No niestety tak kreowany jest dzisiaj wizerunek kogoś kto ma w łapie więcej niż 45cm. Brutal, cwaniak, kombinator zadufany w sobie, demonstrujący swoją przewagę nad innymi (tylko czy przewagę psychiczną ? Chyba nie...).
Kiedyś to właśnie było piękne, że kolesie się nie prężyli na ulicy, a hołdowali właśnie proporcjom. Fotki czarno białe, gra światła i cieni. No za***ioza. Dla mnie na zawsze większe wrażenie zrobi ktoś, kto ma 50cm w łapie i jest to ładne 50centów, niż ktoś kto ma łapę jak noga np 60cm i taki kawał mięcha mu wisi i nie ma o czym z nim porozmawiać, bo on tylko o np. właśnie psach, dupach, furach czy tylko o siłowni.
Nie łatwo mnie obrzydzić. Lubię np. dobrze widoczną waskularyzację, ale gdy widzę świniaka pokroju dzisiejszych Mr.O to naprawdę tracę zainteresowanie.
Ja nie wiem skąd się to wzięło, że monstrualnie większe - znaczy lepsze.
To jakaś paranoja.
a się kurna uniosłem
Zmieniony przez - Sąsiadwroc w dniu 2007-09-13 08:20:55