Prawnik Shane'a Mosley'a (46-5, 39 KO), Judd Burstein poinformował, że jego klient podpisał kontrakt na pojedynek z Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO). Do walki na szczycie kategorii półśredniej dojdzie 1 maja w MGM Grand w Las Vegas. Formalnie konfrontacja zostanie ogłoszona w przyszłym tygodniu na konferencji prasowej w Nowym Jorku.
Tak jak napisał Cezi.Będzie to ciężka przeprawa. Floyd na PKT. Bardzo szanuje Shane i całym sercem jestem z nim, ale wydaje mi się, że jednak nie znajdzie sposobu na Mayweathera. Chociaż zwycięzca tego pojedynku wygrywa pojedynek z Mannym (o ile któraś strona nie ustąpi w kwestii testów antydopingowych), a ciekawszym rywalem dla Mannego byłby Floyd.
Zmieniony przez - bokser7393 w dniu 2010-01-30 15:13:49
Dopóki walczysz Jesteś zwycięzcą...
Specjalista -
1264860775000
Souljahh
Wysłana - 30 stycznia 2010 15:39
wierze w mosleya i stawiam na mosleya xd
1264862373000
jarzynek
Wysłana - 31 stycznia 2010 15:17
Wynik tej konfrontacji jest całkowicie sprawą otwartą i myślę że głównie będzie to zależało od dyspozycji słodkiego, Mosley młodzieniaszkiem już nie jest na dodatek ma długo przerwę, jeżeli zardzewiał i będzie w dyspozycji jak w walce z Mayorgą to nie ma nawet po co wychodzić do Mayweathera. Jeżeli natomiast będzie w bardzo dobrej dyspozycji jak np w walce z Margarito to będzie to najtrudniejsza walka dla Mayweathera. Po raz pierwszy Floyd zmierzy się z tak dużym i z tak silnym przeciwnikiem. Mosley to puncher jeżeli dobrze i czysto skontruje to Jr poleci na dechy. Oby już nie było żadnego dochodzenia i niedomówień, chce zobaczyć tą walkę! Wiem, że to jest bardzo mało prawdopodobne ale stawiam na zwycięstwo Mosleya pod koniec wali przez KO. Na punkty będzie miał cholernie ciężko...
"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)
Specjalista -
1264947455000
The-Reaper
Wysłana - 31 stycznia 2010 16:00
Ja tam stawiam na Mayweathera. Może i dużo szczeka i wszystkich oskarża o doping, ale boksować potrafi. Moim zdaniem powinien poradzić sobie z Mosley'em. Wątpię żeby go znokautował, ale powinno udać mu się go wypunktować.
Dokładnie, style czasem się nie zgrywają co w efekcie daje nieciekawy pokaz. W tej walce też tak może być, obaj atakują kontrując.
Dopóki walczysz Jesteś zwycięzcą...
Specjalista -
1264968296000
Dawidek@
Wysłana - 31 stycznia 2010 22:14
w końcu dojdzie do tej walki Mosley tyle czasu na nią czekał ,tyle lekceważących wypowiedzi co do Floyda,teraz spotka go kara.tak na poważnie sądzę że Mayweather jr nieda mu szans
Życie to boisko,na którym nie gra się czysto.
1264972452000
jarzynek
Wysłana - 31 stycznia 2010 22:39
Stare ale jak najbardziej na miejscu jest wrzucenie tutaj tego materiału. Floyd był lekko zakłopotany kiedy Mosley rzucił mu wyzwanie. Mam nadzieje że Mosley będzie tym który jako pierwszy mocno utrze nosa Jr.
"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)
Specjalista -
1264973970000
bokser7393
Wysłana - 01 lutego 2010 13:46
Dokładnie, wszyscy wiedzą, że Floyd dba o swoje interesy i dobiera sobie przeciwników. Mosley może zagrozić Floydowi i to go zaskoczyło, swoją drogą nie sądziłem, że dojdzie do tego pojedynku, myślałem, że Floyd będzie unikał tej walki. Mile zaskoczony
Dopóki walczysz Jesteś zwycięzcą...
Specjalista -
1265028418000
Cezi1987
Wysłana - 16 lutego 2010 17:33
W starciach ze zdecydowaną większością rywali Floyd Mayweather Jr. (40-0, 25 KO) posiadał znaczącą przewagę szybkości, dzięki której (oprócz fantastycznej obrony) zdołał utrzymać aż do dziś swój niesplamiony porażką rekord. Inaczej może to wyglądać, gdy Floyd znajdzie się w ringu ze słynącym z szybkości Shane'm Mosley'em (46-5, 39 KO), który mimo 38 lat na karku wciąż zdaje się być niezwykle groźny dla każdego. Dlatego też taktyka Floyda na walkę ze "Słodkim" będzie się odrobinę różnić - Mayweather zamierza boksować i bazować na swoim refleksie oraz wyczuciu czasu i dystansu.
- W boksie, jak w życiu, liczy się timing - twierdzi "Money". - Ludzie powinni wiedzieć, że w 1999 roku chciałem zmierzyć się z Mosley'em, który był wtedy niepokonany. Niestety do naszej walki dochodzi teraz, gdy on ma w rekordzie pięć porażek. Jesteśmy dużo starsi. Nie wiem co z niego jeszcze zostało. Wyglądał niesamowicie w pojedynku z Margarito, ale jeśli go znokautuje to ludzie powiedzą, że musiałem to zrobić. Jeśli z kolei nie wygram przed czasem, to krytycy będą mnie ganić, że nie zdołałem wykończyć 38-letniego Mosley'a. Zresztą nie obchodzą mnie negatywne opinie na mój temat. Będę boksował. Będę sprytny. Rozbiję go.
Co ciekawe, Mayweather wcale nie uważa, że unikał w ostatnich latach wyzwań i trudnych rywali. "Money" twiedzi, że mógłby walczyć ze znacznie łatwiejszymi przeciwnikami i wciąż zarabiać na tym miliony.
- Spokojnie mógłbym zarobić $200 milionów walcząc z kimkolwiek, ale chce tylko najlepszych. W ringu będzie dwóch nieprzeciętnie szybkich pięściarzy. W takich przypadkach o zwycięstwie decyduje celność i wyczucie czasu. Timing i centymentry. Wiem czego mogę dokonać. Wiem, że to nie wszystko na co mnie stać.