Twoja wersja zabrania tylko alkoholu, cukru i soli, skąd ci się wziął ban na przyprawy? szpinaku bez czosnku bym nie zjadł Ja podczas wysiłku trzymam pod językiem tabletkę l-karnityny do ssana - jest leciutko firmowo 'wzmocniona' węglowodanami i to powinno wystarczyć
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246298036000
Ugf
Wysłana - 29 czerwca 2009 20:13
A ktoś mi chyba mówił, że tego nie powinnam przyprawiać, głównie robić na parze, ewentualnie gotować. Ze szpinakiem miałam olbrzymi problem, wiele tego zostało, nawet pies go nie ruszył :P Ale musiałam jeść, żeby nie zaburzyć rozpiski :) W takim razie jutro kurczaka zrobię na grillu i posypię papryką. Może być? Bo przyprawa do kurczaka chyba odpada, bo tam pewno sól jest.
1246299195000
jogger
Wysłana - 30 czerwca 2009 10:36
OK btw takie przyprawy jak czarny pieprz, pieprz cayenne czy imbir wchodzą w skład wielu spalaczy tłuszczu
Zmieniony przez - jogger w dniu 2009-06-30 10:48:30
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246351003000
Ugf
Wysłana - 30 czerwca 2009 13:16
Super :) W końcu zjem coś co będzie dobre z racji przypraw, albo w miarę dobre :)
Dzisiaj na siłowni ćwiczyłam trochę mniej, miałam w pogotowiu "landrynę bezpieczeństwa", ale nie musiałam jej brać. Zakupiłam L-Carnitine 600, kapsułki,(opis tutaj http://suple.net/activlab-lcarnitine-p-422.html), a jej skład to:L-karnityna, L-arginina, chlorowodorek L-ornityny, subst. przeciwzbrylająca, E 470b, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, składniki otoczki: celuloza, barwnik E 171.
Czy to wystarczy do tego, żebym przestała mieć omdlenia po treningach? I czy pomoże w tej diecie? Nadal nie schudłam ani kg, a jestem już na 5 dniu :/
1246360615000
Ugf
Wysłana - 30 czerwca 2009 19:13
I jeszcze jedno. Jak pojutrze mam kolację "Jak bez diety" znaczy, że mogę zjeść co chcę? Tzn. normalną kolację? A czy mogę sobie pozwolić na kawałek ciasta - makowca? Sąsiad przyniósł, ślubne i nie wypada nie spróbować. W ogóle już teraz bym kawałek zjadła, ale jak się domyślam nie wolno mi podczas tej diety w ogóle ... Sobie wybrał czas na przynoszenie ciast :P
I sorry, że się tak ciągle pytam :)
1246381998000
jogger
Wysłana - 01 lipca 2009 11:15
Raczej chodziło mi o l-karnitynę do ssania tego typu http://www.sfd.pl/sklep/Olimp_L_Karnityna%C2%AE-opis814.html zawierającą fruktozę, ale twoja jest jak najbardziej OK tyle że jako 'czysty' spalacz, bez funkcji hamowania niedocukrzenia. Ponieważ nawet nie schodzi ci woda, masz jakiś problem metaboliczny, zapewne na tle hormonalnym. Pigułkę skreśliliśmy, kolejny to skojarzony z nadkwasotą - nadprodukcja insuliny (hiperinsulinemia) Generalnie produkcję insuliny hamują tłuszcze, więc następną inwestycją byłby tran z rekina w kapsułkach i CLA przed posiłkami.
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246439746000
jogger
Wysłana - 01 lipca 2009 11:19
To mój piewszy zapis o tej diecie, nie ma żadnych kolacji tylko lunch i obiad, 7go dnia tylko lunch Ciasto na diecie ketogenicznej to cofnięcie się o 2-3 dni, ale powinnaś sprawdzić, czy w ogóle masz ketozę (paski KetoDiastix - apteka) - może w związku z tym co wyżej masz jeszcze zbyt wiele węgli jak na twoją trzustkę.
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246439949000
Ugf
Wysłana - 01 lipca 2009 20:05
Jej z tej 2 wiadomości niewiele rozumiem :P Jestem prostym człowiekiem, mi trzeba prosto i łatwo mówić :D
Na CLA mnie nie stać, na następne produkty, pomijając tran - również, niestety spłukana jestem.