bylem w sobote:) troche bicka troche tricka no i klatunia;) ale delikatnie sila spadla masakrycznie na ostatnia serie 80kg cwiczylem moze tez ze strachu zeby nie przeciazac:P jutro juz ide i ogien:) dzis gadalem z Rylskiem pytalem sie o podkurczanie sie sutow po operacji pod wplywem zimna powiedzial ze to normalne zjawisko i zeby sie tym nie przejmowac koncowy efekt to tak kolo 5 miesiecy powiedzial a jak chodzi o te napompowane sutki to moze to byc jakas resztka limfy lub innego plynu mozna go odessac zeby przyspieszyc koncowy efekt ale tak naprawde to nie ma co jezdzic i tracic kasy bo on sam sie wchlonie na noc zakladac opaske bez gazikow na podkoszulke zeby rowno sie rozkladala na klacie i sie wyrowna:)