Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

F1 - "crash-gate"

Pippo

Wysłana - 20 września 2009 15:48    Edytuj  Cytuj

Sprawdź ile procent masz tłuszczu


Sprawa wymaga według mnie osobnego tematu.
 
Power wears out those who do not have it.

F1 & Hazard
Znawca -

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 20 września 2009 15:49 
W większości przypadków polecamy:

Ultralife - Nox pump xtreme

CENA: 5.00zł
Olimp - Gold Omega 3 sport edition

CENA: 38.00zł
Nutrend - Flexit drink

CENA: 46.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

Pippo

Wysłana - 20 września 2009 15:49    Edytuj Cytuj
Fernando Alonso został wezwany na jutrzejsze spotkanie Światowej Rady Sportów Motorowych, która w poniedziałek w Paryżu zajmie się sprawą afery "crash-gate".

Według brytyjskich gazet "Guardian" i "Mirror", Hiszpan dowiedział się o wezwaniu w ostatni piątek, co było dla niego ogromnym zaskoczeniem. Warto dodać, że niedawno kierowca Renault został uznany przez FIA za osobę nieświadomą misternego planu.

Alonso zaprzecza, jakoby brał udział w spisku w GP Singapuru 2008, choć był głównym beneficjentem celowej kraksy Nelsona Piqueta Jr, ponieważ wygrał pierwszy nocny wyścig Formuły 1, rozegrany na ulicach azjatyckiej metropolii. Potrójny mistrz świata Nelson Piquet powiedział w trakcie wywiadu ze śledczymi FIA, że Alonso musiał posiadać wiedzę na temat próby ustawienia wyścigu, bo inaczej jego strategia nie miałaby sensu.

Uważa się również, że Hiszpan podczas posiedzenia WMSC będzie pytany o jego relacje z Flavio Briatore, który ustąpił ze stanowiska szefa teamu Renault, ale nadal pełni rolę menadżera kilku kierowców. Oczekiwane jest także zbadanie sprawy konfliktu interesów szefów zespołów, zajmujących się jednocześnie karierą aktywnych zawodników.

Podczas poniedziałkowej rozprawy może być także omawiana szczegółowa dyskusja na temat obecnego zaangażowania Briatore w sport motorowy, w tym zarządzanie jego firmą FFBB czy wieloletnie metody działania. Podobno Włoch będzie obecny jutro w Paryżu, natomiast były dyrektor ds. inżynierii w Renault – Pat Symonds nie pojawi się na posiedzeniu WMSC.
 
Power wears out those who do not have it.

F1 & Hazard
Znawca -

Pippo

Wysłana - 21 września 2009 02:51    Edytuj Cytuj
Nelson Piquet Sr wyjawił, że był pierwszym, który poinformował FIA o ustawieniu Grand Prix Singapuru już podczas zeszłorocznego wyścigu w Brazylii – jednak nie można było podjąć żadnych działań, zanim jego syn nie wyda oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.

Podczas gdy wyciekają kolejne szczegóły dotyczące ustawienia wyścigu przed poniedziałkowym posiedzeniem światowej rady FIA, Piquet stwierdził, że to on pierwszy zwrócił uwagę Charliego Whitinga na tę sprawę podczas weekendu na Interlagos w 2008 roku.

Brytyjska gazeta "The Daily Mirror" opublikowała wyciągi z rozmów z Piquetem Seniorem przeprowadzonych 17 sierpnia tego roku przez Martina Smitha, pracującego jako prywatny detektyw w firmie "Quest", kiedy to mówił o wyciągnięciu sprawy na światło dzienne. Kiedy to się stało w Singapurze, nie mogłem w to uwierzyć. Brałem udział w wyścigach przez całe swoje życie – cytuje się wypowiedź Piqueta.

Nie mogłem w to uwierzyć i kiedy zadzwoniłem do Nelsona i Nelson powiedział "tak, spytali mnie, czy mógłbym zrobić to i tamto", powiedziałem "ale przecież mogłeś się zranić, a jeśli byś się nie zranił to mogłeś zranić kogoś innego" i on odpowiedział "tak, wiem, że to złe". W każdym razie w Brazylii pogadałem z Charliem. Spotkałem go i powiedziałem "słuchaj, co może stać się Nelsonowi, jeśli to wyjawi?", a bałem się zniszczyć karierę Nelsonowi.

Włoski dziennik "Corriere della Sera" opublikował również inne wyciągi z tego przesłuchania, z których można wnioskować, że Whiting powiedział Piquetowi, iż sprawa "może nie zostać udowodniona". Później Piquet powiedział o tym również prezydentowi FIA – Maxowi Mosleyowi i stwierdził, że w odpowiedzi usłyszał: Charlie już mnie o tym poinformował, ale nie jesteśmy w stanie niczego udowodnić, dopóki ktoś do mnie nie przyjdzie i nie przedstawi faktów.

Dopiero po tym, jak Piquet Jr mógł złożyć zeznania przed przedstawicielami FIA tydzień po wyścigu o Grand Prix Węgier, można było podjąć oficjalne działania ze strony ciała zarządzającego w celu wyjaśnienia sprawy. Obydwaj syn i ojciec Piquet mają teraz przed sobą wytoczoną im sprawę przez byłego szefa Renault – Flavio Briatore – za szantaż, czym zbytnio nie jest przejęty Piquet Sr. Wypowiadając się dla niemieckiego "Auto Motor Und Sport", Piquet stwierdził: Proszę bardzo, niech idzie. Mam pieniądze, żeby zapewnić sobie najlepszych prawników. Przeciwko czemu chce walczyć? Przeciwko prawdzie?
 
Power wears out those who do not have it.

F1 & Hazard
Znawca -

Pippo

Wysłana - 21 września 2009 14:53    Edytuj Cytuj
Zespół Renault został ukarany dwuletnią dyskwalifikacją w zawieszeniu za udział w "aferze singapurskiej". Oznacza to, że zespół najprawdopodobniej zostanie w Formule 1. Dużo surowsze sankcje spotkały natomiast zamieszanych w sprawę Flavio Briatore i Pata Symondsa.

Flavio Briatore został dożywotnio wykluczony z udziału z jakichkolwiek imprez organizowanych pod egidą FIA. Włoch nie będzie mógł nawet pełnić funkcji menadżera kierowców! Pat Symonds z kolei odpocznie od wyścigów przez pięć najbliższych lat.

Wyrok zapadł w Paryżu, gdzie zebrała się Światowa Rada Sportów Motorowych. Rada orzekłą, że Briatore, Symonds oraz Nelsinho Piquet celowo doprowadzili do wypadku podczas wyścigu o GP Singapuru w 2008 roku. W wyniku tego wypadku sędziowie zmuszeni byli wysłać na tor samochód bezpieczeństwa. Na neutralizacji skorzystał drugi z kierowców Renault, Fernando Alonso, który wygrał wyścig.

Rada uznała, że takie działania były nie tylko pogwałceniem zasad, ale także naraziły na niebezpieczeństwo widzów, sędziów, samego zawodnika jak i jego rywali. Takie postępowanie w ocenie WMSC zasługiwało na bezwzględną dyskwalifikację. Doceniono jednak działania kierownictwa Renault, które jeszcze przed przybyciem do Paryża pożegnało się z dwoma winowajcami - Briatore i Symondsem. Ta decyzja uratowała zespół z Enstone przed poważniejszymi konsekwencjami.
 
Power wears out those who do not have it.

F1 & Hazard
Znawca -

Ravenlord

Wysłana - 21 września 2009 15:18    Edytuj Cytuj
szybki wyrok to się chwali, w praktyce ING Renault jednak nie został ukarany
 


Nie dyskutuj z d****em bo najpierw ściągnie cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem

AliBabus

Wysłana - 21 września 2009 15:23    Edytuj Cytuj
Szybko załatwili sprawę ale tez dosyć łagodnie, pojechali jednak ostro u źródeł pomysłu i dobrze, kierując się "dobrem" rywalizacji zostawawili Renaulta w puli.
 
www.fmoto.pl

AXEL97

Wysłana - 21 września 2009 15:27    Edytuj  Cytuj
zostali ukarani winowajcy a nie zespół w sumie niezla decyzja , ciekawe jakie beda jej konsekwencje

Pippo

Wysłana - 21 września 2009 15:29    Edytuj Cytuj


A propo "crash-gate"
 
Power wears out those who do not have it.

F1 & Hazard
Znawca -

Ravenlord

Wysłana - 21 września 2009 15:31    Edytuj Cytuj
warto dodać że to tylko wyrok FIA, myślę że niezależnie od tego sprawę zbada prokuratura i wyroki (tym razem karne) będą już surowsze.
 


Nie dyskutuj z d****em bo najpierw ściągnie cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem

AliBabus

Wysłana - 21 września 2009 21:03    Edytuj Cytuj
Pippo
 
www.fmoto.pl

Pippo

Wysłana - 22 września 2009 13:55    Edytuj Cytuj
Nelson Piquet Jr powiedział w wydanym dzisiaj oświadczeniu, że nie spodziewa się, iż ludzie ze świata wyścigów samochodowych wybaczą mu celowe spowodowanie wypadku podczas Grand Prix Singapuru 2008. Brazylijczyk zdaje sobie też sprawę z tego, że teraz musi zaczynać swoją karierę od zera.

Odczuwam ulgę, że dochodzenie FIA zostało już zakończone – powiedział Piquet. Ci, którzy prowadzą teraz zespół Renault podjęli taką samą decyzję jak ja, że lepiej jest ujawnić prawdę i zaakceptować konsekwencje. Najbardziej pozytywną rzeczą, która wynikła z poinformowania o tym FIA jest to, że nic takiego nigdy nie będzie już miało więcej miejsca.

Każdego dnia szczerze żałuję, że zgodziłem się wykonać wydane mi polecenie. Nie wiem, jak daleko posunie się moje wyjaśnianie ludziom, aby zrozumieli moje postępowanie, ponieważ dla wielu osób możliwość bycia kierowcą wyścigowym to wielki przywilej i tak też jest w moim przypadku. Wszystko, co mogę powiedzieć, to że moja sytuacja w Renault zamieniła się w koszmar. Marząc o staniu się kierowcą Formuły 1 i po ciężkiej pracy, jaką włożyłem, aby się tu dostać, znalazłem się na łasce pana Briatore. Jego prawdziwy charakter, wcześniej znany tylko tym, których potraktował w taki sam sposób jak mnie, teraz jest znany wszystkim.

Pan Briatore był moim menedżerem, a także szefem zespołu. Miał moją karierę w swoich rękach, ale nic go to nie obchodziło. Do czasu nadejścia GP Singapuru odizolował mnie i sprowadził do najniższego punktu, jaki kiedykolwiek osiągnąłem w moim życiu. Teraz, kiedy jestem już poza tą sytuacją nie mogę uwierzyć, że zgodziłem się na ten plan, ale kiedy został mi on przedstawiony to czułem, iż nie jestem w pozycji, aby móc odmówić. Słuchając teraz reakcji pana Briatore na mój wypadek i słysząc jego komentarze, jakich udzielał prasie w ciągu ostatnich dwóch tygodni uzmysłowiłem sobie, że po prostu byłem przez niego wykorzystany, aby potem zostać porzuconym i wystawionym na pośmiewisko.

Miałem kilka bardzo trudnych lekcji do nauczenia się w ostatnich dwunastu miesiącach i musiałem rozważyć, co jest w życiu cenne. To, co się nie zmieniło, to moje zamiłowanie do Formuły 1 i głód do ponownego ścigania się. Zdaję sobie sprawę, że teraz muszę rozpocząć moją karierę od zera. Mogę mieć tylko nadzieję, że jakiś zespół dostrzeże, jak bardzo źle byłem traktowany w Renault i da mi szansę pokazana tego, co zapowiadała moja kariera w F3 i GP2. Można być pewnym, że nie będzie w F1 drugiego kierowcy tak zdeterminowanego jak ja, aby udowodnić swoją wartość. Na koniec chciałbym ponownie przeprosić tych, którzy pracują w F1 (w tym wielu dobrych ludzi w Renault), fanów i ciało zarządzające. Nie spodziewam się, że zostanie mi to wybaczone lub zapomniane, ale teraz ludzie mogą przynajmniej wyciągnąć wnioski na podstawie tego, co się naprawdę stało.
 
Power wears out those who do not have it.

F1 & Hazard
Znawca -
 
Odpowiedzi jest na 3 strony.     następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

F1 - "crash-gate"

Strony:  pierwsza  2  3   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.