Wstępnie zaplanowano walkę byłego mistrza wagi ciężkiej UFC, Franka Mira z Cheickiem Kongo. Mir będzie próbował się zrehabilitować za druzgocącą porażkę z Brockiem Lesnarem na UFC 100, natomiast Kongo chce zapomnieć o własnej przegranej z Cainem Velasquezem na UFC 99. Walka odbędzie się przy okazji głównej walki wieczoru w wadze półciężkiej pomiędzy Quintonem “Rampage” Jacksonem i Rashadem Evansem.
You're the fighter you've got the fire The spirit of a warrior, the champion's heart You fight for your life because the fighter never quits You make the most of the hand you're dealt Because the quitter never wins No!
Ciekawe to będzie, znając mega biedne umiejętności Kongo w parterze, może się to szybko skończyć. Z drugiej strony Mir w swojeje ostatniej walce też nic nie pokazał (oprócz pajacowania ) więc Cheick może go równie dobrze rozbić.
1248675361000
Odies
Wysłana - 27 lipca 2009 08:24
Mir może ponownie błysnąć taktyką i próbować z Kongo walczyć w stójce . Ale na serio to pewno walka skończy się dosyć szybko, GnP i KO dla Mira. Chyba, że Kongo się podciągnie w parterze, ale trochę za mało ma na to czasu. Obaj powinni być mocno zmotywowani po ostatnich katastrofalnych występach.
1248675897000
greg 82
Wysłana - 27 lipca 2009 10:59
Jeśli Mir będzie chciał pokazać jak to mówił, że on to jest "world class striker" to mu to się nie uda delikatnie mówiąc i albo dostanie KO albo będzie musiał ratować się i desperacko obalać. Jeśli oczywiście nastawi się poprostu na wygranie pojedynku to najprawdopodobniej obali go i podda.
Teoretycznie Kongo mógłby podszkolić obronę przed obaleniami i jakoś dać radę (bo Mir nie ma poziomu zapasów Velasqueza), ale już z Herringiem przegrał przez to a z Velasquezem znowu dał się łatwo zdominować i nic nie poprawił, więc zapewne tu też nie zobaczymy jakiś postępów. Wydaję się więc, że Mir jest sporym faworytem w tej walce.
Dokładnie.Mir to wygra w parterze.Konga parter jest tak marny, że masakra.Gość ma stójkę super, ale już druga walka i kompletnie nic nie zrobił,żadnych obron, dosiadali go jak starą klacz.Nie to co Miras typowy kb, a obrony miał zawsze pierwsza klasa-czyli da się a jakoś nic nie zrobił w tym kierunku.Tak w ogóle, to zauważyliście jaki chudy Mir był w walce z Brockiem na UFC 100? Co on jeszcze zrzucał wagę do tej walki czy jak? bez sensu.Chyba że miał karę na doping od danuty,ale i tak jakiś marny ogólnie był