masz racje - nie wszedzie bylem (jestem i pewnie bede

) precyzyjny.
ALe... i tak jak juz cos tutaj pisze to zwykle zajmuje to niemalo miejsca. Wole nie myslec co bylo, gdyby...
Rownoczesnie zakladam, ze osoby szukajace odpowiedzi/pomocy nie licza tylko na "odrobienie za nich zadania domowego" i same staraja sie wlozyc troche pracy w zdobywanie wiedzy. Chetnie im pomoge wedle mozliwosci, a osoby te mozna IMO rozpoznac. ???
Lenie mnie nie obchodza :-] To rowniez odnosi sie do wspmnianych przez Ciebie ludzi z postu Son'a (czytalem tylko sam poczatek; zreszta post stal sie hitem, a znaacznie wczesniej w duzo bardziej przystepny i udokumentowany sopsob temat byl omawiany w Alt. Drodze...)
M.in. z tego powodu praktycznie nie zagladam do Treningu - naprawde podziwaim Michaila i osoby tam dzialajace za cierpliwosc i wyrozumialosc w stosunku do 100x powtarzajacych sie postow typu "mam 14 lat i ...", itp. pisanych przez ludzi, ktorzy IMO nie bardzo rozumieja i niecha zrozumiec co sie do nich mowi (sorry).
Szukajcie, a znajdziecie!!!
Precyzowanie pogladow to moje hobby

Co do spalania T nadal sie nie zgadzamy, ale mozliwe, ze to tylko nieporozumienie.
Aha - dlaczego ww. wyliczenia uznales, za czysto teoretyczne? Liczby nie klamia.
TAK: podstawa to kontrola odzywiania - dieta (myslalem, ze to jasno wynika z mojej wypowiedzi)
>JA MIALEM NA MYSLI SPALANIE TLUSZCZU Z ORGANIZMU PODCZAS SAMEGO
>CWICZENIA - MYSLE ZE WIESZ O CO MI CHODZI
TAK: W TRAKCIE wykonywania zadnej innej czynnosci (w tym cwiczen silowych) nie jest spalane wiecej T, niz przy aerobach o odpowiednim HR.
Co to daje?
Np. zwyciestwo w zawodach pt. "kto spali wiecej tluszczu przez 30min".
Nie o to nam chyba chodzi.
1. odchudzanie: utrata tk. T, bez uszczerbku dla zdrowia
2. efektywnosc: (N)aklady/(E)fekty, czyli ile trzeba sie narobic by osiagnac cel. Np. spalono 100g T (=E) przez 2godz (=N) bedzie lepsze niz 100g/3godz
3. Interesuje nas max. efektywnosc w DLUGIM okresie czasu (np. przez 7dni, a nie przez 30minut).
Wowczas nalezy uwzglednic WSZELKIE spalanie T, nie tylko to zachodzace podczas wykonywania jakiejs aktywnosci fizycznej, ale rowniez to zachodzace podczas spania, siedzenia, itp. To spalanie "dodatkowe" jest efektem m.in. deficytu energetycznego zwiekszanego przez spalanie potreningowe - afterburn! Dlatego nie mozna oddzielnie traktowac utraty T zachodzacej PODCZAS cwieczenia i pojawiajacej sie pozniej, np. w efekcie afterburn'u. To sa elementy nierozlaczne.
Watpie, czy osobe chcaca schudnac, "rzezbic sie", itp interesuje to, ze W CZASIE pedalowania na rowerku spala wiecej kcal niz W CZASIE cwiczen silowych. Prawdopodbonie obchodzi ja ile schudnie w ciagu np. tygodnia w efekcie poswiecenia na ten cel np 4godz/tydz.
Najlepiej, zeby nie trzeba bylo sie za wiele napracowac (myslenie ekonomiczne).
>...Z TYM TYLKO ZE W POLACZENIU Z TRENINGIEM AEROBOWYM DAJE O WIELE LEPSZE
>REZULTATY NIZ SAM TRENING SILOWY...
Pewnie! Tylko, czy te rezultaty beda takie niesamowite? Mimo wszystko powolam sie na wczesniejsze obliczenia: dodanie po kazdej sesji treningu silowego (3xtydz) 30min spokojnego rowerka (60-70%HRmax) pozwoli DODATKOWO spalic:
- zakladam, ze bez treningu dana osoba ma ZEROWY bilans energetyczny;
- zakladam, ze po tr. silowym nie ma juz zapasow glikogenu - od poczatku bedzie spalany T;
3x37 = 110g T / tydz. A sam tr. silowy da w tym czasie 700g! Na samym rowerku trzeba by smigac dla tego efektu 3x3,5godz/tydz., a niewielu ludzi sobie na to pozowli

Pewnie, ze lepsze to niz nic, ale nie na tym elemnecie nalezy sie koncentrowac. I to mi tylko chodzi.
pozdr,
mbik