Polska to kraj gdzie przeciętny obywatel ma przed soba dośc długa i krętą drogę do tego by móc legalnie posiadać broń. Wnioski, uzasadnienia, oczekiwania na odpowiedzi(gdzie w międzyczasie kandydat jest "sprawdzany") To wszystko wydłuża i komplikuje chęć posiadania broni(zwłaszcza palnej).W UE jesteśmy jednym z bardziej restrykcyjnych krajów pod tym względem, choc do restrykcyjności w porównaniu z Wielką Brytania to nam jeszcze troszke brakuje
Ogólnie teraz może jak to wyglada z bronią:
1)Co to jest broń(jak jest rozumiana przez prawo) można zobaczyć w ustawie poniżej.
2)Pozwolenia na broń palną wydaje w Polsce komendant wojewódzki Policji
3)pozwolenia na miotacze gazu obezwładniającego oraz wymienione w ustawie niebezpieczne narzędzia i urządzenia wydaje komendant powiatowy. Do legalnego posiadania broni pneumatycznej niezbędna jest karta rejestracyjna wydawana przez komendanta powiatowego Policji.
4)Kto nie musi się starać o pozwolenie na broń również w poniższej ustawie
Powiedzmy sobie natomiast jasno kto broni w Polsce mieć nie może.
-osoby poniżej 21. roku życia (osoby młodsze, ale mające ukończone lat 18 mogą uzyskać pozwolenie na broń do celów łowieckich lub sportowych na wniosek szkoły, organizacji sportowej, Polskiego Związku Łowieckiego albo stowarzyszenia obronnego)
-osoby z zaburzeniami psychicznymi, psychologicznymi, psychofizycznymi.
- osoby uzależnione od alkoholu, dragów czy innych środków farmakologicznych
-osoby bez zameldowania na terenie Polski
-osoby karane za groźby czy przestępstwa związane z przemocą(lub wobec których takie postępowanie trwa)
W ogromnym skrócie przedstawiłem jak to mniej wiecej wyglada w Polsce, a zrobiłem to po to bo chciałem poznać Wasze zdanie na temat dostępności przeciętnego obywatela do broni
Czy uważacie ze powinien być dostęp do broni(zwłaszcza palnej) łatwiejszy czy może jeszcze bardziej powinno się przepisy zaostrzyć?
Z góry mówie że chodzi mi tu o zwykłego obywatela który broni do codziennych obowiązków nie potrzebuje(czyli zawody typu, policja, straż graniczna,konwojent itp. nie wchodzą w rachube)
Zaczne może od siebie, otóż, ja jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju broni. Jak dla mnie powinno się ograniczać dostęp do broni jak to tylko jest możliwe. Może i w założeniu broń miała nas bronić przed czymś, ale szybko się okazało że bronią również można efektywnie atakowac kogoś, co z kolei takie "dobre" już nie jest
co moze zdziałac broń w niepowołanych rękach można przeczytać tu:
a bana chcesz?
a tak serio: jestes przeciw ułatwianiu dostępu do broni czy utrudnianiu?
_______________________________
Nie ma ludzi niewinnych...są tylko źle przesłuchani
przeciw ułatwianiu
1. dresa na pistolet za 2 tys stać nie będzie, ale łagodząc przepisy obawiam sie że więcej będzie broni z podziemia
2. będzie dochodziło do przekroczenia obrony koniecznej częściej niż teraz, nie żal mi skórwysyna który nie daje ludziom żyć i ginie, ale taki też ma rodzinę, matkę która będzie po nim płakać, poza tym posiadacz broni gdy ochłonie nigdy nie będzie taki sam (zabił człowieka, wyrzuty itd wcześniej czy później dadzą o sobie znać)
3. w przypadku nieudanej obrony napastnicy wyrwą pistolet napadniętemu, zastrzelą i zeznają że jakiś psychol chciał ich zabić
4. nieodpowiednie przechowywanie broni - zabawka dla dziecka i tragedia gotowa
można dużo napisać, ale po 1 nikt tego by nie czytał po drugie jestem zmęczony, dopiero z pracy wróciłem
_______________________________
Pozdrawiam wszystkich
Mariusz_1979
Ja jestem przeciwnikiem ogólnodostępnego dojścia do broni przez cywili.Niektórzy argumentują to posiadanie poczuciem własnego bezpieczeństwa.Tylko,że sama broń nie zapewnia bezpieczeństwa.Za używaniem broi stoi człowiek.Znam ludzi którzy pracują z bronią,a nie wiem jak szybko są w stanie ją wyciągnąc z kabury,przeładować o ile nie jest przeładowana i w chwili zagrożenia oddać celny strzał.Wszystko to kwestia częstych treningów i wypracowania penych reakcji-odruchów.A co dopiero zestresowani cywile,którzy strzelnicę widzą rzadko,bądź posiadając broń byli jej gośćmi tylko po zakupie danej jednostki broni.To pierwszy argument przeciw.Poza tym mentalność Polaków.Znając nasz pijacki naród,gdyby była ogólna dostępność do broni,zaraz dochodziłoby pod wpływem alkoholu,lub ogólnie dostępnych innych środków odurzających do załatwiania różnych wielkich spraw:a to sąsiad coś złego na mnie powiedział i mi się właśnie po pijaku przypomniało,więc ja mu pokażę,a moja żona to chyba mnie zdradza z tym spod czwórki itp sytuacje.Moim zdaniem szybko po kilku wypadkach chciano by tą wolność z dostępem do broni znowu ograniczyć.Poza tym nasza blokersowa wypaczona przez filmy gangsterskie i hip hopową w stylu CH.W.D.P. muzykę mogłaby teksty z***anych zespołów wprowadzać w życie,czyli mogłoby dojść do strzelania do stróżów prawa,pewnie ilość napadów na wszelkie małe sklepy osiedlowe także by wzrosła.Jestem nawet za ograniczeniem broni tym osobom,które tą broń już posiadają.Nie ma posiadacz obowiązku chodzenia na strzelnicę,a gdy oglądałem program w TV o samobójstwie znanej osoby,to okazało się że przed śmiercią była na strzelnicy trzy lata wcześniej!!!!!!!!! Dlatego te osoby,które posiadają broń dla samego posiadania i nie są zagrożone w jakikolwiek prawdopodobny sposób powinny być pozbawiane pozwoleń,bo posiadając broń,właśnie ta sosba jest potencjalnie niebezpieczna,nie umiejąc nią się posługiwać,a w chwili nieuwagi,zabawy z bronią(choć to nie zabawka nawet obyci z bronią czasem mają ten zły zwyczaj),lub w sytuacji zagrożenia może zrobić sobie,lub osobom postronnym krzywdę.
_______________________________
In hoc signo vinces <56 KS> - [www.pajacyk.pl] -
[www.combat-1.pl]
a ja powiem inaczej zgadzam sie z wami ze bron krótka to jest bezsens w naszym srodowisku za duzo bedzie ludzkich pomylek,malolaci beda biegac z pistoletem co dzisiaj sie juz spotyka,moim zdaniem powinni zezwolic na posiadanie broni ale dlugiej mowa o dubeltówkach itd a takiej broni nie schowasz sobie pod kurtkę czyz nie prawda???osobiscie jestem za wprowadzeniem takiego prawa jak w USA ze mozna posiadac bron ale tylko dluga i jak zlodziej wchodzi ci do damu to nie wazne czy on ma bron czy tez nie masz prawo do niego strzelic,w USA tez troche chore maja to prawo bo jest tak ze jak ktos wejdzie do ciebie na trawnik to masz prawo go zabic i byly przypadki ze Japoniec wszedl przed furtke zapytac sie o droge a koles wyskoczyl z bronia gładkolufowa i go postrzelil i koles zmarl,powinien najpierw oddac strzal w powietrze i zapewno japoniec by sie polozyl na ziemi i nie bylo by takich przypadkow wiec szkolenia powinni przeprowadzac takze zeby nie bylo takich przypadkow.Osobiscie jestem za
Zgadzam się we wszystim co napisał MariuszPoza tym dla mnie wyciągnięcie broni,to prawie zawsze jest oddanie strzału,a nie straszenie,bo straszyć to można starą babcię prądem,osoba niezdolna do oddania strzału szybko może tą broń stracić i sama za chwilę będzie poszkodowana.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2008-04-17 01:10:57
_______________________________
In hoc signo vinces <56 KS> - [www.pajacyk.pl] -
[www.combat-1.pl]
Ja na początku jak zobaczylem ankietę to odruchowo nacisnołem że chcę łatwiejszego dostępu do broni ponieważ lubie strzelać z wiatrówki ale to juz mi nie wystarcza. Ale widząc jakie jest prawo to pewnie jakbym był na strzelnicy to by mnie wsadzili do pudła za bezpodstawne używanie broni a na serio chciałbym żeby było tak że ludzie nienormalni, blokersi i inne penerstwo nie miało dostępu do broni ale np: kolekcjonerzy czy fascynaci czemu nie. Ja chciałbym osobiście mieć broń( i pewnie sobie kiedyś kupie ) ale nie po to żeby czuć się bezpiecznym bo to nonsens tylko żeby od czasu do czasu pójść na strzelnice i potrenować oko.
_______________________________
- Panie doktorze nie pale, nie pije, nie cpam, nie koksuje, jak dlugo bede zyl?
- a Po co ?
a co jeśli kolekcjoner czy fascynat okaże się furiatem który zechce tę bron wykorzystac w "nieciekawy" sposób?
_______________________________
Nie ma ludzi niewinnych...są tylko źle przesłuchani
dresiarz też może być kolekcjonerem, kolekcjonuje pistolety żeby łatwiej kroić komórki
_______________________________
Pozdrawiam wszystkich
Mariusz_1979
Ja jestem za ułatwieniem posiadania broni w domu. Powinno być jak w USA gdzie łatwo dostać pozwolenie na broń alee TYLKO do trzymania w domu. Obowiązuje zakaz noszenia ukrytej broni, który nie dotyczy jedynie odpowiednich służb.
Argumenty:
1. Broń w domu działa odstraszająco na większość włamywaczy amatorów- ryzykują życiem napadając na dom. Owszem mogą nastawić się na strzelaninę ale wtedy ryzykują albo kulę w łeb albo wyrok za zabójstwo.
2. Poszanowanie cudzej własności - my home is my castle- teraz wszyscy mają w dupie tablice z napisem "teren prywatny zakaz wstępu"- ryzykując postrzał może się zastanowia.
3. Bandyta zawsze kupi broń- wiem to z czasów kiedy nie byłem grzecznym chłopcem Cena TT to około 1,5 tys a to groźna broń. Normalny obywatel stając naprzeciw uzbrojonego badziora jest bez szans- z bronią choć nieprzeszkolony ma nikłe szanse- to jednak ma możliwość odpowiedzi adekwatnej do ataku.
4. Skończy się terror band dresów na osiedlu- okradając auto czy kopiąc gościa, który nie chciał oddać komóry nie wiedzą czy nagle z bloku nie wypadnie jego ojciec/brat z giwerą i nie dostana kuli w dupę.
Oczywiście jestem realistą i zdaje sobie sprawę że wiele z legalnej broni trafi na czarny rynek. Ale z drugiej strony jeżeli podjedzie policja to drechy bedą się ślicznie kłaść na chodnik bez protestu, ponieważ policja będzie częściej używała broni niż dotychczas. A jeżeli zaryzykuję strzelaninę dres skończy marnie.
I żeby nie było- jestem za ostrymi kryteriami przyznawania broni od strony psychologicznej- trzeba wyeliminowac świrów jak też i staruszki, którym rewolwer da poczucie bezpieczeństwa. Broń powinna trafić do ludzi po podstawowym przeszkoleniu i przejściu testów psychologicznych.