logo
zamknij zamknij

Gwid - powolny progres - podsumowanie 18 m. str. 223

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 125045

0 5 0
napisał(a)
MaGor
Ekspert
Szacuny 565 Napisanych postów 10112 Wiek 43 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 65954
Gwidzie - zanim podejmiesz decyzję pomyśl dobrze.
Kulturystyka jest prosta. Reakcje anaboliczne już nie. To nie jest tak, jak wyobraża to sobie umysł przeciętnego zjadacza szejków proteinowych:
A. Nadwyżka kaloryczna
+
B. Trening
=
C. Przyrost masy tłuszczowo-mięśniowej (taka mielonka, lunchmeat)
-------------

I tu pojawiają się "warunki brzegowe".
A - nadwyżka tak ale,
- produkty tylko najwyższej jakości
- produkty o określonym działaniu na organizm
- produkty w odpowiednich proporcjach
- jedzenie powiązane z dobowym cyklem hormonalnym organizmu
- zero śmieci deregulujących gospodarkę hormonalną
- podaż białka idealna (nie za dużo i nie za mało), minerałów, witamin itp.
- itd. Jest tego od groma i ciut.
B. trening
- z dużym obciążeniem i długimi odpoczynkami
- sprawdzony (profesjonalny - opracowany przez konkretnego trenera, ale z uwzględnieniem poziomu i możliwości ćwiczącego)
- uwzględniający odpowiedź organizmu
- itd. Materiałów znajdziesz w necie od groma
C. "Lunchmeat" czyli brudna masa
Kalorie nie powodują, że mięśnie rosną. Żołądek to nie jest ślepa przepompownia energii. Mechanizm: "Jem białko, bo ono idzie w mięsień - tłuszcz idzie w oponę, a węgle dają energię" zwyczajnie nie działa.
Działa, ale nie tak. Organizm/metabolizm ma za zadanie podtrzymać procesy życiowe. Jedyne co możesz zrobić to oszukać swój go, że w momencie gdy będzie miał trochę zbędnych aminokwasów, to niech przeznaczy je na budowę tkanki mięśniowej, bo używasz jej do ważnych życiowo celów (skoro jest wysiłek, to trzeba się do niego zaadoptować). Piszesz zatem podanie do swojego metabolizmu: "Ja niżej podpisany Gwid, proszę o przeznaczenie rezerw energetycznych na budowę mięśni. Prośbę swą motywuję tym, że mięśnie pracują intensywnie i celowe byłoby prewencyjne wzmocnienie ich dodatkowymi włóknami. Ponadto bieżące naprawy mikrouszkodzeń pochłaniają sporo aminokwasów. Ze swej strony deklaruję regularne dostawy surowców budulcowych (aminokwasy) oraz energetycznych (???). Dołożę również wszelkich starań, aby proces regeneracji przebiegał w sposób celowy i niezakłócony. Obiecuję również nie powodować nieuzasadnionych incydentów związanych z insuliną. Podpisano: Gwid"

Zauważ, że warunkiem jest równowaga i stabilizacja. Jeżeli w ciągu jednego dnia przestawisz wajchę z pozycji "Redukcja - cała wstecz" na "Masa - cała naprzód", to zaznasz "powodzi". I raczej nie okleją Cię mięśnie.
Zrób sobie bilans otwarcia. Jakie masz atuty, jakie masz słabości. Co ci zagraża, a co otwiera przed Tobą możliwości.
---
Sprinty to też bieganie, ale bieganie, które buduje masę.
---

------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html 

napisał(a)
Gwid
Ekspert
Szacuny 248 Napisanych postów 7409 Wiek 35 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 98984
Dzięki za odpowiedzi teraz przedstawię swoje stanowisko

Magor - masz absolutną rację i podzielam Twoje poglądy co do masy. jest to ciężki kawałek chleba i przypuszczam że sprawi mi więcej problemów niż wycięcie. Nie ma jednak obawy bo nie zamierzam wchodzić z deficytu na poziomie 2,2 w nadwyżkę 3,5 w przeciągu 1 tygodnia plan jest następujący:

a) przejść po 12 kwietnia( przypuszczalny koniec redu) na 7 dniowy okres roztrenowania z delikatnie podwyższoną michą do 2,5/2,6 tys.( zależy od dommera bo będę się opierał na programie z SFD bo widzę, że działa) czuję zmęczenie już powoli bo od października nie przeoczyłem ani jednego dnia a trochę tych km oraz kg weszło.
b) potem stopniowo w okresie 1 miesiąca dobić do 3,5 tys.
c) nie rezygnować z cardio(bieg) a jedynie obciąć czas - maksymalnie do 20 min i też 3 razy w tygodniu - jeśli to będzie zjadało za dużo z nadwyżki to dodam kcl

Ojan - to może być proste dla kogoś z większym doświadczeniem. nie mam za sobą żadnego cyklu z prawdziwą masą więc nie znam swojego ciała oraz jego reakcji.

Rafał - rekomp z tego co się orientuję zalecany jest przy jakimś tam kilkuletnim doświadczeniu ( trzeba znać reakcje na podaż oraz deficyt oraz to co wchodzi na poszczególne mięśnie). niestety jestem zielony jak szczaw i nie podejmę tego ryzyka w tym roku. po skończonej redukcji będę miał staż dopiero 18 miesięcy z czego 4 z głową.... przyznaje uczciwie że rozważałem taką opcje ale zrezygnowałem ze względu na brak doświadczenia.

kuba - BF 10% musiałbym ciąć do końca czerwca czyli równo 6 miesięcy. wiem że to niby niewiele ale wolę się "bawić" siłownią niż odliczać ile do końca cyklu zobaczymy ile wyjdzie fatu teraz na pomiarze oraz tego 12 kwietnia. nie jestem aż tak oporny żeby np w razie konieczności nie dociągnąć do maja ale jak coś nie sprawia przyjemności to sam wiesz jak się do tego podchodzi.

kerad - przygadał kocioł garnkowi pamiętam jak sam ci mówiłem żebyś broń boże nie wchodził na masę rozumiem już powoli twoje zmęczenie i chęć właśnie wejścia na szybką masę " regeneracyjną". podkreślałem wielokrotnie że nasz zakład nie jest dla nas najważniejszy ale był/jest super stymulantem.

kabo - masz rację z tymi debiutami, namieszało mi to we łbie ale już przeszło.

Kurde jednak większość z was pisze żeby ciąć dalej.... nie wierzę w demokrację ale w doświadczenie. mieszacie mi we łbie strasznie ( brakuje jeszcze żeby tylko xzaar, amido i marcel wpadli i dorzucili do pieca).
zobaczymy po pomiarze jutro oraz zdjęciach weekendowych. niepewność łączę niestety też z sytuacją finansową, jedno się polepszy to pewnie drugie też.

pozdrawiam i dzięki za pomoc jeszcze raz.

Sport to zdrowie do póki nie robisz singli

napisał(a)
Amidoman
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1776 Wiek 42 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 23809
Wpadłem ;)
Ale nie wiem, co miałbym do tego pieca dorzucić. Staż z dawnych czasów mam spory, super efekty wówczas ale bezmyślnie, bez diety i wszystko zawdzięczało się młodości. Ustaw priorytet. Z jednej strony napisałbym Ci, żebyś postępował tak, jak rozum podpowiada. Nie lubisz być chudym, ok, wrzuć masę.
Z drugiej jednak strony większość pisze o cięciu do końca i ja to popieram. Kichać na zakład, to jak sam napisałeś tylko dodatkowa motywacja. Ale jeśli wytniesz do poziomu o jakim pisze Kuba, zaczniesz masę z głową o czym super napisał MaGor, będziesz większy ale mięsem nie fatem.
Sam chciałbym zobaczyć jak nisko muszę zejść z wagą, żeby mieć jednocyfrowy %bf. W tej chwili waga nareszcie leci w dół, ale zmarnowałem sporo czasu i niewiele zostało do końca czerwca. Mimo to nie poddaję się a zwiększające się obciążenie biegiem oraz dystanse mogą nieco pomóc.
Znowu biegnie mi się lepiej, chociaż jeszcze nie tak jak wcześniej na zbilansowanej. Z drugiej strony to biegnę z niższym tętnem, więc prawie tak samo chyba. Postęp jest prawie za każdym razem z małymi wyjątkami. Tylko siłka leży i kwiczy. U mnie to dopiero będzie chudo.. ;)
napisał(a)
kerad37
Ekspert
Szacuny 86 Napisanych postów 4087 Wiek 48 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 48018
Ja podniosłem kaloryczność bo musiałem, jakbym tego nie zrobił to by było sucho. Czasami sam nie wiem jak jest patrzę w lustro to widzę sucho a za chwilę łapię za brzuch i widzę grubo. Ja redukuję na 2800kcal czyli z głową. Zastanawiam się na d treningiem bo ta opcja góra dół realizowana od marca nie za bardzo mi pasuje. Co mi nie pasuje. Po pierwsze to to , że robię nogi 2x w tygodniu a po drugie to, że po treningu góry nie czuję spompowania poszczególnych partii ciała. Jak robiłem splita to po treningu np. klaty i bica to te mięśnie mało nie eksplodowały. Obecny trening góra/dół zajmuje więcej czasu i bardziej męczy. Bardziej do mnie przemawia split.
A tak poza tym to dalej choroba trzyma.

Zmieniony przez - kerad37 w dniu 2014-03-25 09:56:42
napisał(a)
ojan Jan Olejko Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1685 Napisanych postów 14060 Wiek 68 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 266435
Gwid piszesz, że myślisz tak jak pisze MaGor a z drugiej strony dalej się miotasz! Dzielisz włos na czworo i szukasz iluzorycznej najlepszej drogi a tu trzeba zwyczajnie zap*****lać! Co to za gadanie - roztrenowanie i mówienie o zmęczeniu redukcją itp.
Za komuny górnik ścianowy pracował prawie cały rok na okrągło (pracowałem przez kilka lat w przodku i transporcie) i nie śniło mu się o roztrenowaniu.
O końcu redukcji możesz mówić gdy zobaczysz żyły na brzuchu a przynajmniej na podbrzuszu!
Nie myśl, że inni doszli łatwo do formy godnej podziwu!
napisał(a)
nightingal Moderator
Ekspert
Szacuny 1470 Napisanych postów 22412 Wiek 38 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 271070
Ojan ma rację. Zwyczajnie trzeba zap*****lać i walczyć ze sobą i ze swoimi słabościami.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

napisał(a)
Ronin78
Ekspert
Szacuny 493 Napisanych postów 6063 Wiek 38 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 47229
Zap*****lanie zap*****laniem - każdy z nas o tym wie, mi się wydaje, że Gwidowi bardziej chodzi o kompensację efektu (odpowiednio traktując dietę i zagadnienie regeneracji) niż rozterki nad tym jak mocno i jak dużo ćwiczyć

PB:
IM 140.6 Poznań 25.06.2017, 12:48:33 / IM 70.3 Gdynia 07.08.2016, 5h:23min:57s / JBL Triathlon Sieraków 28.05.2016 1/4 IM, 2h:33min:54s / Otyliada 12/13.03.2016 15km, 6h:28min / III PKO Maraton Rzeszowski 04.10.2015, 03h:55min:51s / Półmaraton Rzeszowski 06.04.2014, 1h:53min:03s / Trening 08.06.2017, 10km 47min:43s / Łańcucka Piątka 5km 11.06.2016, 22min:45s

napisał(a)
Marcel_197
Ekspert
Szacuny 101 Napisanych postów 3828 Wiek 41 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 62404
Wedlug mnie duzy problem tutaj to czas tej redu. Wiem, ze czesc tutaj walczyla po 10-12 m-cy wiec wiecie, ze ostatnie miesiace redu to juz jest ostra walka z psyche. Ja redukowalem 8 miesiecy i juz zwyczajnie potrzebowalem przerwy. Ja sie zgadzam z kuba, ze powinienes zejsc nizej z bf przed masowaniem. Teraz zrobilbym 2-3 tygodnie przerwy na wyzszej podazy kcal i moze nawet z paroma cheat days. A potem z powrotem na redu do wakacji. Na wakacje mialbys super forme a od wrzesnia moglbys wskoczyc na mase (jak juz musisz )

Podsumowanie I fazy redukcji: http://www.sfd.pl/Redukcja_ze_105kg__podsumowanie_str._170-t966196-s170.html
Rekordy osobiste w Tri:
1/8 IM: 1h23’30’’: Pszczyna 2014 // 1/4 IM: 2h28’59’’: Radłów 17/07/2016. Na niedomierzonej trasie. Realny czas to 2h34’ // 1/2 IM: 5h36': 70.3 St Polten 21/05/2017
Dystans Olimpijski: 2h32'04’’: 5150 Warszawa 11/06/2017

napisał(a)
kuba_n
Ekspert
Szacuny 251 Napisanych postów 9129 Wiek 39 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 130480
na finale redu jeśli jest wszystko idzie super nie trzeba jakiejś wielkiej motywacji, nasz wygląd robi taką robotę że to jest sam w sobie kop motywacyjny, ludzie nie poznają Cię na ulicy, pytają czy nie jesteś chory, żebyś zdradził im dietę, zmiana ciuchów bo stare są jak worki od ziemniaków itp itd
to tak mocno nakręca że nie trzeba nic więcej

chyba najgorzej jest gdzieś w połowie drogi, i w tym punkcie właśnie jest Gwid

jeszcze jedno jak zaczniesz robić masę to musisz liczyć się z tym że na 1kg mięśnia przyjmiesz minimum 1-2kg tłuszczu, a myślę że sporo więcej wejdzie (jak uda Ci się uzyskać 1:1 to będzie to mega sukces), także Twój %BF będzie leciał do góry dość mocno - tym bardziej że nie masz doświadczenia w budowaniu czystej masy (o ile w ogóle można taką budować)

Zmieniony przez - kuba_n w dniu 2014-03-25 13:37:16

KREW POT I ŁZY TYLKO NA TO NAS STAĆ

napisał(a)
Marcel_197
Ekspert
Szacuny 101 Napisanych postów 3828 Wiek 41 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 62404
Eee tam. Sam Kuba pisales w swoim dzienniku, ze masz juz dosc, organizm sie broni etc. Moge znalezc cytaty :)

Podsumowanie I fazy redukcji: http://www.sfd.pl/Redukcja_ze_105kg__podsumowanie_str._170-t966196-s170.html
Rekordy osobiste w Tri:
1/8 IM: 1h23’30’’: Pszczyna 2014 // 1/4 IM: 2h28’59’’: Radłów 17/07/2016. Na niedomierzonej trasie. Realny czas to 2h34’ // 1/2 IM: 5h36': 70.3 St Polten 21/05/2017
Dystans Olimpijski: 2h32'04’’: 5150 Warszawa 11/06/2017

Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

redukcja/recomp/masówka cele kryniu78

Następny temat

Ronin78 - pierwsze kroki - redukcja

Bogdan Nowakowski – ocena sylwetki

Katarzyna Skrzypiec - ocena sylwetki

Jak obniżyć poziom estrogenów i czy warto?

3 mity na temat gainera

Dżemy - porównanie okiem dietetyka

Mit zdrowego błonnika

Markus Rühl wziął ślub!

Kolejna niespodzianka dla Alusi!