Jak wynika z wczesnych doniesień po dzisiejszych obradach kierownictwa Renault w Paryżu, zapadła już decyzja o przekazaniu zespołu z Enstone w ręce Mangrove Capital Partners i Prodrive. Musi to jeszcze zatwierdzić zarząd francuskiego koncernu, kiedy zbierze się w przyszłym tygodniu.
Faktycznym właścicielem zespołu ma nadal być Renault, co można odebrać jako posunięcie mające umożliwić uniknięcie konsekwencji, jakie czekałyby Francuzów, którzy odcinając się całkowicie od ekipy złamaliby zapisy porozumienia Concorde, zobowiązującego ich do startów co najmniej do końca sezonu 2012.
Powstał zatem dość dziwny twór, który prawdopodobnie nadal będzie startował pod nazwą Renault, ale jego zarządzaniem od strony operacyjno-marketingowej zajmie się Mangrove Capital Partners, pokrywając koszty prowadzenia i ewentualne zyski od sponsorów. Za techniczną stronę ma tymczasem odpowiadać Prodrive – o ile doniesienia te, które pochodzą z niemieckiego serwisu "Motorsport Total", zostaną potwierdzone.
Fakt, że Renault ma być nadal właścicielem zespołu i dostawcą silników dla niego oznacza, że kontrakt z Robertem Kubicą zachowuje ważność i Polak będzie startował w barwach stajni z Enstone w sezonie 2010. Na jego partnera typowany jest teraz Witalij Pietrow, za którego zatrudnieniem opowiada się sponsor zespołu – rosyjski operator telefonii komórkowej MegaFon.
Lucas di Grassi twierdzi, że najlepszym rozwiązaniem dla niego byłby angaż w zespole Renault lub Virgin. Pracuję aktualnie nad kilkoma rozwiązaniami i oczywiście Renault jest jednym z nich – powiedział Brazylijczyk serwisowi GPUpdate.net.
Jestem związany z Renault już od dłuższego czasu i jestem im ogromnie wdzięczny, że zainwestowali w moją karierę. Przez dwa ostatnie lata byłem trzecim kierowcą Renault i to pomogło mi w rozwinięciu relacji z zespołem oraz umożliwiło poznanie samochodu.
Rozmawiam też z przedstawicielami innych zespołów, nie tylko z Renault. Chodzi mi tu głównie o nowe zespoły – dodał, jako preferowany nowy zespół wskazując Manora, który ostatnio zmienił nazwę na Virgin Racing. Ze wsparciem Virgin wygląda na to, że będzie on miał najlepszy pakiet spośród nowych ekip, które wejdą do Formuły 1. Najważniejsze jest jednak dla mnie znalezienie fotela kierowcy wyścigowego w F1. Jeśli nie Renault ani nie Manor, to może inny zespół mnie zechce. W tej chwili prowadzę rozmowy z większością zespołów.
Tymczasem inny uczestnik testów dla młodych kierowców w tym tygodniu w Jerez – Bertrand Baguette ma 50-procentową szansę na debiut w Formule 1 w przyszłym roku. Tak przynajmniej twierdzi jego menedżer Manfredi Ravetto, choć wykluczył on możliwość startów w Renault. Jesteśmy wdzięczni Renault za możliwość testowania z nimi we wtorek, ale nie negocjujemy z Renault w sprawie posady na przyszły rok. Rozmawiamy z wieloma zespołami, ale nie mogę wymienić ich nazw. Jakie są szanse? Na starty w grand prix w sezonie 2010 – 50%, na posadę testera w zespole F1 z możliwością późniejszego debiutu – 95%.
Power wears out those who do not have it.
F1 & Hazard
Znawca -
1259928940000
Pippo
Wysłana - 04 marca 2010 03:07
W ostatnich dniach pojawiło się wiele spekulacji na temat nowych sponsorów Renault F1 Team. Mówi się przede wszystkim o tym, że Rosjanie chcą wesprzeć zespół z Enstone, w którym startuje ich rodak Witalij Pietrow, reklamując na bolidach R30 markę samochodów ŁADA.
Jednakże po rublach z Rosji czas na nasze polskie złotówki. Media spekulują, że znalazł się również sponsor znad Wisły i jest to o tyle ciekawe, że przez ostatnie cztery lata żadna z naszych firm (nie wiadomo jednak, jaka była polityka BMW w tej kwestii) nie kwapiła się do wydania swoich pieniędzy na F1, pomimo sukcesów odnoszonych przez Roberta Kubicę.
Z plotek wynika, że owym sponsorem może być firma FoodCare, wraz ze swoim polskim odpowiednikiem Red Bulla na rynku napojów pobudzających – TIGER. Jej nowym produktem ma być N-GINE i w internecie pojawiły się nawet projekty czapki Kubicy, gdzie na boku widnieje napis N-GINE, ale nie wiadomo, na ile i czy w ogóle są one wiarygodne. Logo N-GINE miałoby być też na kombinezonie pod firmą TOTAL, jednak nie wiadomo, czy sponsoring obejmuje reklamę na R30.
Ponadto pojawiła się informacja, że we wtorek w hotelu Hilton w Warszawie o godzinie 11:00 odbędzie się konferencja prasowa dotycząca podpisania kontraktu sponsorskiego między polską firmą z sektora finansowego, a jednym z najlepszych na świecie zespołów Formuły 1. Ma być na niej obecny prezes tajemniczej firmy z Polski i jeden z szefów sponsorowanego zespołu F1. W owej informacji nie pada nazwa Renault, ale większość spodziewa się, że chodzi właśnie o francuski zespół.
Zespół Renault potwierdził dzisiaj oficjalnie podpisanie umowy z rosyjskim koncernem AvtoWaz, na mocy której na bolidach R30 reklamowana będzie w trakcie sezonu 2010 marka rosyjskich samochodów Łada.
Logo Łady pojawi się także na kombinezonie i ubraniu zespołowym 25-letniego Witalija Pietrowa, który stanie się w tym roku pierwszym rosyjskim kierowcą w Formule 1. Umowa z rosyjską marką została formalnie podpisana w ostatni poniedziałek, 1 marca w Moskwie. Publicznego poparcia udzielił jej premier Rosji – Władimir Putin.
Jesteśmy dumni, że możemy ogłosić to nowe porozumienie, które stanowi kolejny ważny krok dla Renault F1 Team i Formuły 1 w Rosji – powiedział prezes francuskiego zespołu Gerard Lopez. Poprzez Mangrove Capital inwestujemy aktywnie w Rosji już od kilku lat. Dobrze znamy ten kraj i cieszy się on naszym dużym uznaniem, zatem to zaszczyt dla naszego zespołu F1, że wprowadzimy Rosję do tego sportu i będziemy promowali markę Łada na najwyższym poziomie światowych sportów motorowych. Wspólnie oczekujemy ekscytującego i udanego sezonu.
Zmieniony przez - Pippo w dniu 2010-03-05 01:55:14
Power wears out those who do not have it.
F1 & Hazard
Znawca -
1267668445000
BC_
Wysłana - 03 kwietnia 2010 18:03
Renault wzywa inne zespoły do zmiany zeszłorocznych ustaleń i przywrócenia systemu KERS wraz z początkiem następnego sezonu. Francuska ekipa uważa, że taki krok będzie bardzo korzystny dla sportu. Po piątkowym spotkaniu Stowarzyszenia Zespołów Formuły Jeden opinie na temat powrotu KERS są podzielone, jednak zespół z Enstone uważa, że sceptycy powinni myśleć przede wszystkim o tym, co jest dobre dla Formuły 1.
Eric Boullier sądzi, że powrót systemu odzyskiwania energii kinetycznej nie tylko poprawi ekologiczny wizerunek sportu, zgodnie z trendami proekologicznymi, a także pomoże wyścigom, jeśli jego moc zostanie zwiększona ponad limity nałożone w zeszłym roku. „Renault chce powrotu KERS w roku 2011, ponieważ mamy w tym interes. Po pierwsze mamy już gotowy system. Wydaliśmy pieniądze na rozwój KERS w 2009, więc nieużycie go nigdy więcej byłoby marnotrawstwem”.
„Drugą sprawą jest to, że dla Renault jako producenta samochodów ważne jest używanie tego systemu w zakresie rozwoju technologii hybrydowych do samochodów drogowych. To także pomoże w przekazaniu wiadomości, że F1 jest technologicznie i ekologicznie przyjazna. Ponadto chcielibyśmy podniesienia mocy systemu – do więcej niż 400 KJ, ile generowała poprzednia generacja – bo wtedy stałby się on częścią show. Zysk z posiadania KERS byłby wyraźny i mogłoby to ułatwić wyprzedzanie”.
Jak dowiedział się AUTOSPORT, Renault i Ferrari najbardziej naciskają na powrót systemu KERS w następnym sezonie. Spotkało się to jednak ze sprzeciwem kilku innych zespołów, które boją się, że ich własne systemy mogą nie być konkurencyjne pod nowymi limitami, według których dopuszczalne byłoby przechowanie do 800 KJ energii. Przeciwstawiając się tym obawom, Boullier uważa, że są szanse, aby dostawca jego zespołu – Magnetti Marelli – mógł udostępnić swoje jednostki każdemu zespołowi, a w ostateczności zostać nawet standardowym dostawcą. Mówi się także o nałożeniu ograniczeń dotyczących rozwoju i kosztów eksploatacji, aby nie rozpocząć wojny technologicznej.
Szef francuskiej ekipy dodaje: „Wspieramy ideę KERS i moglibyśmy pomóc innym zespołom, które nie mogłyby go zdobyć. Czeka nas jednak długa dyskusja i ostra debata pomiędzy zespołami. Jako producent potrzebujemy głębszych rozmów, ponieważ jeśli KERS ma powrócić to musi być narzędziem, z którego będzie mógł skorzystać każdy zespół. Nie będziemy używać systemu tylko dla siebie – mocno wspieramy pomysł zaproponowania KERS każdemu zespołowi, ponieważ wierzymy, że system ten pasuje do F1”.
źródło: autosport.com,f1wm.pl
1270310619000
Pippo
Wysłana - 25 czerwca 2010 11:50
Robert Kubica potwierdził w rozmowie z dziennikarzami w Walencji, że wśród usprawnień przywiezionych przez zespół Renault na Grand Prix Europy znajduje się nisko umieszczony wydech ze zmodyfikowaną podłogą.
Te poprawki, a także nowe przednie skrzydło i kilka innych usprawnień, znajdą się w obu bolidach R30 podczas najbliższego weekendu grand prix i Kubica ma nadzieję, że zyskają dzięki nim tak dużo czasu na okrążeniu, ile wykazały symulacje oraz testy aerodynamiczne.
Oczywiście mamy nadzieję, że będziemy mieli więcej docisku – cytuje jego słowa portal PIT STOP. Trudno to na razie ocenić, bo nie przejechaliśmy jeszcze ani jednego kilometra z nowym rozwiązaniem. Nie wiemy też, jakie poprawki przywieźli inni, a z tego co wiem, to sporo zespołów ma różne nowinki. Dlatego piątkowe treningi będą bardzo interesujące, a dla nas także pracowite. Musimy upewnić się, że nasze modyfikacje działają tak, jak trzeba. Mam nadzieję, że dadzą nam one przewagę.
Optymizmem napawa także Roberta fakt, że tor uliczny w Walencji powinien bardziej pasować obecnemu bolidowi Renault, niż Circuit Gilles Villeneuve w Montrealu. Tutaj mamy przynajmniej trzy szybkie zakręty – powiedział. Zwłaszcza ostatni sektor obciąża mocno opony i ułatwia doprowadzenie ich do odpowiedniego stanu pracy. Asfalt także jest inny niż w Kanadzie, więc nie spodziewam się podobnych problemów z ogumieniem. Jest dużo mocnych hamowań, tak więc bardzo ważna jest stabilność podczas hamowania oraz trakcja na wyjściu z zakrętów. Rano przeszedłem się po torze i jak to zwykle bywa na rzadko używanych torach, nawierzchnia wyglądała na brudną. W piątek przyczepność będzie się poprawiała praktycznie z okrążenia na okrążenie.
Jeśli chodzi o rywali, to zdaniem Kubicy hiszpański tor najbardziej powinien pasować McLarenowi, który choć nie ma jeszcze nisko umieszczonego wydechu, to jednak dysponuje wydajnym "kanałem F", a poza tym w poprzednich dwóch latach zawsze dobrze spisywał się na Valencia Street Circuit. Niespodziankę może też sprawić Ferrari, które przywiozło do Walencji duże poprawki. Red Bull powinien mieć z kolei przewagę na Silverstone. Głównym rywalem Renault wydaje się być w tym momencie Mercedes, jednak Polak zaznacza: Nie sądzę, abyśmy musieli skupiać się na Mercedesie. Musimy ulepszać nasz samochód i potem w zależności od wyścigu skupiać się na wyciągnięciu maksimum. Moim celem nie jest Mercedes, tylko zmaksymalizowanie naszych osiągów. Wtedy zobaczymy, czy będziemy w stanie walczyć z Ferrari, Mercedesem, Force India czy kimkolwiek innym.
Power wears out those who do not have it.
F1 & Hazard
Znawca -
1277459450000
Pippo
Wysłana - 27 sierpnia 2010 02:05
Zespół Renault ogłosił dzisiaj zawarcie dwóch umów sponsorskich, w tym jednej znaczącej. Obie dotyczą firm działających w sektorze finansowym i wchodzą w życie od najbliższego wyścigu.
Bardziej znacząca umowa została podpisana z litewskim bankiem SNORAS, którego duże logo pojawi się na bocznych sekcjach bolidów R30 – w miejscu zajmowanych dotychczas przez logo francuskiego oddziału RCI Banque – DIAC (umowa z nim wygasła po GP Węgier). Nieznany jest jednak czas obowiązywania nowej umowy.
Prezes zespołu z Enstone – Gerard Lopez skomentował: Z wielką przyjemnością witamy Bank SNORAS w Renault F1 Team. To nowe partnerstwo biznesowe dodaje kolejny wymiar do naszych znaczących przedsięwzięć komercyjnych na terenie Europy Wschodniej i spowoduje znacznie większą rozpoznawalność banku SNORAS na świecie.
Na torze Spa-Francorchamps na bokach bolidów R30 pojawi się jeszcze jedno, mniejsze logo – EFG International. To działająca w 30 krajach firma z siedzibą główną w Zurychu w Szwajcarii, która oferuje usługi z zakresu bankowości prywatnej i zarządzania majątkami. Umowa dotyczy wszystkich siedmiu wyścigów pozostałych do końca sezonu 2010.
Wspieramy sporty motorowe od wielu lat i jesteśmy sponsorem tak głośnych imprez jak Le Mans Classic. Bardzo cieszymy się, że dołączymy do grona sponsorów widowiskowej i pasjonującej Formuły 1, by wspierać team Renault podczas kolejnych wyścigów do końca sezonu 2010. Współpraca z ekipą Renault F1 otwiera ciekawe i zróżnicowane możliwości przed naszą firmą, która jest obecna na całym świecie – powiedział Keith Gapp, szef działu strategicznego marketingu i komunikacji EFG International.
Power wears out those who do not have it.
F1 & Hazard
Znawca -
1282867526000
Pippo
Wysłana - 07 października 2010 14:16
Zespół Renault ogłosił wczoraj, że jego szeregi opuścił dotychczasowy dyrektor zarządzający Bob Bell. Jego obowiązki przejął szef zespołu Eric Boullier.
Pochodzący z Ulsteru 52-letni Bell przygodę z Formułą 1 rozpoczął na początku lat 80. ubiegłego stulecia od posady aerodynamika w McLarenie. Z zespołem z Enstone po raz pierwszy związał się w 1997 roku, gdy startował on jeszcze pod nazwą Benetton. Potem przeniósł się na krótko do Jordana, po czym powrócił do swojej poprzedniej ekipy, która była już w trakcie przeistaczania w fabryczny zespół Renault.
Początkowo był zastępcą Mike'a Gascoyne'a, a po jego odejściu w 2003 roku stał się dyrektorem technicznym. Po wyjściu na jaw afery związanej z Grand Prix Singapuru 2008, kiedy Renault musieli opuścić Flavio Briatore i Pat Symonds, Bell stał się osobą pełniącą obowiązki szefa zespołu do czasu przejęcia tej roli przez Boulliera. Od tamtej pory był dyrektorem zarządzającym.
Chcielibyśmy podziękować Bobowi Bellowi za jego wkład w osiągi zespołu i pomoc w przejściu przez okres zmian od momentu, kiedy spółka Genii Capital stała się udziałowcem Renault F1 Team – powiedział prezes zespołu Gerard Lopez. Powierzamy rolę dyrektora zarządzającego Erikowi Boullierowi i mamy pełne zaufanie, że pod jego przywództwem osiągniemy nasze cele. W trakcie sezonu 2010 ocenialiśmy, co jest potrzebne do dalszej poprawy naszego poziomu konkurencyjności i sądzimy, że jesteśmy dobrze usytuowani przed czekającymi nas wyzwaniami.
Eric Boullier, szef teamu i dyrektor zarządzający, stwierdził: Od samego początku sezonu Renault F1 Team pokazywał, że potrafi reagować na potrzebę zmian. Wyniki ogromnego wysiłku zespołu były natychmiast widoczne na torze. Dziś nasz bolid jest konkurencyjny, a zespół niesamowicie zmotywowany. Jestem dumny z zaufania, jakim mnie obdarzono powierzając mi kontynuację naszych działań i dołożę wszelkich starań, żeby Renault F1 Team wrócił na czoło stawki tak szybko, jak to możliwe.
Power wears out those who do not have it.
F1 & Hazard
Znawca -
1286453811000
AliBabus
Wysłana - 31 stycznia 2011 13:45
Z racji że Ranault zaprezentował swój nowy bolid R-31 wklejam jego foty w nowych barwach czarno-złotych barwach. To efekt zainwestowania w zespół malezyjskiej Grupy Lotus. Barwy nawiązują do kolorystyki legendarnego Lotusa z lat 70. i 80., kiedy czarno-złotym samochodem jeździł m.in. Ayrton Senna.
Podczas prezentacji ogłoszono, że kierowcami wyścigowymi w sezonie 2011 będą Robert Kubica i Witalij Pietrow, natomiast rolę kierowców rezerwowych pełnić będą Fairuz Fauzy, Romain Grosjean, Jan Charouz, Ho-Ping Tung oraz nieoczekiwanie Bruno Senna.
www.fmoto.pl
1296477927000
Bull PoTreningu.pl
Wysłana - 31 stycznia 2011 18:18
auto wygląda ok za 40 dni się okaże czy potrafi jeździć
PARANOID POWER
1296494338000
Franki94
Wysłana - 31 stycznia 2011 19:53
Zeby nie bylo takiej kichy jak z BMW ze w pierwszym sezonie... w polowie uczyl sie jezdzic... no dobra mozna wybaczyc. W drugim sezonie jezdzil znakomicie, zajal 4 miejsce a w 3 sezonie bolid z dupy i tyle. Bo jak bedzie mial taki bolid w tym sezonie jak w swoim ostatnim u Niemców to bedzie katastrofa. Ale nie boje sie o to ze dali kichy z bolidem bo wszystko jest praktycznie pod Roberta skonstruowane, Ruski tylko czesci nowe testuje i próbuje jezdzic
If you're 555 then I'm 666 !
1296500034000
BoguslawR Informatyk Sklepu
Wysłana - 31 stycznia 2011 22:46
No ładnie, ci co widzieli bolid z bliska nie widzieli wydechu. Chodzą pogłoski, że Renault skonstruowało radykalnie zmieniony wydech, który kieruje spaliny pod podłogę bliżej przodu. Interesujące są też dodatkowe wloty powietrza przy wlocie do silnika.
Ciekawe ile z tych "wynalazków" jest rzeczywistych a ile tylko dla podpuchy.