(a)
cwikla15
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 360 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 4544
ee tam, jedzenie nie ma nic do rzeczy, krostki mogą wyskoczyć po tych słodkich rzeczach,szczegółnie czekoladzie,ale żeby zaraz po całej gamie jakiś niezdrowych posiłków.
Wydaje mi się że znani dermatolodzy wiedzą co mówią i nikt za powstanie trądziku nie wini na podłozu złej diety, więc nie wysnuwaj nowych przyczyn. Nie potrzebnie tyle sie napisałeś
3

Wszystko rób na 100%

napisał(a)
Lion94
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 243 Wiek 30 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 815
Wg mnie dobry temat (SOG) ale martwię się tym że twój trądzik sam ustąpił bo wydaje mi się że masz już z jakieś 20 lat... w tym okresie właśnie ustępuje. Mam podobną sytuacje co ty bo też zmieniam swój charakter narazie od półtorej roku ale denerwuję się często... J/w mógłbyś coś wytłumaczyć dokładniej z tą częstotliwością jedzenia? A lewatywę mam robić?(przeczytałem wszystko tylko trochę mi się pokręciło). Czyli mam jeść 1-2 posiłki dziennie i oczyścić organizm lewatywą?(a może być zielona herbata?)
napisał(a)
Lion94
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 243 Wiek 30 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 815
Wg mnie dobry temat (SOG) ale martwię się tym że twój trądzik sam ustąpił bo wydaje mi się że masz już z jakieś 20 lat... w tym okresie właśnie ustępuje. Mam podobną sytuacje co ty bo też zmieniam swój charakter narazie od półtorej roku ale denerwuję się często... J/w mógłbyś coś wytłumaczyć dokładniej z tą częstotliwością jedzenia? A lewatywę mam robić?(przeczytałem wszystko tylko trochę mi się pokręciło). Czyli mam jeść 1-2 posiłki dziennie i oczyścić organizm lewatywą?(a może być zielona herbata?). Mam kolegę co stosował środek na pryszcze i nie miał ich(na mnie nie działał ten środek...) Potem ten środek mu się skończył przez jakiś tydzień pryszcze mu wyskakiwały a potem do teraz ma twarz jak pupa niemowlęcia... nie wiem jak je ale słodyczy je i to dużo w szkole je też co godzinę... a pryszczy nie ma, powiedział mi że myje dziennie zimną wodą buźkę...? Nie wierze w to bo mi to raczej nie pomoże... Jak to jest możliwe? On ma 15lat.
Pytanie:
1.J/w mógłbyś coś wytłumaczyć dokładniej z tą częstotliwością jedzenia? A lewatywę mam robić?
2. Czyli mam jeść 1-2 posiłki dziennie i oczyścić organizm lewatywą?(a może być zielona herbata?)

Moja walka z trądzikiem zaczęła się z jakiś rok temu i od tamtego czasu ciągle o tym czytam i coś stosuje... Zawalam przez to szkołę bo zamiast się uczyć wole czytać o witaminach itp.
napisał(a)
kamilx2
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 87 Wiek 32 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 11813
słuchaj cwikla15 jakby dermatolodzy i inni lekarze, doktorzy i specjalisci widzieli przyczyny chorob w niewlasciwym dżywianiu, oddychaniu, braku ruchu i zanieczyszczaniem organizmu to by nic nie zarobili na przepisywaniu recept, a przecierz musza z czegos zyc. Oni nie leczą tylko zapobiegaja skutkom chorób.
Lewatywa z uryny (zwalcza przyczynę choroby) jest wiecej warta od tych wszystkich razem wzietych drogich lekarstw na tradzik. Zrozumcie to ludzie.
1

"Bez odzywek byłbym nikim"

napisał(a)
Czulenko
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 1069 Wiek 30 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 5056
weź to w skrócie jakoś napisz
napisał(a)
dj666
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 866 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 4755
,mi sie nie widzi że problem tkwi w częstotliwości jedzenia jak to napisał w swoim temacie mosiekjest,bo jeżli tak by było to ten problem by miało większość ludzi... bo niby czym mój organizm się różni od innych w obróbce danego pokarmu ????
2

."Codziennie trzeba starać się wykraczać poza swoje możliwości."

napisał(a)
vinc1986
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1064 Wiek 30 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 24087
dj666 ma racje
napisał(a)
cwikla15
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 360 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 4544
to co niby mam jeść 1-2 posiłki dziennie i spaść z wagą?
częstotliwość nic nie ma do rzeczy jak już to jakos jedzenia panie kolego
1

Wszystko rób na 100%

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Hormony - czy wszystko ok ?

Następny temat

Każdy rozstęp to postęp

22-24.09.2017 Arnold Classic Europe - WYNIKI

Adam Piwko - ocena sylwetki

10 suplementów na walkę z jesienna depresją

Przygoda Fenixów w Barcelonie

Jajka różnych ptaków - porównanie okiem dietetyka

Z ostatniej chwili! Adam Piwko zdobył złoto na Arnold Classic Europe!

Mustang Akopa - dzieło sztuki czy agrotuning?

Odstające łopatki-rozwiązanie problemu na siłowni