Kiedy idziesz do salonu tatuażu - weź ze sobą kolegę. Nastoletni kibic Boca Juniors chciał sobie zafundować tatuaż. Miało być logo klubu, ale w salonie trafił na pracownika - kibica innego klubu z Buenos Aires - River Plate. Ten wytatuował mu na plecach penisa. "Nie widziałem, co on mi tatuował, ponieważ w salonie nie było luster" - mówił prasie poszkodowany, który zastrzegł swoje dane osobowe. Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy przyszedł do domu i tatuażem pochwalił się rodzicom.
tatuażysta po tym jak sie dowiedział że koles kibicuje Boce, pomyślał "***j mu w plecy" i wziął się do roboty...
________________________________
Pozdrawiam
1169717075000
orzeszq
Wysłana - 25 stycznia 2007 11:17
Historia pewnego biletu (też z gazety)
Żona jednego z fanów Manchesteru United kupiła swojemu mężowi bilet na cały sezon na mecze na Old Trafford - za 550 funtów. Idealny prezent, prawda? Wręczyła go w czterdzieste urodziny ukochanego. Wzruszenie odbiera nam głos... Problem polega na tym, że od początku sezonu do owych urodzin Manchester rozegrał 11 z 19 ligowych meczów (w tym z Arsenalem, Liverpoolem, Chelsea i Manchesterem City) i znaczną część pucharowych u siebie. Zobacz powiekszenie Kochana małżonka kupiła bilet przed sezonem, ale czekała do urodzin. Trochę meczów minęło - nie tylko zresztą mężowi, ale też synowi, który w ramach premii załapał(by) się na bilet juniorski.