EURO 2008 może być odkodowane, gdyż nawet posłowie chcą oglądać je... za darmo. Posłowie wezwali szefów TVP, Polsatu i PZPN, by porozumieli się w sprawie odkodowania meczów piłkarskich mistrzostw Europy 2008. Parlamentarzyści chcą wyjaśnić, w jaki sposób doszło do sytuacji, w której większość kibiców nie będzie mogło obejrzeć znacznej części Euro 2008, gdyż zostanie ona pokazana tylko w kodowanych pasmach Polsatu. - Pisze wp.pl. Euro 2008 to nie lada widowisko, a przez chęć zarobku telewizji Polsat, widowisko to nie obejrzałoby bardzo wielu Polaków. Kto zatem odpowiada za ten fakt rzeczy?
"Chcemy się dowiedzieć ze szczegółami, jak przebiegały negocjacje pomiędzy Polsatem a TVP. Jak przebiegał ten cały proces i przede wszystkim, czy jest szansa na to, by mecze oglądać także w Telewizji Polskiej" - tłumaczy szefowa komisji sportu Elżbieta Jakubiak dla dziennik.pl.
"To skandal!" - uważa wielu parlamentarzystów.
Poseł Jakub Rutnicki z Platformy Obywatelskiej, pomysłodawca zaproszenia do Sejmu szefów TVP, Polsatu, PZPN i spółki dysponującej prawami do transmisji, nie ukrywa, że jego zdaniem sprawa może mieć tzw. drugie dno. Być może chodzi o podbicie maksymalnie ceny, by TVP - pod presją kibiców - w ostatniej chwili kupiła prawa do transmisji za horrendalne pieniądze. "Jak to jest możliwe, że początkowo cena za transmisje wszystkich 46 meczów Euro 2008 kosztowała 12 milionów euro, a potem już za wybrane tylko mecze grupowe, ćwierćfinały, półfinały i finał trzeba było wyłożyć około 16 milionów. Przecież tego na żaden chłopski rozum nie da się wyjaśnić" - grzmi poseł Rutnicki w wywiadzie dla Dziennik.pl.
Miejmy nadzieję, że sytuacja związana z kodowaniem EURO 2008 zmieni się, zanim sędzia rozpocznie pierwszy mecz gwizdkiem.
Źródło: www.Usport.pl
Jak myślicie, uda się? Trąbią o tym gazety i leci ta wiadomość w telewizji.
To co najlepsze, czyli mecze Polaków i fazę pucharową na pewno zobaczymy w kanale otwartym
Ale czy wszystkie 31 meczów.... śmiem wątpić
Zmieniony przez - wikt w dniu 2008-05-06 18:24:52
W życiu znam się na dwóch rzeczach: na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...
Specjalista -
1210090839000
mitre
Wysłana - 06 maja 2008 18:39
heh w końcu do czegoś się przyda ten rząd
1210091959000
Black Pete
Wysłana - 06 maja 2008 19:18
Sprawa narodowa się z tego zrobiła.
Uważam, że powinny być całe mistrzostwa dostępne dla wszystkich, to wielka popularyzacja futbolu, ale niestety takie czasy, że chyba nawet rząd niewiele tu pomoże.
Zgadzam sie z Black Petem raczej rząd tu nie wiela da po 1 to polsat ma wiecej kasy i wie ze na tym moze sporo zarobic a po 2 jak tvp by to miało pokazac to zapewne połowe by wrzucili na tvp sport i dalej wyjdzie na to samo co teraz bedzie a pozatym jakby nawet nie podzielili na kanały to musieli by odstapic jeden kanał np tvp2 bo dziennie beda 3 mecze chyba.
Dawno temu pamietam ze było tak ze były wszystkie mecze pokazywane rano był 1 i wieczorem 2.
a wracajac do tego rzadu i zebrania to moze Listkiewicz sie przyda na cos i jakies argumenty walnie bo i tak juz jest na bruku to bedzie moze chciał odejsc w dobry sposób ze potrafi cos załatwic a nie patrzec sie jak sprzedaja sie mecze w polsce
1210104359000
-Baca-
Wysłana - 07 maja 2008 12:55
a pozatym jakby nawet nie podzielili na kanały to musieli by odstapic jeden kanał np tvp2 bo dziennie beda 3 mecze chyba
dziennie sa 2 mecze
rzadza prawa rynku ostatnio pisałem ze wg prawa na kanale otwartym powinnismy obejrzec chyba połowe meczów
TVP niech zrobi reforme z płaceniem abonamentu bo teraz malo kto placi wieksze wplywy wieksze szanse na rywalizacje z komercyjnymi TV
!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!! !! Pomyśl, jeśli potrafisz !!
Specjalista -
1210157718000
-Baca-
Wysłana - 07 maja 2008 13:25
Euro prawie za darmo Paweł Wilkowicz, Stefan Szczepłek 13-02-2008, ostatnia aktualizacja 13-02-2008 00:22
Niezależnie od wyniku rozmów TVP z Polsatem w otwartym kanale obejrzymy aż 19 z 31 meczów mistrzostw Europy, w tym spotkania Polaków i wszystkie od 1/4 finału. Tylko pozostałe Polsat może zakodować
- Konflikt TVP i Polsatu o warunki, na jakich telewizja publiczna ma odkupić część praw do ME, jest wewnętrzną sprawą obydwu stacji i tematem zastępczym. Kibice w Polsce nie powinni się martwić, bo wymóg Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) jest taki, by codziennie podczas turnieju jeden mecz był na żywo w telewizji otwartej. A turniej trwa 19 dni - mówi "Rz" Andrzej Placzyński, szef polskiego oddziału firmy SportFive, która jest pośrednikiem UEFA przy sprzedawaniu praw do zaczynających się 7 czerwca mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii.Taka informacja w głośnej ostatnio awanturze TVP i Polsatu o Euro 2008 dotychczas się nie pojawiała. Stacja Zygmunta Solorza zapowiadała tylko, że w swoich ogólnodostępnych kanałach pokaże "część meczów", bez precyzowania ile.
Tymczasem okazuje się, że chodziłoby o prawie dwie trzecie spotkań, w tym wszystkie najważniejsze dla Polaków. - Bo do wymogów UEFA dochodzi jeszcze zapisany w prawie obowiązek pokazania w kanale otwartym spotkań Polaków, meczu otwarcia, półfinałów i finału - mówi Placzyński. Za darmo będzie można obejrzeć również wszystkie ćwierćfinały, bo każdy z nich jest rozgrywany innego dnia.
Jeśli Polsat odsprzeda część praw telewizji publicznej, to zapewne pokaże w swoich kanałach otwartych mniej meczów, bo wtedy część zobowiązań wobec UEFA wypełni TVP. Tyle że na razie sprawa utknęła w martwym punkcie, bo stacja Zygmunta Solorza chce dostać od TVP za sublicencję 10 mln euro (za całość praw zapłaciła 15 mln, gdy Polacy nie byli jeszcze pewni awansu), a telewizja publiczna upiera się, że tyle nie zapłaci.
Wcześniej obie stacje dzieliły się prawami do mundiali: TVP odkupiła od Polsatu dziewięć meczów MŚ 2002 i 32 (czyli połowę) z turnieju w 2006. Mistrzostwa Europy do tej pory zawsze były w Telewizji Polskiej - dostawała do nich prawa od Europejskiej Unii Nadawców (EBU), której jest członkiem. Ale Euro 2008 to pierwsze mistrzostwa w historii UEFA, do których praw nie sprzedaje się przez EBU, ale oddzielnie w każdym kraju. Stąd potrzeba wynajęcia do sprzedaży pośrednika takiego jak SportFive (prawa w każdym kraju mają inną cenę, we Francji np. kosztowały aż 100 mln euro) i nowe regulacje. - Prawa były podzielone na pakiety: jeden dla kanałów kodowanych (komplet meczów), drugi dla otwartych, czyli ten z jednym meczem dziennie na żywo w kanale otwartym. Polsat kupił całość praw, czyli oprócz wspomnianych pakietów jeszcze newsy i prawa internetowe. A mając pakiet otwarty, musi się wywiązać z tego, co obiecał UEFA - mówi Placzyński.
TVP zapowiada, że jest gotowa wrócić do negocjacji. Zdaniem szefa sportu Polsatu Mariana Kmity umowa ustna została zawarta, a nieobecność przedstawicieli TVP w czasie podpisania jej u notariusza oznacza, że telewizja publiczna wycofała się i poniesie za to wszelkie konsekwencje, z finansowymi włącznie. Inaczej mówiąc - chce czy nie chce pokazywać Euro, 10 mln będzie musiała zapłacić.
U nas utarło się przekonanie, że telewizja publiczna nie ma prawa nie mieć. A żyjemy w świecie wolnej konkurencji -Robert Korzeniowski szef sportu w TVP
- Polsat nie ma dokumentów świadczących, że negocjacje zostały zakończone, a my mamy takie, które mówią, że zostały tylko przerwane - uważa Piotr Farfał, członek zarządu TVP SA. - Telewizja Polska nie zapłaci blisko 40 mln zł, ponieważ prawa nie są takiej kwoty warte. Jesteśmy skłonni powrócić do negocjacji, pod warunkiem że rozmowy nie będą się odbywać w atmosferze medialnego nacisku. Wychodzi na to, że Polsat chce mieć Euro za 5 mln euro, a resztę ma zapłacić TVP. Robert Korzeniowski, szef sportu w Telewizji Polskiej, dodaje, że wokół praw do Euro doszło do niepotrzebnej eskalacji emocji. - Tracimy z oczu przedmiot negocjacji, koncentrując się na tym, która stacja jest ważniejsza. Jako Redakcja Sportowa rozumiemy stanowisko zarządu TVP dbającego o finanse. I jako konsument muszę się pogodzić z tym, że być może obejrzę mistrzostwa w Polsacie. U nas utarło się przekonanie, że telewizja publiczna nie ma prawa czegoś nie mieć. Żyjemy w świecie wolnej konkurencji, w którym stare prawa nie obowiązują.
Taki problem ma z Euro 2008 wiele telewizji publicznych w Europie, pozbawionych tym razem parasola EBU. Z 16 krajów, które będą miały swoje drużyny w ME, aż w ośmiu (wliczając na razie Polskę) publiczne stacje przegrały walkę o pokazywanie turnieju.
Prywatne stacje otwarte i kodowane podzieliły się pakietami otwartym i kodowanym m.in. w Hiszpanii (Cuatro i Digital Plus - one akurat są częścią jednego koncernu), Portugalii (Televisao Independiente i Sport TV), Turcji (ATV i Digiturk) i Szwecji (TV 4 i Canal Digital). We Francji mecze kupiły wspólnie dwie komercyjne stacje otwarte: TF1 i M6, w Czechach samodzielnie pokaże mistrzostwa Prima TV, a w Rosji satelitarna NTV Plus.
Stacje publiczne zdobyły prawa do pokazywania turnieju w (wymieniamy tylko kraje finalistów ME): Austrii, Szwajcarii, Niemczech, Włoszech, Holandii, Grecji, Chorwacji i Rumunii, tyle że w Niemczech meczami jak zwykle podzielą się ARD i ZDF.
Oprócz popularnych w naszych sieciach kablowych ARD i ZDF (są dostępne również przez satelitę) polskim kibicom zostaje jeszcze jedna możliwość zobaczenia wszystkich meczów: będzie je pokazywał Eurosport, ale z jednodniowym opóźnieniem. Źródło : Rzeczpospolita
!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!! !! Pomyśl, jeśli potrafisz !!
Specjalista -
1210187168000
Rusedski
Wysłana - 07 maja 2008 21:19
czonek polsatu zrobił głupią mine i powiedział ze z łaski pokazą mecze Polaków i połfinały i sie głupio usmiechnął jaki to on dobry dla kibiców.
faktycznie to z lutego jest
Sounds Like A Melody
1210187941000
tajem999
Wysłana - 07 maja 2008 22:43
Można spekulować bez końca, ale z kapitalizmem nie wygramy. Sprzedaje się wszystko co wartościowe, również możliwość oglądami meczy - to czysty interes.
Poseł Jakub Rutnicki z Platformy Obywatelskiej, pomysłodawca zaproszenia do Sejmu szefów TVP, Polsatu, PZPN i spółki dysponującej prawami do transmisji, nie ukrywa, że jego zdaniem sprawa może mieć tzw. drugie dno. Być może chodzi o podbicie maksymalnie ceny, by TVP - pod presją kibiców - w ostatniej chwili kupiła prawa do transmisji za horrendalne pieniądze. "Jak to jest możliwe, że początkowo cena za transmisje wszystkich 46 meczów Euro 2008 kosztowała 12 milionów euro, a potem już za wybrane tylko mecze grupowe, ćwierćfinały, półfinały i finał trzeba było wyłożyć około 16 milionów. Przecież tego na żaden chłopski rozum nie da się wyjaśnić" - grzmi poseł Rutnicki w wywiadzie dla Dziennik.pl.