Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 423010 razy
  • Autor

    GOTOWANIE NA PARZE-przepisy i najważniejsze informacje

  • kopt
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 8680
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: aj dont noł
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 31712
    • Status:Specjalista

    Wysłano 05 września 2005 11:46

    zgłoś naruszenie

    GOTOWANIE NA PARZE
    Ten sposób przyrządzania potraw rozsławili w świecie chińczycy oraz japończycy. Do Polski dotarł on stosunkowo niedawno i spotkał się z naturalną dla naszych rodaków nieufnością. Polacy bowiem lubią jeść tłusto, lubią smażyć i dusić, a jak gotować to tylko w wodzie a nie w jakichś oparach. Okazuje się jednak, że Polacy doskonale zdają sobie sprawę z zalet tej metody. Z badań wynika, że ok. 32% z nas świadoma jest jej dobrodziejstw. Polacy jednak uważają, że wymaga ona zbyt wielkiego nakładu czasu i wysiłku. Skąd taki pomysł? Nie wiem. Cóż może być prostsze, niż wrzucić np. rybę na kosz do parowania, poczekać 8 minut, po czym włożyć ją na talerz? Żeby nie było odpowiedniego sprzętu, ale on jest! I to w naszej kuchni! Wystarczy przecież garnek, metalowe sitko, żaroodporne naczynie, talerz i pokrywka! Bardziej zaawansowani zaopatrzą się w specjalny kosz i woka.
    Polacy jednak wiedzą swoje - ich sprawa. Tymczasem dietetycy są wyjątkowo zgodni, co do zalet tej egzotycznej metody. Okazuje się bowiem, że przygotowane tak potrawy są najwyższej jakości pod względem zawartości witamin i minerałów. Dlaczego? Bo gotowanie na parze w znaczący sposób ogranicza ich degradację! Żywność nie jest zanurzana w wodzie, a zatem nie dochodzi do wypłukiwania składników odżywczych. Podobnie minerały i witaminy zostają zachowane w znacznie większym stopniu niż podczas tradycyjnego gotowania. Nie można też zapominać, że posiłki gotowane na parze nie wymagają używania tłuszczu. Aby nie być gołosłownym, spróbuję zilustrować powyższe zalety przykładem: otóż badania wykazały, że brokuły po ugotowaniu na parze zawierały ok. 50% więcej witamin niż te ugotowane konwencjonalnie!
    Ktoś spyta, co ze smakiem? Otóż wszystkie składniki gotowanych na parze potraw zachowują swój naturalny aromat, a ich smak jest o wiele bardziej intensywny niż podczas gotowania w wodzie. Ponadto składniki są sprężyste, jędrne, nie wchłaniają zbyt dużo wody i nie wysychają. Wszystko to sprawia, że zachowują naturalny kolor i świetnie się prezentują na talerzu. Przy tej metodzie nic się nie zmarnuje. Nawet wodę, która wyciekła na naczynie możemy wykorzystać do sporządzenia sosu.
    Co gotować na parze? Nawet własną teściową o ile nie jest łykowata! Jednakowoż ten sposób najlepiej sprawdza się w przypadku warzyw, białego delikatnego mięsa, ryb i owoców morza.
    Jak gotować na parze? Najczęściej gotujemy w woku z wrzącą wodą wlaną do wysokości 2-3 cm. Składniki umieszcza się w specjalnym koszyku, który wykłada się liśćmi sałaty lub kapusty pekińskiej aby zapowiedz przywieraniu potraw. Koszyk przykrywamy pokrywką i wstawiamy do woka. Jak wyżej wspomniałem, kto nie ma woka, może ułożyć składniki na talerzu. Potem do dużego garnka napełnionego gotującą się wodą do wysokości dwóch palców, wstawia się do góry dnem żaroodporną miskę, a na niej talerz ze składnikami. Garnek przykrywamy i pozostaje czekać na efekty. W Chinach do tej metody stosuje się również specjalną wkładkę w kształcie krzyża. Stosuje się ją zwykle wtedy, gdy chce się wykorzystać sos wypływający ze składników.
    Skoro już wszystko wiemy, pozostaje przystąpić do rzeczy. Dla lepszego rozeznania zamieszczam kilka przykładowych przepisów. Smacznego!
    Żeberka wieprzowe na parze w sosie z czarnej fasoli
    Czas przygotowania: 1 godz
    Czas marynowania: 1godz
    Proporcje: dla 2-3 osób
    Składniki:
    1/2 kilo żeberek wieprzowych
    1 ząbek czosnku wyciśnięty
    2 łyżki sosu z czarnej fasoli
    Przygotowanie:
    1. Potnij mięso na pojedyńcze żeberka, usuń nadmiar tłuszczu.
    2. Połącz czosnek z sosem z czarnej fasoli, wymieszaj z żeberkami, odstaw na min 30 min.
    3. Przełóż, żeberka na talerz, wstaw talerz do parownika, parownik postaw na woku lub garnku z kilkoma centymetrami gotującej się wody. Gotuj na parze ok 45 min. Danie gotowe.
    Ryba gotowana na parze po Kantońsku
    Czas przygotowania:
    Proporcje: dla 3-4 osoby
    Składniki:
    1 cała ryba (750-1000g), wypatroszona i oczyszczona
    1 1/2 łyżeczki soli
    2 łyżki wina ryżowego
    1 1/2 łyżeczki cukru
    2 łyżki sosu sojowego
    2 łyżki imbiru drobno pociętego lub wyciśniętego
    2 łyżki szalotek drobno posiekanych
    3 łyżki oleju (najlepiej kukurydzianego)
    Przygotowanie:
    1. Opłukaj rybę i wysusz papierowym ręcznikiem. W najgrubszym miejscu ryby, po obu stronach, zrób dwa głębokie, ukośne nacięcia (oddalone od siebie o 3 cm).
    2. Połóż rybę na podłużnym, żaroodpornym półmisku. Obie strony ryby obsyp solą, na wierzchu spryskaj winem ryżowym.
    3. Wymieszaj cukier z sosem sojowym i polej nim rybę. Następnie obsyp imbirem i 3/4 przygotowanej szalotki.
    4. Zagotuj ok. 5 cm wody w dużym naczyniu, które może pomieścić półmisek z rybą (np. duża brytfanna z pokrywką). Włóż do naczynia drewniany krzyżak (może to też być głęboki talerz do góry dnem, kubek itp.) na nim postaw talerz z rybą i gotuj pod przykryciem ok. 10-12 min aż będzie gotowa. Ryba jest gotowa jeżeli z łatwością możesz wpić wykałaczkę w jej najgrubszą część.
    5. Wyjmij rybę z parownika. Wlej 3 łyżki oleju na małą patelnie i podgrzewaj aż prawie zacznie się palić, następnie polej nim rybę (uważaj bo olej będzie trochę bryzgać). Udekoruj rybę pozostałą częścią szalotki i podawaj.
    Ryba gotowana na parze w sosie pomarańczowym
    Czas przygotowania: 40 min
    Proporcje: dla 3-4 osób
    Składniki:
    4 filety rybne 1-1,5 cm grubości (ok. 500g)
    1 cm imbiru drobno posiekany
    2 cebulki dymki drobno posiekane
    Sos:
    1/2 szklanki soku pomarańczowego
    2 łyżki sosu sojowego
    1 1/2 łyżeczki białego octu
    1/2 łyżeczki brązowego cukru
    1 łyżeczka oleju sezamowego
    1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
    1. Ułożyć rybę w parowniku w jednej warstwie (ja mam mały parownik wiec musiałem pociąć filet na kawałki).
    2. Posypać równo imbirem. Wstawić parownik do woka z gotującą się wodą (woda nie może sięgać ryby), przykryć i gotować 8-10 min lub aż ryba będzie miękka (sprawdzić widelcem).
    3. Połączyć składniki sosu. Wlać na małą patelnię, zagotować aż zgęstnieje.
    4. Przełożyć rybę na talerz, polać sosem i posypać dymką. Danie gotowe.
    Łosoś gotowany na parze

    Składniki:
    • filety z łososia
    • kapusta pekińska
    • sól
    • pieprz
    sos:
    • 4 łyżki oleju
    • 1 łyżka sosu Tabasco
    • garść posiekanej natki kolendry
    • sok z 1 i 1/2 limonki (lub ostatecznie cytryny)
    • sól

    Wykonanie:
    W naczyniu do gotowania na parze umieścić posiekane dość grubo liście kapusty pekińskiej (5 x 5 cm) i na niej filety z łososia. przyprawić solą i pieprzem.
    Gotować na parzę aż do momentu, kiedy łosoś będzie ugotowany, ale kapusta pozostanie lekko „chrupka".
    W tym czasie przygotowujemy sos mieszając dokładnie wszystkie składniki.
    Układamy na talerzu kapustę i na niej łososia, wszystko polewamy dwoma łyżkami przygotowanego sosu.
    Ostry sos doskonale pasuje do lekko mdłego łososia i kapusty.
    "Energia przepływa, nie powinna stać.
    A stoi gdy wątpisz w tę energię.
    Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
    Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
  • Wysłano 05 września 2005 11:51

    zgłoś naruszenie
    Polecamy zaufać naszym specjalistom, dobierając plan treningowy, plan odżywiania czy suplementację, potrzebujesz indywidualnego podejścia. Poproś o przygotowanie planu dla Ciebie http://potreningu.pl/plany. Profesjonalny, kompletny plan: diety + treningi + suplementacja, już od 149 69
  • buby77
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 6889
    • Wiek: 30 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: nie lata
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 100537
    • Status:Specjalista

    Wysłano 05 września 2005 11:51

    zgłoś naruszenie
    kopt tak dlaej bardzo dobra robota sog już nie wejdzie
  • kopt
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 8680
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: aj dont noł
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 31712
    • Status:Specjalista

    Wysłano 05 września 2005 11:53

    zgłoś naruszenie
    olać sogi. Grunt, żeby się przydało. Dzięki
    "Energia przepływa, nie powinna stać.
    A stoi gdy wątpisz w tę energię.
    Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
    Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
  • ViTeC
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 36
    • Na forum: 9 lat
    • LPA: 1044

    Wysłano 05 września 2005 12:05

    zgłoś naruszenie
    Popieram parowe jedzonko.
    W hiperach można kupić prosty i bardzo przydatny gadżet do gotowania na parze. Cena: 15 zł. Jest to taka specjalna wkładka do garnka (o uniwersalnym rozmiarze)

    Wygląda to jak metalowa parasolka z dużą ilością dziurek. Ja widziałem do tej pory tylko firmy Fackelmann (nie jest to kryptoreklama).
    Sprawdza się całkiem dobrze. Wystarczy włożyć do gara, wlać 2-3 cm wody, i gotowanko jak się patrzy.
    -> Nie przejmuj się, przecież jutro będzie gorzej!<-
  • ODŻYWIANIE
    domer
    • Pochwały:3
    • Nagany:brak
    • Postów: 34580
    • Wiek: 29 lat
    • Na forum: 11 lat
    • Trenuje: 10
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 231146
    • Status:Ekspert

    Wysłano 05 września 2005 15:07

    zgłoś naruszenie
    Fajny art. Tez czesto jadam gotowane na parze produkty i lubie poeksperymentowc
    Moderator działu Odżywianie


  • TDCI
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 469
    • Na forum: 9 lat
    • LPA: 2143

    Wysłano 05 września 2005 15:22

    zgłoś naruszenie
    Widze, że Kopt nabrał rozpędu i to na pewno nie jest jego ostatnie słowo. Tak trzymaj i proszę o jeszcze

    Soga masz u mnie zawsze i wszędzie
  • outsidee
    • Pochwały: 0
    • Nagany:0
    • Postów: 4027
    • Na forum: 9 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 16307
    • Status:Specjalista

    Wysłano 05 września 2005 15:24

    zgłoś naruszenie
    dobra robota , zobaczymy czy wjedzie sog , bo juz wczesniej dawałem



  • mieszko00
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 591
    • Na forum: 10 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 1377

    Wysłano 10 września 2005 20:58

    zgłoś naruszenie
    soga dalem zanim ten artykuł powstal.. odswiezam :)
  • junior26
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1669
    • Wiek: 31 lat
    • Na forum: 10 lat
    • Trenuje: od styczen 2000r
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 52317

    Wysłano 11 września 2005 18:24

    zgłoś naruszenie
    tak sie zastanawiam gotowal moze ktos ryz brazowy na parze ile to sie tam paruje bo w wodzie ok 35min
    "to jest ten co za kilka puszek bialka wytatuował sobie znak firmowy na plecach?" leże i kwicze
  • ODŻYWIANIE
    domer
    • Pochwały:3
    • Nagany:brak
    • Postów: 34580
    • Wiek: 29 lat
    • Na forum: 11 lat
    • Trenuje: 10
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 231146
    • Status:Ekspert

    Wysłano 11 września 2005 19:19

    zgłoś naruszenie
    Ja nie probowalem. Mysle ze nie ma sensu.
    Moderator działu Odżywianie


  • kopt
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 8680
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: aj dont noł
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 31712
    • Status:Specjalista

    Wysłano 12 września 2005 08:07

    zgłoś naruszenie
    gotowanie ryżu na parze nie ma żadnego sensu, szczególnie niełuskanego. Ryż polecam gotować metodą tradycyjną (nie mówię o ryżu w torebkach). Sypiesz do garnka, podsmażasz lekko na sucho, następnie zalewasz wodą na 2 palce, solisz i trzymasz na bardzo delikatnym ogniu prawię do miękkości. Potem zdejmujesz i czekasz aż dojdzie. Żadnych składników odżywczych nie stracisz, bo cała woda jest wchłonięta przez ryż
    "Energia przepływa, nie powinna stać.
    A stoi gdy wątpisz w tę energię.
    Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
    Wówczas jesteś z siłą w harmonii."