Andrzej Gołota urodził się i wychował w Warszawie. W wieku 13 lat rozpoczął uprawianie boksu w stołecznej Legii, dla której czterokrotnie zdobył tytuł mistrza Polski seniorów w wadze ciężkiej (do 91 kg).
Był bardzo sprawny fizycznie, szybki i dobrze wyszkolony technicznie. To wszystko sprawiło, że zaczął odnosić międzynarodowe sukcesy już jako junior. W 1985 roku zdobył srebrny medal na Mistrzostwach świata Juniorów. W finale przegrywając z z legendarnym Kubańczykiem, Felixem Savonem.
W 1986 roku, Gołota stanął na najwyższym podium Mistrzostw Europy Juniorów, a w kolejnym roku wywalczył swój pierwszy tytuł mistrza Polski seniorów w kategorii ciężkiej.
Podczas Igrzysk Olimpijskich w Seulu (1988 r.) Gołota wygrał dwie walki i był na najlepszej drodze do medalu, gdy w półfinale doznał kontuzji i musiał wycofać się z turnieju, zdobywając ostatecznie brązowy medal, złoto dla Amerykanina Raya Mercera.
Gołota Seul 1988 rok
Pod wpływem sukcesów Gołota zaczął przebywać w podejrzanym towarzystwie, zaczął opuszczać treningi. Regularnie wdawał się w poza ringowe awantury, a tuż przed olimpiadą w Seulu znana stała się sprawa bójki w warszawskim klubie Park
W 1989 roku, Gołota zdobył trzeci tytuł indywidualnego mistrza Polski w wadze ciężkiej, a w 1990 roku, po zdobyciu kolejnego tytułu mistrza Polski w wadze ciężkiej, który jak się okazało był jego ostatnim tytułem wywalczonym w boksie amatorskim. W tym też roku Gołota został oskarżony przez Sąd Wojewódzki we Włocławku o rozbój przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. 28 grudnia, wydano z nim list gończy, ale do tego czasu Gołota zdążył zdobyć wizę amerykańską i wyjechał do USA. Tam zajmował się różnymi rzeczami od pracy na budowie po bycie kierowcą ciężarówki. Niedługo potem wypatrzył go właściciel klubu „Windy City Gym: - Bob Donnell i namówił go do treningów bokserskich.
7 lutego 1992 roku w Milwaukee, Andrzej Gołota zadebiutował na zawodowym ringu i pokonał przez techniczny nokaut w 3 rundzie, Roosevelta Shulera
Następnie zainteresował się się nim bardzo znany meneger Lou Duva. Gołota mocno pracował nad sobą fizycznie i technicznym, aby przestawić się z siemierżnego stylu amatorskiego na zawodowy. Gołota walczył regularnie zdobywając coraz więcej doświadczenia i aklimatyzując się w zawodowej wadze ciężkiej.
Jego pierwszym prawdziwym testem był walka z Samsonem Pouhą 16 maja 1995 roku w Atlantic City. Samson Po'uha uchodził wówczas za prawdziwego zabijakę dysponującym potężnym ciosem i ogromną masą ok.131 kg przy 180 cm wzrostu.
Niezwykle brutalna, ale zwycięska walka Gołoty z samoańskim puncherem sprawiła, że stał się postrzegany jako nieoczekiwana, wschodząca gwiazda wagi ciężkiej. Fachowcy zaczęli doceniać dobre wyszkolenie techniczne Polaka, zaskakującą jak na dużego i ciężkiego, szybkość, twardą szczękę oraz mocny cios.
W tej walce widać wyraźnie jak Gołota gryzie przeciwnika w szyję robi wszystko, aby wygrać pojedynek.
Po wygranej z Nichollsonem dostał szanse walki z byłym mistrzem świata, Riddickiem Bowe. Riddick Bowe był w tamtym czasie uważany przez wielu fachowców za najlepszego boksera wagi ciężkiej na świecie miał wiele sukcesów min. dwukrotnie znokautował Evandera Holyfielda.
Polak walczył dzielnie nieznacznie prowadząc na punkty z przeciwnikiem. W siódmym starciu, Bowe był na krawędzi nokautu i wtedy stało się coś, czego nikt nie przewidział. Gołota został zdyskwalifikowany za kolejne uderzenia poniżej pasa, a w ringu i poza nim doszło do niebezpiecznych zamieszek, w wyniku których rannych zostało 12 kibiców i 10 policjantów. 14 uczestników zająć, w tym kilku ludzi z otoczenia Riddicka Bowe, zostało aresztowanych, a 75 letni, Lou Duva znalazł się w szpitalu, po tym jak zasłabł w ringu. Sam Gołota, którego uderzono w głowę, krótkofalówką, również potrzebował pomocy lekarskiej, gdyż jego rozcięcie wymagało założenia ośmiu szwów.
Bowe vs Gołota II okazał się ponownie niezwykle dramatycznym widowiskiem i pokazem boksu na najwyższym, światowym poziomie. Gołota dominował bardziej niż w pierwszym starciu jednak znowu dwukrotnie trafił przeciwnika poniżej pasa i został zdyskwalifikowany.
Andrew Golota vs Riddick Bowe
Niedługo potem 4-go października 1997 roku w Atlantic City Gołota dostał następną szansę walki o tytuł światowy organizacji WBC z Lennoxem Lewisem. Jednak już wtedy dała o sobie znać słaba psychika Andrzeja, wyszedł na ring jakiś spięty "nie swój". Podobno była to przyczyna silnych środków przeciwbólowych jednak wielu fachowców uważa, że nie był on przygotowany mentalnie do walki o tak wysoką stawkę.
Andrew Golota vs Lennox Lewis
W 1999 roku po dwóch, kolejnych zwycięstwach, m.in. z Quinnem Navarre we Wrocławiu, Gołota stanął 20-go listopada w Atlantic City do walki z Michaelem Grantem. Blisko dwumetrowy Amerykanin był reklamowany od pewnego czasu jako przyszły mistrz świata. I tak jak na mistrza przystało błyskawicznie pokonał Gołotę.
Andrew Gołota vs Michael Grant
Po walce z Grantem, oprócz pseudonimu, Faulujący Polak-(Foul Pole), jaki do niego przylgnął po walkach z Pouhą,Nichollsonem i Bowe, Gołota zyskał nowy, negatywny pseudonim, Poddający się (Quitter). To obraźliwe dla boksera określenie potwierdziło się niestety 20 października 2000 roku w Detroit, gdy Gołota spotkał się w ringu z Mikiem Tysonem. Ewentualne zwycięstwo z byłym mistrzem świata było ostatnią szansą Polaka na powrót do światowej czołówki. Tyson posłał Gołotę na deski już w pierwszej rundzie. Walczący z rozciętym łukiem brwiowym, Polak nawiązał w drugiej rundzie, równorzędną walkę i trafił Żelaznego Mike`a kilkoma, dobrymi uderzeniami. Z niewiadomych jednak przyczyn w przerwie między drugą i trzecią rundą, Gołota odmówił dalszej walki. Wśród gwizdów kibiców i rzucanych przez nich przedmiotów, Gołota zszedł z ringu i pod eskortą ochroniarzy udał się do szatni.
Andrew Golota vs Mike Tyson
Mimo, że wielu wróżyło mu koniec kariery Andrzej nie zrobił tego. Udowodnił wszystkim niedowiarkom, że potrafi się bić. Po pasjonującej12 rundowej walce z Mike'iem Mollo wygrał mimo kontuzji oka, która przeszkadzał mu w widzeniu.
Andrew Golota vs Mike Mollo
Pokazał wszystkim, że mimo zaawansowanego wieku potrafi się bić.
Teraz to chyba ostatni moment, aby Gołota zdobył zdobył tytuł mistrza świata 7 listopada weźmie udział w wielkiej bokserskiej gali w chińskim mieście Czengdu (11 milionów mieszkańców). Polak zmierzy się z mocnym Amerykaninem Rayem Austinem (38 l., 24-4, 16 KO). Dla Austina będzie to pierwsza walka od porażki w marcu 2007 z Władimirem Kliczką o mistrzostwo świata IBF.
Jeśli Andrzej Gołota wygra swą listopadową walkę w Chinach, już 20 grudnia zmierzy się z rosyjskim gigantem (213 cm) Nikołajem Wałujewem o mistrzostwo świata federacji WBA.
Dane Data i miejsce urodzenia: 5 stycznia 1968Warszawa Narodowość  Polska Styl praworęczny Kategoria wagowa ciężka
Ok,na piatym filmie nie wlczy z Grantem.. Jak juz to tamta walkez Grantem przegrał w 10 chyba rundzie bo juz nie chciał sie bić,a miał go w pierwszej na deskach..
Trza być twardym, nie miętkim!
1225978384000
Andrew3 www.fight24.pl
Wysłana - 06 listopada 2008 16:31
5 film to walka z Brewsterem Poz
Edit: a w ogóle to jw. W walce z Grantem Gołota wygrywał na punkty i miał go nawet na deskach ale ostatecznie się wycofał - psychika siadła. Poz
Zmieniony przez - Andrew3 w dniu 2008-11-06 16:33:34
Sceptyczny Entuzjasta SAA
How to create a perfect beast ?!
1225985485000
Thai-Mati
Wysłana - 06 listopada 2008 20:11
Dla mnie osobiście Gołota jest i będzie najlepszym bokserem jakiego dotąd wychowała polska szkoła boksu Niektórzy mówią,że Michalczwski.Jednak nigdy nie walczył on w USA gdzie jest prawdziwy boks zawodowy...
How much can you know about yourself if you've never been in a fight?
1225998677000
Andrew3 www.fight24.pl
Wysłana - 06 listopada 2008 21:35
jw Dyskusje na temat Michalczewskiego już przerabiałem niedawno w temacie o jego walce. Także daruje sobie.
Mówcie co chcecie ale nie było w historii polskiego boksu, boksera który budził by tak ogromne emocje jak Andrzej Gołota. Jest zdecydowanie najlepszym Polskim pięściarzem w historii i jednym z lepszych białych pięściarzy HW w Historii mimo że bez pasa.
Fragment wywiadu z Jerzym Kulejem: Gołota przyniósł Polsce więcej sławy czy wstydu?
To niestosowne pytanie. Przecież to Gołota otworzył drogę do Ameryki dla polskiego boksu. Śmieją się z niego tylko ci, co nie znają się na boksie. JERZY KULEJ
Poz
Sceptyczny Entuzjasta SAA
How to create a perfect beast ?!
1226003731000
SFD
Wysłana - 06 listopada 2008 22:10
łap soga
Zmieniony przez - vcamaro w dniu 2008-11-06 22:12:04
1226005831000
RadomirMT
Wysłana - 06 listopada 2008 22:59
POPIERAM!!!
Andrzej to w dalszym ciągu jedyny polski bokser dla którego warto zarywać noce!
Nie potrafię znieść ludzi przypominających tylko i wyłącznie porażki i ucieczke przed Tysonem! Mało kto pamięta o tym że Gołota miał wtedy połamane kości twarzy a trener kazał mu walczyć dalej dlatego zszedł. No a Bestia walczył naspeedowany i dlatego też walka jest no contest.
Drugiego takiego ciężkiego dłuuugo niebędziemy mieć! A o wszystkich innych polskich pseudo-mistrzach wagi ciężkiej lepiej nie mówić!
Szkoda tylko że Gołota trafił na okres w boksie kiedy walczyli prawie wszyscy najlepsi w historii: Lennox, Evander, Tyson, Bowe. Gdyby teraz był o kilka lat młodszy to by mógł zunifikować wszystkie pasy wagi ciężkiej! Tacy to są teraz mistrzowie!
Oby w końcu był pas! Komu jak komu ale Andrzejowi po tym wszystkim to się należy!
Si vis pacem, para bellum!
1226008767000
Masertiger
Wysłana - 07 listopada 2008 10:20
Dla wszystkich fanów Gołoty walka w polsacie dziś o 15.30. I niech obije temu Austinowi ryja. A potem czekać tylko na super pojedynek z gigantem (213 cm) Nikołajem Wałujewem. To będzie pojedynek!
Zmieniony przez - Masertiger w dniu 2008-11-07 10:20:38
Zmieniony przez - Masertiger w dniu 2008-11-07 10:21:16
Andrzej to w dalszym ciągu jedyny polski bokser dla którego warto zarywać noce!
"Energia przepływa, nie powinna stać. A stoi gdy wątpisz w tę energię. Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą. Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
Specjalista -
1226058997000
Marcin_VB
Wysłana - 07 listopada 2008 13:55
I popołudnia - dzisiejsze.
SOG za prace. pzdr
Newsy MMA, K-1 i nie tylko - www.fight24.pl zapraszam!!!
Specjalista -
1226062545000
Lesio_
Wysłana - 07 listopada 2008 14:04
miejmy nadzieję że Endrju wyjdzie do walki bardziej pewny siebie, zawsze jak oglądam pierwsze rundy jego walk i widzę tą "sztywność" ruchów, to siedzę jak na szpilkach, bo stają mi przed oczami wszystkie szybkie nokauty