Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 15891 razy
  • Autor

    Dlaczego ćwiczę?

  • Thiago2
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4596
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 2,5
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 35012
    • Status:Ekspert

    Wysłano 14 października 2006 20:31

    zgłoś naruszenie

    Ostatnio zacząłem się zastanawiać dlaczego ja właściwie ćwiczę? Czemu spędzam tyle czasu na siłowni i boisku, męczę się a przecież mógłbym usiąść sobie przed telewizorem i obejrzeć jakiś film na DVD… Jednak odpowiedź znalazłem bardzo szybko, wystarczyło, że trochę poobserwowałem ludzi dookoła i co się okazało? Większość z nich ma nadwagę a ich sprawność można określić jako co najwyżej mierną. Jakby tego było mało te osoby nie zdają sobie sprawy z faktu, że nadwaga powoduje wiele chorób, które w młodym wieku może się nie pojawiają ale po 40 mogą zacząć się problemy. Pisze „mogą" bo to nie jest jednoznacznie powiedziane. Może akurat uda się takiej osobie żyć długo i szczęśliwie jako grubasek ale ryzyko zachorowanie jest o wiele większe niż w wypadku osób ćwiczących. Oczywiście tacy ludzie bardzo łatwo tłumaczą swoją nadwagę. Mówią, że owszem ryzyko choroby jest większe ale przecież wujek Józek waży 140 kg ma 77 lat i jest zdrowy jak ryba. Problem w tym, że zapomnieli dodać, jego żona ciocia Stasia waży 130 lat i nie żyje, dostała wylewu na skutek nadwagi. Syn Stefan zmarł dwa lata temu na zawał serca, który był spowodowany niczym innym jak nadwagą. Warto dodać, że ważył 120kg. Jednak te osoby tego nie widzą, z informacji jakie posiadają na temat swojej wagi wybierają tylko te, które są według nich dobre. Tak samo może zrobić alkoholik, który wypija dziennie kilka piw. To prawda jedno piwo dziennie może być zdrowe i zostało to nawet udowodnione ale kilka dziennie to jest przesada i na pewno to nie da nam zdrowia. Jednakże z rozmowy z taką osobą dowiemy się, że pije tyle piw bo chce być zdrowy…

    Mam 18 lat i obserwując to jaka dziś jest młodzież boje się. Uczestnicząc w lekcjach wychowania fizycznego widzę 20 facetów, z których tylko trzech nie dostaje zawału serca po przebiegnięciu 1,5 km. Tak jest praktycznie w każdej szkole faceci nie potrafiący przebiec zaledwie 1500metrów. A prawdziwy zdrowy mężczyzna powinien przebiec bez przerwy 10km. Jestem ciekaw ile osób w grupie 1000 przebiegło by ten dystans 20, 50, 100? Podejrzewam, że było by ich około 50 z tym, że wszyscy to zagorzali sportowcy a gdzie reszta? 950 osób? Te osoby teraz umierają… mimo, iż nie przebiegli nawet połowy dystansu to nie mają już na nic siły. Ci ludzi postanowili, że już nigdy w życiu nie będą biegać. Bo przecież to boli. Gdzieś wyczytałem, że przeciętny facet wyciska na ławeczce prostej 68kg. Wynik ten nie jest jakiś wielki a i tak wydaje mi się on mocno zawyżony. Ludzie po prostu nie ćwiczą i nie zdają sobie sprawy z tego jakie to może mieć konsekwencje. Ale przecież sport to nie tylko wysiłek to także prawdziwa przyjemność, która dodatkowo daje nam zdrowie. Wystarczy spróbować…

    Większość ludzi twierdzi, że sport to tylko ból, z którego w dodatku i tak nic nie mamy. Naprawdę? Statystyki wyraźnie mówią, że ludzie aktywni sportowo żyją zdecydowanie dłużej i w dodatku w większym zdrowiu. Przeciwnicy tej teorii powiedzą, że znają sportowców, którzy dziś nie mogą chodzić. To prawda ale są to praktycznie tylko i wyłącznie zawodowcy. A niestety statystyczny Kowalski to zawodowy leniuch, siedzący przed telewizorem pijąc piwko i zagryzający je chipsami. Masa rośnie ale nie tak mięśniowa tylko tłuszczowa…
    http://www.nike.com/g1/eu/index.jhtml?lang=1,6
    A może warto spróbować ćwiczyć? Spójrzmy na tą reklamę widzimy tu tylko sam ból… I niestety tak jest ćwiczenia fizyczne zazwyczaj wiążą się z bólem. Jednak to co na boli sprawia, że tak naprawdę jesteśmy silniejsi, z treningu na trening ból staje się coraz mniej dotkliwy, czujemy jak nasze ciało staje się sprawniejsze a my sami jesteśmy szczęśliwsi. Organizm wytwarza hormony szczęścia(endomorfiny), dzięki temu czujemy się wniebowzięci. Sport to możliwość sprawdzenia samego siebie, jacy naprawdę jesteśmy. Znakomicie przy tym wyrabia nam się charakter. W biegu na 10 km najciężej jest przebiec pierwsze kilometry, w połowie dystansu mam ochotę się zatrzymać a jednak biegnę dalej? Dlaczego? Bo jestem twardy, mam świadomość tego, że jeśli dobiegnę czeka na mnie nagroda. Nie pieniądze, czy medal ale satysfakcja, większa sprawność fizyczna i wiele innych rzeczy. Tak to właśnie satysfakcja pchnie mnie do przodu. Po przebiegnięciu takiego dystansu człowiek jest z siebie dumny. Tak samo jest w każdej innej dyscyplinie. Ile razy miało się ochotę olać trening na siłowni ale jednak ambicja każe człowiekowi iść i podnosić „żelastwo". Potem odczuwa się dumę z tego, że jednak udało się wygrać z samy sobą. Po jakimś czasie dostajemy nagrodę jaką jest perfekcyjna sylwetka, zazdrosne spojrzenia kolegów, uwodzące kobiet. I najważniejsze brak wstydu przed rozebraniem się na plaży. Robimy to wręcz z satysfakcją. W końcu możemy pokazać to na co pracowaliśmy tak ciężko na treningach.

    Osobiście ćwiczę po to by być sprawniejszym, silniejszym nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Wychodząc na siłownię wiem, że czeka mnie kolejna walka z samym sobą. Zakładam na sztangę jakiś ciężar podnoszę go siedem razy, ale muszę jeszcze raz. Coś podpowiada by po prostu ją rzucić, ale głowa mówi „dasz radę"! I rzeczywiście dałem, moje mięśnie stają się większe, charakter silniejszy. Często zdarza mi się być złym nie wiadomo z jakiego powodu, wtedy idę na siłownię czy na boisko i uwierzcie potem czuję się naprawdę dobrze. Jak nowo narodzony nie czuję zmęczenia, tylko radość. Potem mogę sprawdzić się w zawodach, gdzie nie zawsze się wygrywa, ale jeśli tylko zajmuję miejsce na podium to czuję, że mój wysiłek nie poszedł na marne. Odczuwam nieposkromioną radość i satysfakcję. Bijąc kolejne rekordy na siłowni odczuwam to samo i właśnie dzięki temu ćwiczę, dla własnej satysfakcji i po to by być po prostu lepszym od innych. Przeciętność to nie dla mnie!
    Trochę mnie bólu…
    Jestem jaki jestem…
    www.euro2008.blox.pl

  • Wysłano 14 października 2006 21:00

    zgłoś naruszenie
    Polecamy zaufać naszym specjalistom, dobierając plan treningowy, plan odżywiania czy suplementację, potrzebujesz indywidualnego podejścia. Poproś o przygotowanie planu dla Ciebie http://potreningu.pl/plany. Profesjonalny, kompletny plan: diety + treningi + suplementacja, już od 149 69
  • duf ia
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 890
    • Wiek: 24 lat
    • Na forum: 8 lat
    • Trenuje: roczek
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 17794

    Wysłano 14 października 2006 21:00

    zgłoś naruszenie
    fajny tekst, tylko większość tutaj o tym wie.

    ja ćwicze żeby być zdrowym, sprawnym fizycznie, za***iście wyglądać, czuć się pewnie, budzić respekt, bo sprawia to przyjemność, itp...
    moc moc moc
  • elwisio
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1183
    • Wiek: 28 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 6695

    Wysłano 14 października 2006 21:02

    zgłoś naruszenie
    Dobrze mówisz.
    Dodam jeszcze że wiele osób chce ćwiczyć ale jest to dla nich za trudne bo po 4-6 wizytach na siłowni poprostu im sie potem nie chce, to samo sie tyczy innych sportów, lepiej zjeść coś przed tv.
    Albo tłumaczą sie że taki wysiłek to niezdrowy, oni to mają wysiłek w pracy i podobne pie,r,d,olenie.

    wiesz to nie jest dla każdego, ja np lubie taki wysiłek i doskonalenie siebie, nie wyobrażam sobie zycia w którym bym nie miał celów, nie mógłbym np tylko studiować a pozatym imprezować i tyle, brakowało by mi czegoś.

    co do sprawności ludzi, to powiem Ci ze najgorzej jest z pannami jak mięliśmy rok temu wułef na studiach to tylko 4 ci.p.ki na aerobiku dawały rade w tym jedna za***iście a reszta łamała sie w pół i wyglądało to komicznie a były to najprostrze rzeczy.np na w-f w liceum ćwiczyło 4-5 panienek na cała grupe<lol>
    co do kolesi to jest już lepiej, u mnie przeważnie większość gra w noge i nie są tak okaleczeni.

    Wymówki i chęć jedzenia śmiecia to normalka, zresztą po co ćwiczyć jak można zjeść czekolade która jest "lajt" i jest sie już FIT
    [http://finanse.testynarodowe.pl] .................. wykonaj test i odbierz DARMOWE EBOOKI o zarabianiu w sieci i biznesie .................[http://finanse.testynarodowe.pl]
  • Thiago2
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4596
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 2,5
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 35012
    • Status:Ekspert

    Wysłano 14 października 2006 21:25

    zgłoś naruszenie
    Hehe jak ostatnio widzialem Mistrozstwa Gliwic kobietek z LO na 800 metrow to polowa do mety doszla... a nie dobiegla :D
    www.euro2008.blox.pl

  • NUTRIFARM
    apokalipsa
    • Pochwały:2
    • Nagany:brak
    • Postów: 35694
    • Na forum: 10 lat
    • Trenuje: od 1988/9 z wieloma jednak przerwami
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 116839
    • Status:Ekspert

    Wysłano 14 października 2006 21:34

    zgłoś naruszenie
    Większość ludzi twierdzi, że sport to tylko ból sport hartuje nie tylko ciało ale i ducha, wymaga faktycznie czasami bólu i wysiłku, wiec wielu poprostu go omija- może nie zdając sobie sprawy, że później ból i tak dopada, a odpornosć nań nie istnieje.

    Zmieniony przez - apokalipsa w dniu 2006-10-14 21:35:22
    "Każdy ma w swoim życiu swoje Westerplatte"
    Jan Paweł II
    "Gorzki to chleb jest polskość"
    C. K. Norwid

    [http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php]

    [http://www.zolnierzewykleci.pl/?p=979#more-979]
  • Don Garcia
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 8751
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: już jaszczomp %-)
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 42589
    • Status:Ekspert

    Wysłano 14 października 2006 21:36

    zgłoś naruszenie
    ja ćwicze bo kiedys mi mama powiedziała żem chudy jak patyk i tak mnie wciągneło, teraz to nieodłączny element mojego zycia.

    pzdr/
    a ten co mi zmienił podpis na jestem lamerem sam jest lamerem i niech sie wali na ryj.

    pozdrawiam
  • ISMEI
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 88
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 474

    Wysłano 14 października 2006 22:46

    zgłoś naruszenie
    tekst bardzo mi sie podobal... sog sie nalezy..

    ja widze sens cwiczen...
    a zaczelo sie z podobnego powodu

    "Imperare Sibi Maximum Est Imperium''
  • Thiago2
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4596
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 2,5
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 35012
    • Status:Ekspert

    Wysłano 15 października 2006 22:31

    zgłoś naruszenie
    Jedz jak facet, planuj dokladnie suplementacje, trenuj madrze a staniesz sie wielkim skur******
    www.euro2008.blox.pl

  • Siłownik
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1203
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 6269
    • Status:Znawca

    Wysłano 15 października 2006 22:51

    zgłoś naruszenie
    Ciekawe przemyślenia. Moje są podobne na temat treningu. To staje sie stylem życia, albo przynajmniej jego bardzo ważną częścią
  • x.X.x
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 216
    • Na forum: 8 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 1844

    Wysłano 15 października 2006 22:59

    zgłoś naruszenie
    "waży 130 lat"



    P.S. wiem ze to tylko blad w druku SoG
    "Nie ufam nikomu - kocham tylko tych co na to zasłużyli..."
  • Thiago2
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4596
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 2,5
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 35012
    • Status:Ekspert

    Wysłano 15 października 2006 23:03

    zgłoś naruszenie
    Nie zauwazylem tego :/ I niestety nie moge juz tego zmienic. Przynajmniej jest smieszniej :D
    www.euro2008.blox.pl