Rozmawiałem ostatnio z kolegą na temat boksu tajskiego. Z przeprowadzonej z nim rozmowy wynikało że trenujący muai thai cech**ą się:
- wiecznie posiniaczone piszczele koloru czarnego
- trenując boks tajski bedziesz miał szczęście jeżeli w wieku średnim nie będziesz o lasce chodził
- na pisanie reszty bzdur szkoda mi czasu...
Chciałem się więc zapytać Was Thaibokserzy jak to wygląda w rzeczywistości. Czy długoletnie trenowanie może się w jakis negatywny sposób odbić na zdrowiu? Czy ten sport jest na tyle kontuzjogenny że bezpieczniej się zająć czymś bardziej "lightowym"? Jak się czujecie trenując boks tajski (chodzi o stan zdrowia)?
Pozdrawiam Tweester