SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Glukozamina - działa? czy efekt placebo?

temat działu:

Odżywki i suplementy

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 6646

Ankieta

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 498 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 3641
Witam, znalazłem na necie ciekawy art:

nie jest moj wiec prosze bez głosów jezeli juz byl (choc nie zauwazylem na wyszukiwarce) - mozna skasowac


Artykuł z lipca 2007r.:



Delegalizujmy nie-leki
Obłuda, zakłamanie, określane również terminem hipokryzja, zapożyczonym
od starożytnych Greków (hypokrisis), towarzyszą nam od tysiącleci.
Współcześnie przejawem obłudnego postępowania ludzi mogą być
produkty mające rzekomo ich uzdrawiać. Zjawisko to jeszcze nie ma nazwy,
ale przybiera ogromne rozmiary.
Przykładem takich produktów może być glukozamina, która w 2003 r.
wyciągnęła w Polsce z kieszeni naiwnych ludzi co najmniej 100 milionów
złotych.
Hipokryzja w farmakoterapii nie dotyczy lekarstw bezwartościowych, a
dopuszczonych do obrotu, stosowanych na podstawie urzędowych rejestrów
lub nawet naukowych farmakopeji. Jak pamiętamy, najsłynniejszym
takim lekiem był teriak, który miał leczyć wiele chorób, a nie leczył żadnej.
Wiedza ludzka zawsze była i będzie ograniczona.
Z tych samych powodów z hipokryzją nie mają na razie nic wspólnego
nowe wynalazki, które być może okażą się zupełnie bezwartościowe,
ale dziś jeszcze tego nie wiemy, ponieważ przechodzą przez sito badań
farmakodynamicznych i klinicznych.
Chodzi wyłącznie o produkty, o których już wiemy, że nie leczą, a pozwalamy
sprzedawać je bez ograniczeń w postaci leku, wprowadzając w błąd
konsumenta. Pozwalamy je bezkarnie reklamować jako środki lecznicze.
Oto przykład reklamy glukozaminy amerykańskiej firmy Puritan`s Pride
w tygodniku o półmilionowym nakładzie:
"- zwalcza ból i sztywność stawów,
- chroni i wzmacnia stawy,
- odbudowuje chrząstkę stawową,
- wspomaga leczenie chorób i nadwerężeń stawów.
W przypadku jakichkolwiek problemów ze stawami dostarczenie glukozaminy
powoduje dodatkowe wytworzenie mazi stawowej, która jest
niezbędna do prawidłowego funkcjonowania stawów".
Po przeczytaniu tej reklamy nie ma najmniejszej wątpliwości, że glukozamina,
zdaniem producenta, jest (lub ma być) lekiem. Skoro tak, to powinna
być zarejestrowana w urzędzie rejestracji leków i podlegać nadzorowi inspekcji
farmaceutycznej. Jednak glukozamina firmy Puritan`s Pride nie jest nigdzie
zarejestrowana. Nikomu i niczemu nie podlega. Czy tak być powinno?
Odnośne przepisy prawne funkcjonujące w Polsce sprawiają, że glukozamina
może być i jest sprzedawana w każdym punkcie sprzedaży detalicznej,
ze straganami bazarowymi i kioskami ruchu włącznie. Glukozamina
ma postać i wygląd medykamentu i nie ma żadnych przeciwwska-
zań do jej obecności w aptece. Aptekarz nie jest powołany do tego, by walczyć
z prasą. Jeśli miliony ludzi za pozwoleniem "partii i rządu" dowiadują
się ze środków masowego przekazu, że glukozamina bardzo dobrze leczy
stawy, najwybitniejszy aptekarz nie jest w stanie oszukiwanym ludziom
pomóc. Jeśli on im nie sprzeda glukozaminy, pójdą po nią do domu
towarowego lub gdziekolwiek indziej. Aptekarza zaś wykpią jako
"tumana", bo prasa wie najlepiej.
Władze państwowe odpowiedzialne za zdrowie obywateli zupełnie tym
się nie interesują. Na dobrą sprawę nikt, absolutnie nikt, nie decyduje formalnie
o tym, czy glukozamina firmy Puritan`s Pride jest lub nie jest lekiem.
Byłaby może lekiem, gdyby producent udał się do kompetentnego
urzędu z wnioskiem rejestracji. Tak, jak wcześniej postąpiła inna firma. Pierwszą
glukozaminę przywiozła do nas włoska firma Rottapharm i zarejestrowała
ją jako lek, Arthryl, w 1998 r.
Wykpiłem to publicznie ("Aptekarz" Nr 5/6, 1999, 128). Zacytowałem
stanowisko bardzo autorytatywnej instytucji, Food and Drug Administration
w USA: "This product is not intended to diagnose, treat, cure or prevent
any disease". Okazuje się, że popełniłem błąd, który na domiar złego
powtórzyłem twierdząc, że za pieniądze wydawane bezsensownie na
Arthryl (Glukozaminę) można by kupić i wmontować artretykom-inwalidom
protezy kolanowe, przywracające sprawność fizyczną ("Aptekarz" Nr 7/8,
2002, 174-175).
Pożytek z mojej interwencji był taki, że przestano rejestrować preparaty
glukozaminy. Pożytek przekształcił się w szkodę, bo glukozamina
wymknęła się spod kurateli ministra zdrowia i teraz każdy, kto chce zarobić
pieniądze szybko i bez trudu, wypuszcza na rynek swój preparat glukozaminy.
Nawet firma GlaxoSmithKline, której sprzedaliśmy Polfę w Poznaniu,
bo nam obiecała, że będzie robiła w Polsce nowe ambitne leki,
zrobiła w zamian Stavomax (Glukozaminę), i sprzedaje go bez rejestru.
Ta słynna fabryka osiągająca obrót tylko w Polsce 1,12 mld złotych rocznie
ze sprzedaży leków, zarabiająca na tym wiele milionów, łaszczy się
na dodatkowy zysk z bezwartościowej glukozaminy. Czy tak powinno się
dziać w cywilizowanym kraju? Wszystko ma się odbywać pod dyktando
groszorobów? Państwo dostaje od nas co roku kilkadziesiąt miliardów
złotych na administrację, na zarządzanie, czyż nie powinno nas chronić
przed obłudą przedsiębiorców?
Sprawa jest bardzo trudna; minister zdrowia jest upoważniony przez
państwo do rządzenia lekami. A skoro glukozamina teraz może nie być
lekiem, minister zdrowia może nic w tej sprawie nie robić. Powstaje pytanie,
kto ma z tym coś zrobić, kto jest odpowiedzialny za produkty będące
nie-lekami w sensie formalnym, a obłudnie pełniące w praktyce rolę leków.
Decyzja powinna należeć do prawników decydujących o podziale kompetencji
wśród organów państwowych.
Przypomnijmy im pokrótce historię glukozaminy, dobrze znaną nam,
farmaceutom, i trochę także lekarzom, ale prawnikom zupełnie obcą.
Glukozaminę wykryto po raz pierwszy w chitynie w 1878 r. Pierwsza
synteza glukozaminy była dokonana w 1902 r. Przez niemal cały dwudziesty
wiek glukozamina istniała obok medycyny i farmacji.
W ostatnich dwudziestu latach robiono próby zastosowania glukozaminy
do leczenia artretyzmu. Próby były dobrze udokumentowane, efekty
niemal zerowe.
Początkowo glukozaminę podawano tylko we Włoszech, w iniekcjach,
a więc na pewno docierała do krwioobiegu i tkanek. Efekty lecznicze były
niezauważalne, ale po paru latach te kiepskie iniekcje wycofano z obrotu ze
względu na niebezpieczeństwo zakażeń, wysypek skórnych, zmian w obrazie
krwi. Zresztą po tych wszystkich tarapatach ukazała się praca kliniczna
wykazująca dowodnie, iż glukozamina i placebo to niemal to samo (1).
Fabrykanci przewidując rychły koniec iniekcji zrobili preparaty doustne
(proszek lub tabletki). Te okazały się w 90% resorbowalne. Cóż z tego,
skoro badania farmakokinetyczne wykazały, że po połknięciu glukozaminy
nie ma jej śladu w plazmie krwi (2). Zapewne organizm ją spala, tak
jak czyni to z glukozą. To nie zniechęciło ludzi dobrej wiary we Włoszech
i Niemczech do leczenia stawu kolanowego glukozaminą. Nieszczęścia
wielkiego nie było, bo to jest produkt naturalnie występujący w organizmie
ludzkim, więc niepodawany w nadmiarze nie jest toksyczny.
Z czasem literatura naukowa na temat glukozaminy jest coraz bardziej
sceptyczna.
W poważnym, kontrolowanym, opartym na ślepej próbie badaniu okazało
się, że nie ma różnicy między glukozaminą i placebo (3).
Podjęto też długotrwałe studium pomiaru szczeliny w chorym stawie
kolanowym. Okazało się, że u pacjentów otrzymujących glukozaminę i
placebo po 3 latach leczenia różnica szczeliny była znikoma (4).
Żadna duża firma farmaceutyczna, ciesząca się poważnym autorytetem,
nie wzięła do ręki glukozaminy. Dała się skusić firma Rottapharm we
Włoszech (Arthryl) i firma Opfermann w Niemczech (Dona). Jedynym tam
wskazaniem dla glukozaminy jest choroba zwyrodnieniowa stawu kolanowego
(zmiany starcze, a nie reumatyzm o podłożu zapalnym).
Dlaczego produkt w Niemczech i Włoszech jest dopuszczony do stosowania,
skoro nie ma dowodów jego skuteczności? Zapewne dlatego, że
glukozamina w sposób naturalny występująca w organizmie ludzkim nawet
w większej dawce nie może być bardzo toksyczna oraz dlatego, że
nie ma leków pomocnych przy zwyrodnieniu stawu kolanowego. Istnieją
takie poglądy, że nie należy choremu nie okazać troski, a podanie leku nieleczącego
jest rzekomo przejawem troski.
Nie dopuszczono glukozaminy do stosowania w USA, Anglii, Francji,
Skandynawii, Szwecji i wielu innych krajach.
W Polsce dopuszczono Arthryl i nie wycofano go, ale powstrzymano
się od rejestracji następnych produktów synonimicznych. Teraz widzę na
rynku 10 preparatów glukozaminy (mogą być jeszcze inne, których nie dostrzegłem),
które przedstawiam niealfabetycznie, a konkurencyjnie, poda-
jąc ceny detaliczne w złotych w przeliczeniu na 1 definiowaną dawkę dobową
glukozaminy (DDD) wynoszącą 1500 mg:
Artreum - Puritan`s Pride, USA 0,817
Artresan - Asa, PL 0,909
Zdrovit Glukozamina - NP Pharma, PL 1,036
Glukozamina - Jemo-pharm, DK 1,219
Flexodon - Medagro, PL-I 1,389
Reumatrix - Scano Medica, PL 1,450
Stavomax - GlaxoSmithKline, PL-GB 1,618
Bio-Glukozamina - Pharm Nord, DK 2,207
Ortholan - IC Medicare, CH 3,446
Arthryl - Rotapharm, I 3,462
Rozpiętość cen jest znaczna, bo czterokrotna, co w farmacji zdarza się
powszechnie, jako że konsumenci-pacjenci są analfabetami towaroznawczymi
i się nie targują.
Wydatek pacjenta, przeważnie emeryta w podeszłym wieku, wynosi zależnie
od marki produktu od 25 do 100 zł miesięcznie i jest zupełnie niepotrzebny.
Zwracam się z nieśmiałym pytaniem do Rzecznika Praw Obywatelskich,
czy nie można byłoby uchronić Polaka przed legalnym nabijaniem
go w butelkę. Aptekarz w tej sprawie może zrobić bardzo niewiele.
Należy podkreślić, że glukozamina jest jednym z wielu produktów ilustrujących
wyłudzanie pieniędzy. Ogromnych pieniędzy, skoro jeden artykuł
może kosztować 100 mln zł. Oprócz glukozaminy jest wiele innych
takich leków-nieleków, np. prasteron (dehydroepiandrosteron, DHEA), melatonina
et cetera.
Wprowadzić ład można. Ktoś musi decydować o tym, czy dany produkt
jest lekiem, czy nie jest. Jeśli jest - musi być rejestrowany, po czym reklamowany
i sprzedawany zgodnie z prawem farmaceutycznym. Jeśli nie
jest - nie powinien mieć postaci leku, nie powinno być wolno go reklamować
i sprzedawać jako leku.
Piśmiennictwo:
1. Reichelt, A. et alia: "Efficacy and safety of intramuscular glucosamine
sulfate in osteo-arthritis of the knee". Arzneim. Forsch. 44 (1994), 75-80.
2. Setnikar, I. et alia: "Pharmacokinetics of glucosamine in man". Arzneim.
Forsch. 43 (1993), 1109-1113.
3. Rindone, J.P. et alia: "Randomized, controlled trial of glucosamine for
treating osteoarthritis of the knee". West. J. Med. 172 (2000), 91-94.
4. Reginstar, J.V. et alia: "Long-term effects of glucosamine sulphate on
osteoarthritis progression: a randomized, placebo-controlled clinical
trial". Lancet 357 (2001), 251-256.




zapraszam do dyskusji

Zmieniony przez - qufello w dniu 2010-02-17 10:42:18
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
napisał(a)
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4862 Napisanych postów 134075 Wiek 28 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 775606
niestety takie sa realia...

dlatego w przypadku suplementow warto jest sie kierowac metoda ograniczonego zaufania i kupowac tylko sprawdzone secyfiki lub podstawowe, bo wiadomo, ze podstawy sa najlepsze, niz tysiace innych wymyslnych produktow.

a placebo czasami czyni cuda

rynek rzadzi sie swoimi twardymi zasadami i zawsze bedzie zarabial na niewiedzy.
Jak chocby naciagacze od prozdrowotnych poscieli za 6000zł, o czym byla mowa we wczorajszej interwencji na polsacie
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 12 Napisanych postów 428 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 1818
Może i działa ale trzeba stosować b. długi czas

Na pewno działają stacki typu flexit drink czy animal flex
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 498 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 3641
Ja osobiscie sie przyznam ze kopiujac ten art chcialem wlasnie sam sie dowiedziec opinii uzytkownikow tego specyfiku. Wiem ze co czlowiek to inna opinia, ale jestem pewny ze pomoze to tez innym.

Przyznam sie ze mi pomoga (albo faktycznie psychicznie lepiej sie z tym czuje)
moja mamcia zajada ze mna od 5 miesiecy i ma mniejsze problemy z kolanami (kobieta lat 60)
napisał(a)
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4862 Napisanych postów 134075 Wiek 28 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 775606
trzeba tez wziac pod uwage to czy mowimy o glukozaminie solo, czy tez z innymi dodatkami.
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 392 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 4479
szczerze mowiac mam problemy ze stawami wczesniej nabawilem sie powaznej kontuzji barku. Bralem glukozamine z dodatkami firmy trec a po wizycie u lekarza dowiedzialem sie, ze jesli mam kase moge kupic arthro complex czy cos takiego w sklad ktorego wchodzila glownie glukozamina. duzej poprawy nie odczulem... jak dla mnie szkoda kasy na taki bajery ktore nie dzialaja . Stawy coraz bardziej napier*alaja

Zmieniony przez - Winiarz w dniu 2010-02-17 12:23:41

DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIEZCĄ
SIŁA I HONOR
WHITE POWER
krwawy mściciel z hollywodzkich filmów

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 498 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 3641
to oprocz ewentualnej glukozaminy mozesz zastosować regeneracje, odpoczynek i przerwy treningowe...
szczerze sie przyznam ze pomaga :)
napisał(a)
faftaq Dietetyk-SFD Moderator
Ekspert
Szacuny 1410 Napisanych postów 35562 Wiek 35 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 150755
http://www.sfd.pl/Glukozamina__wyniki_badań_dla_zainteresowanych-t380898.html

sama glukozamina to malo,

ale wioele wskazuje nato iż preparaty wieloskladnikowe mogą byc przydatne
napisał(a)
miętki JASZCZOMP
Ekspert
Szacuny 117 Napisanych postów 21724 Wiek 38 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 92660
było

że nie działa

ale wielu się podobno dobrze po tym czuje



zdr

"nie znam sie na niczym co czytałem na temat ćwiczeń"

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 319 Wiek 41 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 1249
Qrcze, osoby starsze czekające na operację wstawienia endoprotez stosując glucosaminę mogą chodzić bez kul, a wy się zastanawiacie czy działa, glucosamina to placebo, tylko u osób, u których ból stawów to tylko wymysł....

Zmieniony przez - joyride w dniu 2010-02-18 20:25:44

Spam killer...

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 1210 Wiek 35 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 19070
"Na pewno działają stacki typu flexit drink czy animal flex" animal flex ani arthroblock forte czy inne formy tego specyfiku na mnie nie działały

"życie idioty to nie bułka z masłem"

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Carbo czy gotowy izostar, izoplus itp??

Następny temat

Mitotropin dzień 3

Fałdomierz - zmierz swój poziom tłuszczu Fałdomierz - zmierz swój poziom tłuszczu Najlepsze stylizacje Katarzyny Dmochewicz Najlepsze stylizacje Katarzyny Dmochewicz Mielona wieprzowina z warzywami Mielona wieprzowina z warzywami Mega pompa mięśniowa vs. hipertrofia?! Mega pompa mięśniowa vs. hipertrofia?! Jak nas oszukują? Etykiety i skład żywności. Jak nas oszukują? Etykiety i skład żywności. Powtórzenia oszukane Powtórzenia oszukane Alysia Macedo- fitnesska w mundurze Alysia Macedo- fitnesska w mundurze Calum von Moger przeszedł operację! Calum von Moger przeszedł operację!