z tego co pamiętam, ten ranking jest sporządzany podobnie do różnego rodzaju rankingów klubowych w piłce nożnej, więc różne dziwne wnioski z tego można wyciągać

Jak ktoś startuje tylko na Mr O, albo robi spokojnie formę na przyszłe lata (Evan, Curry) to może nawet go nie być w tym rankingu, lub być pod koniec stawki.
Są też słabi pro, którzy jednak startują na wielu zawodach licząc, że może jakimś cudem załapią się na Mr O, siłą rzeczy będą oni stosunkowo wysoko ze względu na częstotliwość startów...