witam, niedawno 'wymacałem' sobie guzek, taki centymetrowy...w kształcie malutkiej fasolki... nie boli i nie przeszkadza mi,ale cały czas o tym mysle...myslalem,że to hemoroida,ale raczej nie ma ich w tym miejscu...bo jest to nie na odbycie...a tak 1-2cm od odbytu do jąder na tej skórze "pomiedzy"... bardziej po lewej stronie....wyskoczył z dnia na dzień...nie wiem co to może być, czy może to byc z wysilku?, jestem sprinterem i biegam krótkie odcinki,ale bardzo szybko i jest to ogromny wysiłek... czy ma to jakis wpływ ?? co to może być??