Witam, chciał bym odświeżyć temat i zapytać u Was jak się czujecie i czy już całkowicie wyleczyłeś cie się z tego gówna ? Chciał bym wiedzieć jak przebiegało leczenie czy może ktoś jeszcze coś stosował prócz antybiotyku?
Bo ja właśnie też mam tego "helikoptera" , wykryto u mnie z krwi, po gastro wszystko ok, czyściutko.Kończe brać antybiotyki też 10 dni, tylko mam większe dawki 3x1 ospamox 1000, 3x1 metronidazol 250, IPP 40 1x1. Powiem tak ,jak na razie poprawa marna , samopoczucie takie sobie , wspomagam sie żurawiną (sok), objądać sie nie da rady bo szkodzi ... Jak było u Was ??? Może jakieś rady ???
